Seweryn Dmowski: Jedno euro od sprzedanego biletu na mecz z Napoli trafi do polskich uchodźców

- Zapewniam, że jedno euro od każdego sprzedanego biletu na mecz z Napoli zostanie przekazane na rzecz sprowadzenia do kraju polskich uchodźców ze strefy wojennej w Donbasie - powiedział dyrektor ds. komunikacji Legii Warszawa Seweryn Dmowski.


Pierwsze dwie kolejki tegorocznej edycji europejskich pucharów odbywają się pod hasłem "90 minutes for hope". Oznacza to, że każdy klub uczestniczący w Lidze Mistrzów i Lidze Europy zgodził się przekazać jedno euro od sprzedanego biletu na pomoc uchodźcom. Jeszcze w połowie września Legia oficjalnie ogłosiła, że pieniądze te przekaże na rzecz sprowadzenia do ojczyzny polskich uchodźców ze strefy wojennej w Donbasie.

- Najważniejsze jest to, że cała akcja jest absolutnie dobrowolna. Nie będzie więc tak, że ECA po każdej kolejce będzie pukało do klubów i ściągało z nich należne pieniądze dla uchodźców - mówi Dmowski.

Akcja przekazania jednego euro na rzecz imigrantów odbiła się szerokim echem w kibicowskim światku. Nie wszyscy fani europejskich klubów zgadzali się z ideą akcji. Sympatycy Lecha Poznań z tego powodu zdecydowali się nawet na bojkot spotkania z portugalskim Belenenses w 1. kolejce fazy grupowej Ligi Europy.

Tego problemu nie będzie na Legii. Warszawiacy pieniądze przekażą bowiem na rzecz naszych rodaków na Ukrainie. - Zapewniam, że jedno euro od każdego sprzedanego biletu na mecz z Napoli zostanie przekazane na rzecz sprowadzenia do kraju polskich uchodźców ze strefy wojennej w Donbasie. Wybraliśmy już jeden podmiot, któremu przekażemy pieniądze, jednak nie zdecydowaliśmy jeszcze, w jakiej formie zostanie to wykonane. Możemy przekazać pieniądze bezpośrednio, ale możemy także np. pokryć koszty transportu naszych rodaków do Polski. To są kwestie formalne i księgowe, które rozstrzygniemy po meczu - zakończył Dmowski.