Stanisław Czerczesow: Bieżące sukcesy nie mogą przysłonić tych dalekosiężnych

- Jeśli chodzi o zdobycz punktową na wiosnę, to jestem zadowolony. Jednak w każdym z rozegranych meczów były niuanse, które należy poprawić - powiedział Stanisław Czerczesow w rozmowie z championat.com.
Trener Legii w rozmowie z rosyjskim portalem sportowym nie wpada w euforię po dobrym starcie rundy wiosennej. - Nie chce przeceniać naszych osiągnięć. Sezon cały czas trwa. Do rozegrania zostało nam jeszcze 13 meczów. Nie chcemy też, by bieżące sukcesy przysłaniały nam cele dalekosiężne - twierdzi.

Jedynym meczem, który Czerczesow przegrał w lidze polskiej była jesienna potyczka z Lechem Poznań. - Byliśmy wtedy jednak silniejszą drużyną. Pierwszy kwadrans w naszym wykonaniu był gorszy, straciliśmy bramkę i nie udało nam się tej straty odrobić. Możliwe też, że w niektórych momentach nie mieliśmy wystarczająco dużo siły, bo trzy dni wcześniej graliśmy w Lidze Europy.

- Jak porównałbym poziom ekstraklasy i rosyjskiej Premier Ligi? Niedawno dzwonił do mnie kolega i powiedział: "W lidze polskiej jest gra jest szybsza i bardziej zacięta niż w Rosji". Od strony technicznej liga rosyjska jest lepsza, grają w niej obcokrajowcy o większej jakości, ale jeśli chodzi o szybkość, to liga polska jest wystarczająco mocna.

Czerczesow nie jest przekonany, że latem uda się zatrzymać Nemanję Nikolicia. - Dobrze, że jest z nami teraz. Na dwa dni przed zamknięciem okienka transferowego Chińczycy dawali nam 5 milionów euro. Jestem przekonany, że latem dostanie jeszcze więcej ofert.

Nowy piłkarz Legii ma ciekawe życie. Kim jest Michaił Aleksandrow? Kochający tata, wakacje z tygrysami i żona top-modelka [FOTOSTORY]




Więcej o: