Sport.pl

Beznadziejna Legia znów przegrała w Gdańsku. W niedzielę mecz o wszystko

- Ja zawsze jestem spokojny. Wam także to polecam. Ciao, arrivederci - mówił trener Legii po 0:2 w Gdańsku
- To ja wiem najlepiej, którzy zawodnicy są najlepiej przygotowani do gry, a którzy nie. Kiedy ktoś postronny spojrzał dziś na nasz skład, to na pewno mógł się zdziwić. Ale to nie tak, że uznaliśmy mecz z Pogonią za ważniejszy od starcia z Lechią. Dla nas każdy mecz jest ważny - tłumaczył się ze swoich decyzji Stanisław Czerczesow, którego Legia nie wykorzystała szansy na przypieczętowanie mistrzostwa. By je zdobyć, w niedzielę z Pogonią musi zdobyć przynajmniej tyle samo punktów, co Piast z Zagłębiem.

Rosjanin miał się w środę z czego tłumaczyć. W porównaniu do ostatniego meczu z Piastem trener Legii dokonał aż czterech zmian w podstawowej jedenastce. O ile brak Tomasza Jodłowca usprawiedliwiony był kontuzją (stłuczenie mięśnia), to inne jego decyzje pojąć było trudno. Na ławce rezerwowych usiedli Ariel Borysiuk i Michał Kucharczyk, a poza kadrą meczową znalazł się Michał Pazdan.

- Pazdan wciąż narzeka na uraz kolana. Kucharczyka musiałem zdjąć z boiska w trakcie meczu z Piastem, bo także doznał kontuzji i nie był przygotowany na 100 proc. Borysiuk? On był o jedną żółtą kartkę od zawieszenia, a wiecie, że lubi grać agresywnie. Guilherme był w podobnej sytuacji przed tym spotkaniem, a mimo to wyszedł w podstawowym składzie - spokojnie wyjaśniał swoje decyzje rosyjski szkoleniowiec.

Legia miała w Gdańsku przypieczętować mistrzostwo Polski, ale przetrzebiona kontuzjami (do Gdańska nie pojechali też Ondrej Duda i Aleksandar Prijović) nie podjęła nawet walki. Zawiedli ją przede wszystkim ci, którzy w tym roku grali mniej. Zaskakujących szans nie wykorzystali Tomasz Brzyski, Michał Masłowski, Michaił Aleksandrow oraz Stojan Vranješ.

Ten ostatni, do spółki z Igorem Lewczukiem "podarowali" Lechii pierwszą bramkę. Reprezentant Polski podał piłkę głową wprost pod nogi Sławomira Peszki. Skrzydłowy gdańskiej drużyny wykorzystał bierność w obronie Vranješa, uderzył z woleja, a piłka wpadła wprost w okienko bramki bezradnego Arkadiusza Malarza.

Przy tej sytuacji zawiódł także Adam Hloušek, który spóźnił się z kryciem. Występujący dotychczas regularnie na lewej obronie Czech w Gdańsku po raz pierwszy w Polsce zagrał na środku defensywy.

Zawiedli też Brzyski i Masłowski. Pierwszy irytował zwłaszcza za lekkimi albo niedokładnymi dośrodkowaniami. Masłowski frustrował swoją nieporadnością w rozegraniu i ataku. Notorycznie zawodzący w Legii 27-latek mógł przed przerwą doprowadzić do wyrównania. Mógł, ale po akcji Nemanji Nikolicia uderzył wysoko nad bramką. Jego strzał kibice na stadionie skwitowali mieszanką śmiechu i gwizdów.

Na drugą połowę legioniści z szatni wyszli długo przed gospodarzami. Stanęli na środku własnej połowy i wzajemnie się motywowali. Na niewiele się to zdało, bo pięć minut po wznowieniu gry przegrywali już 0:2. Po ograniu Artura Jędrzejczyka do Miloša Krasicia piłkę podał Peszko. Serb minął Guilherme i płaskim strzałem pokonał Malarza. W tej sytuacji znów zawiódł pressing. Wyraźnie spóźniony był Vranješ, a Masłowski zamiast atakować rywala, dreptał za jego plecami.

