Legia gotowa na zimę. Boczne boisko przykryje balon

W czwartek przy Łazienkowskiej rozpoczęły się prace związane z postawieniem balonu, który zimą przykryje boczne boisko ze sztuczną murawą. - Jeśli nie zdarzy się nic nieprzewidywalnego, np. mocny wiatr lub opady deszczu, wszystko będzie gotowe już we wtorek - mówi Łukasz Lipiec, kierownik techniczny stadionu.


W piątek przed południem przy Łazienkowskiej odbył się ostatni trening rezerw Legii przed instalacją konstrukcji, która przykryje przed zimą boczne boisko ze sztuczną murawą. Bramki, płotki, kosze, ławki - po zajęciach z terenu prac zniknęły wszystkie zbędne elementy, by klubowi specjaliści mogli rozpocząć montowanie balonu. - Musimy oczyścić cały teren tak, by została tylko murawa i to, co już zainstalowaliśmy - drzwi ewakuacyjne, śluza, drzwi obrotowe, cała maszynownia. Mam przygotowane już także worki z piaskiem, które zabezpieczą balon od środka - mówi Łukasz Lipiec, kierownik techniczny stadionu.

Instalacja balonu ma się skończyć już we wtorek, o ile nie przeszkodzą w tym warunki atmosferyczne. - Cały czas sprawdzamy prognozy pogody. Jeśli siła wiatru przekracza dziesięć kilometrów na godzinę, nie da się napompować balonu. Mówiąc najprościej - cała konstrukcja może się przesunąć - wyjaśnia Lipiec.

Zainstalowany balon cały czas będzie podgrzewany, tak by temperatura wewnątrz niego była przynajmniej o kilka stopni wyższa niż na zewnątrz. - Jeśli na dworze będzie około zera stopni Celsjusza, trudno się spodziewać, że uda nam się temperaturę podnieść o dziesięć stopni. Powietrze będzie jednak cały czas dogrzewane, by warunki do treningu były komfortowe. Jedynym dyskomfortem, który będą mogły odczuć osoby bardziej wrażliwe, jest różnica ciśnień - dodaje Lipiec.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, treningi na bocznym boisku będzie można wznowić już w środę. Balon, który przy Łazienkowskiej jest już trzeci rok z rzędu, zostanie zdemontowany wiosną.