Nemanja Nikolić: Nie po to zostawałem w Legii, by w Lidze Mistrzów siedzieć na ławce

- Mieliśmy bazować na defensywie, a nasz plan posypał się w kilka minut. Przeciwnicy zniszczyli nas na samym początku, a później nie potrafiliśmy się już podnieść - powiedział po meczu z Borussią Dortmund napastnik Legii Nemanja Nikolić.
Katastrofą zakończył się pierwszy mecz warszawiaków w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Piłkarze Besnika Hasiego przegrali z Borussią Dortmund aż 0:6. - Co mogę powiedzieć po takim spotkaniu? Wypada tylko zgodzić się z trenerem, który ocenił je jako katastrofę. W 17 minut straciliśmy trzy gole. Na tym poziomie to niedopuszczalne, bo zawsze skończy się pogromem - powiedział zaraz po meczu Nikolić.

- To bolesna lekcja. Musimy ją przyjąć i spróbować wyciągnąć naukę na kolejne mecze. Nie możemy się załamywać. Przed nami ekstraklasa, gdzie nasza sytuacja także nie jest dobra. Musimy zacząć wygrywać, zdobywać punkty i poprawiać naszą sytuację w tabeli - dodał.

Nikolić mecz z niemiecką drużyną zaczął na ławce rezerwowych. Jego miejsce w ataku zajął Aleksandar Prijović. - Byłem wściekły, kiedy dowiedziałem się, że nie gram. Moje miejsce jest na boisku, co pokazuję w każdym meczu - skomentował sytuację reprezentant Węgier.

- Przed meczem rozmawiałem z trenerem. Powiedziałem mu, że czuję się dobrze i nie mam problemów z graniem co trzy dni. Co więcej, lubię taki system grania, bo dzięki takiej ciągłości odpowiednio przygotowuję się do kolejnych spotkań. Trener wyjaśnił mi, że jego decyzja spowodowana jest planem taktycznym. W pierwszej połowie mieliśmy szczelnie bronić, a w drugiej spróbować zaatakować z kontrataku i do tego byłem potrzebny. Rozumiem to, ale umówmy się, nie po to zostawałem w Legii, by w Lidze Mistrzów siedzieć na ławce rezerwowych.

- Musimy zrozumieć czym jest i na czym polega Liga Mistrzów. Nie możemy pozwalać sobie na to, by grać tak źle i nieuważnie w obronie. Dawaliśmy rywalom mnóstwo miejsca do rozgrywania piłki, co jest niedopuszczalne. Drużyny topowe, jak Borussia Dortmund, zawsze to wykorzystają i strzelą kilka goli - kontynuował Nikolić.

- Dlaczego przegraliśmy tak wysoko? Zawiodło wszystko. Absolutnie wszystko. Wszyscy jesteśmy temu winni. To nie jest tak, że winę ponosi tylko trener. Odpowiedzialni jesteśmy też my, zawodnicy. Nie wiem czy problemem był plan taktyczny. Wiem natomiast, że broniliśmy źle. Bardzo źle. Mieliśmy bazować na defensywie, a nasz plan posypał się w kilka minut. Przeciwnicy zniszczyli nas na samym początku, a później nie potrafiliśmy się już podnieść.

Na konferencji prasowej przed spotkaniem Hasi powiedział, że dla Legii najważniejszy jest niedzielny mecz ligowy z Zagłębiem Lubin. Jak do słów szkoleniowca odniósł się Węgier? - Liga Mistrzów to wspaniałe rozgrywki, ale bądźmy szczerzy. Czego możemy po nich oczekiwać? Awansu do kolejnej rundy? Chyba jasne jest, że to bardzo, bardzo trudne zadanie. Rozumiem rozczarowanie kibiców, każdy z nas w środę dał z siebie wszystko, ale mimo wszystko nie możemy zapominać o ekstraklasie. Jeśli nie wygramy jej w tym sezonie, to w kolejnym nie zagramy w eliminacjach do LM. A tego na pewno byśmy nie chcieli.

Kibice śmieją się z Legii po katastrofie w Lidze Mistrzów. Prezydent Duda komentuje [MEMY]


Zdjęcie ADIDAS KOSZULKA LEGIA WARSZAWA DOMOWA S86370 Zdjęcie Adidas Koszulka meczowa Legia Warszawa Pazdan Zdjęcie Adidas Spodenki Legia Warszawa M S86374
ADIDAS KOSZULKA LEGIA WARSZ... Adidas Koszulka meczowa Leg... Adidas Spodenki Legia Warsz...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info