Czerczesow spokojnie przechadzał się wzdłuż bocznej linii, wyglądał na człowieka pogodzonego z porażką. Dał temu wyraz w 66. minucie, kiedy po tym jak czerwoną kartkę otrzymał Lewczuk, zdjął z boiska Nikolicia i Guilherme, a w ich miejsce wprowadził obrońców - Bartosza Bereszyńskiego i Łukasza Brozia.

- Ja zawsze jestem spokojny. Wam, dziennikarzom, także to polecam. Ciao, arrivederci - zakończył w swoim nieszablonowym stylu konferencję prasową Czerczesow.



Kopanie leżącego Ajaksu i Milika, nieustająca feta Leicester oraz akcja "Wasyl" na Euro! [MEMY]


Więcej o:
Komentarze (14)
Beznadziejna Legia znów przegrała w Gdańsku. W niedzielę mecz o wszystko
Zaloguj się
  • jan_xxiii_wazny

    Oceniono 2 razy 2

    A moze Stasiek celowo chce przegrać mistrzostwo, zeby go wywalili, bo wziął robotę, której nie juz nie chce?

  • bruna5

    Oceniono 2 razy 2

    Na Czerskiej żałoba, bo ich Legiunia jeszcze bez majstra. Już prawie beatyfikowali Czerczesowa, a tu może wyjść dupa blada. Oby tylko Pogoń nie odpuściła.

  • superhuman

    Oceniono 1 raz 1

    A i tutaj to napiszę, bo co artykuł, to to samo...
    Twitter oburzony... Zastanawia mnie dlaczego nasi dziennikarze sportowi reagują jak nastoletnie dziewczęta na każde wydarzenie. Jak Legia wygrywa 4:0, to jest drużyną na LM, jak przegra 0:2, to jest kryzys i rozbity zespół... rozumiem, że kibice się w ten sposób emocjonują, ale dziennikarze? Przecież w ciągu 3 dni Legia nie przeszła przemiany... Jak wygra z Pogonią 5:0, to znowu będzie drużyną na LM? Może lepiej napisać artykuł chwilę po meczu, już bez emocji, w którym można pokusić się o jakieś rzetelne i chłodne analizy, zamiast natychmiastowych ekscytacji.
    A co do meczu z Lechią, to moim zdaniem wydarzyła się prosta rzecz: każdy, kto ogląda Legię w tym sezonie, widzi chyba, jak gra Legia z Jodłowcem, a jak bez niego. Moim zdaniem, Czerczesow, na podstawie np. meczu z Lechią w Warszawie, doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że druga linia bez Jodłowca nie poradzi sobie z Krasicem, Milą, Kovacevicem i Paixao. Więc wystawił znowu Vranjesa, dając dodatkowo właścicielom sygnał, że środek pola wymaga wzmocnienia, a do tego zapewniając sobie pełniejszy skład na łatwiejszy mecz w niedzielę. Takie to nieprawdopodobne? Trochę lodu na głowę proponuję i mniej histerii. A swoją drogą, Lechia z Krasicem gra ostatnio fajne mecze.
    Pozdrawiam

  • walsmet

    Oceniono 1 raz 1

    Kompromitacja futbolu i to ma byc mistrz Polski, żenujące.

  • z1946b

    0

    Faszyści z żylety płaczą jak dzieci - bezcenne!

    Piast Gliwice - Mistrz Polski!

  • louisciffer

    0

    Przykruchtowi kibice Legii, przykruchtowi kopacze - na modły nie na boisko.

  • grzespelc

    0

    Hehe,a czytałem zimą,ze Legia nie ma przeciwnika i odjedzie wszystkim...

  • cedet

    Oceniono 2 razy 0

    SZUBIENICE SOBIE POSTAWCIE I SAMI SIĘ WIESZAJCIE "patrioci - IDIOCI" !!!!!

  • ukos

    Oceniono 1 raz -1

    Znowu Legła.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX