Ekstraklasa. Tomasz Jodłowiec dostał wolne do końca roku. Problemy z hazardem

Tomasz Jodłowiec dostał wolne od trenera Jacka Magiery do końca roku. Piłkarz ma czas, by odpocząć i rozwiązać swoje prywatne problemy, m.in. te związane z hazardem - informują "Sportowe Fakty".
Reprezentant Polski bardzo słabo spisuje się w tym sezonie. W dużej mierze to wina sporego zmęczenia - po długim sezonie w Legii grał jeszcze na Euro 2016, po którym miał zaledwie tydzień wolnego. - To najbardziej eksploatowany zawodnik Legii od ponad dwóch lat - tłumaczy Aleksandar Vuković, asystent trenera.

Ale to nie jedyny powód obniżki formy Jodłowca, który zarabia ok. 250 tys. euro rocznie. Po Euro 2016 zaczął pojawiać się w kasynach, co klub określił jako "poważny problem". Magiera odbył na ten temat godzinną rozmowę z piłkarzem, chce mu pomóc. - Rozmawiałem z Tomkiem o jego problemach, ale nie będę o nich mówił publicznie, to byłoby nie fair w stosunku do zawodnika. Czas pokaże, czy Tomasz jest dla mnie wyzwaniem. Wróci w styczniu, będziemy rozmawiać - powiedział trener Legii. Klub podjął współpracę z warszawskimi kasynami, ma być informowany, gdyby Jodłowiec pojawił się w którymś z nich.

Jodłowiec nie chce komentować tych doniesień. Przyczyn słabszej formy upatruje w zmęczeniu. Dodatkowo pod koniec rundy zaczął mieć problem z piętą, zeszła z niej całkowicie skóra, "nie mogłem nawet buta założyć". Całość na stronie "Sportowych Faktów".



Najdroższy piłkarz na świecie nie wierzy, że Lewandowski zarabia jeszcze więcej od niego