Radosław Majecki jak Wojciech Szczęsny? Krzysztof Dowhań: Jeśli będzie słuchał, to w przyszłości się rozwinie

- Ma świetne warunki fizyczne, jest bardzo dobry technicznie. Nie stresuje się, że coś źle zrobił, tylko zabiera się do roboty i stara się to poprawić - mówi Krzysztof Dowhań o Radosławie Majeckim, młodym bramkarzu Legii Warszawa. W czwartek 16-latek podpisał z Legią nowy kontrakt do 31 grudnia 2018 roku.
Radosław Majecki zrobił wrażenie na Krzysztofie Dowhaniu - wychowawcy Artura Boruca, Łukasza Fabiańskiego, Wojciecha Szczęsnego, i kilku innych, na których klub zarabiał duże pieniądze. Majecki, który teraz ma 16-lat, trafił do juniorskiej Legii dwa lata temu z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Grał w Centralnej Lidze Juniorów, a na początku tego roku poleciał na obóz przygotowawczy z pierwszą drużyną. - To dla mnie wielkie wyróżnienie - stwierdził 16-latek.

Paweł Korzeniowski: Do którego z byłych bramkarzy Legii porównałby pan Radosława Majeckiego?

Krzysztof Dowhań: Nie jest łatwo o celne porównanie, ale myślę, że najbliżej mu do Wojciecha Szczęsnego. Podobne warunki fizyczne, brak kompleksów, ale też umiejętność szybkiego uczenia się, co według mnie jest kluczową cechą.

Szczęsny odszedł z Legii do Arsenalu jako 16-latek. Tak samo może być z Majeckim?

- Zawsze jest takie zagrożenie. Przecież nawet ostatnio rówieśnik Radka - Kamil Grabara przeszedł z Ruchu Chorzów do Liverpoolu. Polski rynek jest regularnie monitorowany przez najlepsze europejskie kluby, które widzą w tych młodych chłopcach potencjał. Tym bardziej, jeśli są powoływani do reprezentacji młodzieżowych. A oni akurat grają w kadrze. Im łatwiej się pokazać. Trudno powiedzieć, gdzie Radek mógłby pójść. Najczęściej Niemcy i Anglicy sięgają po naszych golkiperów. Ale na tę chwilę jest naszym piłkarzem i na tym się skoncentrujmy.

Jakie są mocne strony Majeckiego?

- Powiedziałbym, że jest "plastyczny", to znaczy, że reaguje na uwagi i wprowadza je w życie. Jest to młody, rozsądny człowiek. Psychika jest jego mocną stroną. Nie stresuje się, że coś źle zrobi, tylko zabiera się do roboty i stara się to poprawić. To duży kapitał. Poza tym Radek jest, jak na swój wiek, bardzo dobrze przygotowany technicznie, ma znakomite warunki fizyczne - mierzy ponad 190 cm wzrostu.

191 cm w wieku 16 lat to dużo. Istnieje zagrożenie, że nagle urośnie, co negatywnie przełoży się na jego umiejętności?

- Myślę, że jeśli podrośnie, to już niewiele. Nie będzie to raczej dziesięć centymetrów, co nie przełoży się realnie na jego umiejętności piłkarskie. Fizycznie wygląda na chłopaka ukształtowanego.

Majecki trenuje z wami od zimy - był zadowolony z treningów na Malcie, choć sam mówił, że popełniał sporo błędów.

- 16-latek nie może umieć wszystkiego. Na pewne rzeczy trzeba zwracać mu uwagę. Jeśli będzie słuchał, a on chce słuchać, to w przyszłości się rozwinie. Zresztą nie tylko my - trenerzy, mu podpowiadaliśmy, ale też nasi doświadczeni bramkarze - Arkadiusz Malarz i Duszan Kuciak. Oni też widzą w nim potencjał.

Na co najczęściej trener zwracał mu uwagę?

- To są niuanse tego rzemiosła, czyli głównie szczegóły w ustawieniu i tym podobne.

Majecki w trybie dziennym chodzi jeszcze do technikum - pilnujecie jego wyników w nauce?

- Z tego co wiem, to nie ma problemów z nauką

W Legii było kilku młodych piłkarzy, którym nie chciało się uczyć.

- Powiem od razu, że nie jest łatwo trenować w pierwszym zespole i łączyć szkołę z futbolem. Ale Radek daje sobie radę. A poza tym, tak jak mówię, pilnujemy go. To, że nie może zaniedbać szkoły jest dla nas tak samo ważne, jak jego postępy w piłce. On z resztą sam sobie zdaje sprawę, że musi się uczyć. Otaczają go dobrzy ludzie, ma dobre wzory.

Prezes Bogusław Leśnodorski mówi, że jest dojrzalszy niż jego rówieśnicy.

- Miałem do czynienia z różnymi zawodnikami i mogę powiedzieć, że jak na swój wiek sporo rozumie. Jemu bardzo dużo daje to, że trenuje z pierwszym zespołem. To inna rzeczywistość - lepsze warunki treningowe, większe wymagania. Dla niektórych może to wyglądać tak, jakbyśmy go starali się ciągnąć na siłę. Ale wcale tak nie jest.

Podobno Grzegorz Szamotulski, który trenował Majeckiego, wtargnął do gabinetu prezesa po tym, jak usłyszał, że 16-latek nie jedzie na obóz. To prawda?

- Nie wiem, czy rzeczywiście była taka sytuacja, o to już trzeba pytać Grześka.

Czy w razie kontuzji mógłby wskoczyć do pierwszego składu już teraz?

- On jeszcze nigdy nie grał w seniorskiej piłce. Ja wiem, że teraz jest taka moda na młodych, bo w Milanie broni 16-letni Gianluigi Donnarumma, a w Jagiellonii niewiele starszy Bartłomiej Drągowski. Spokojnie. Treningi z "jedynką" i mecze z "dwójką" to dla niego optymalne rozwiązanie. W seniorach może uczyć się od najlepszych, w rezerwach - szukać sposobu, jak pożytkować te umiejętności. Jeśli trenerzy stwierdzą, że da radę wystąpić w dużym meczu, to nikt nie będzie patrzył na wiek.







Zdjęcie Adidas OCHRANIACZE PIŁKARSKIE 11 CLUB M38632 Zdjęcie Adidas Ochraniacze piłkarskie (278315_7011) Zdjęcie Adidas OCHRANIACZE PIŁKARSKIE ACE CLUB S90338
Adidas OCHRANIACZE PIŁKARSK... Adidas Ochraniacze piłkarsk... Adidas OCHRANIACZE PIŁKARSK...
Porównaj ceny » Sprawdź ceny » Porównaj ceny »
źródło: Okazje.info