Legioniści na dwójkę. Warszawianie słabi w obronie, nieskuteczni i mało pomysłowi w ataku [OCENY]

Legia Warszawa przegrała w Gliwicach z Piastem 1:2 i nie jest już liderem ekstraklasy. Zobacz, jak oceniliśmy (w skali 1-6) piłkarzy Henninga Berga za to spotkanie.


Duszan Kuciak - 3. Przy obu golach dla Piasta nie miał najmniejszych szans na skuteczną interwencję. Trzeba jednak przyznać, że precyzyjny strzał Martina Nespora był trudny do obrony. Przy drugim golu rywala to obrońcy powinni wcześniej wyjaśnić sytuację. Kuciak czekał na linii, ale Sasa Ziviec i tak wpakował piłkę do bramki z najbliższej odległości.

Łukasz Broź - 1+. Nie ponosi bezpośredniej odpowiedzialności za pierwszego gola, ale gdyby zachował się agresywniej, to miałby możliwość odciąć gospodarzy od możliwości dośrodkowania. Na całej linii zawalił za to drugą bramkę. Dał się wyprzedzić Zivcovi, który nie miał problemów z trafieniem z czterech metrów. Na plus kilka długich podań, w tym jedno do Nikolicia, które o mało nie skończyło się golem.

Jakub Rzeźniczak - 1+. Defensywa Legii nie zagrała dobrego meczu. Współpraca kapitana drużyny z Lewczukiem w sobotnim spotkaniu była nerwowa. Stoperom zdarzało się na siebie krzyczeć. Przy drugim golu Rzeźniczakowi zabrakło kilku centymetrów, by odbić piłkę i oddalić niebezpieczeństwo. Tym razem mniej aktywny w ofensywie. Przy stałych fragmentach bez zagrożenia. Raz tylko starał się stworzyć przewagę liczebną po wyprowadzeniu piłki.

Igor Lewczuk - 1. Mimo że cała defensywa powinna zachować się lepiej przy pierwszej bramce dla Piasta, to właśnie on nie upilnował Nespora, przez co ponosi bezpośrednią winę przy tej sytuacji. W drugiej połowie odrobinę solidniejszy, ale to tylko pojedyncze zrywy. W 76. minucie świetnie odebrał piłkę Nesporowi, popędził do przodu i zagrał do Guilherme. Brazylijczyk jednak strzelił zbyt lekko. W doliczonym czasie gry mógł odkupić swoje winy, ale w doskonałej sytuacji przestrzelił z najbliższej odległości.

Tomasz Brzyski - 2. Jego współpraca z Kucharczykiem nie wyglądała zbyt dobrze. W ofensywie mało obiegów i dośrodkowań. Można odnieść wrażenie, że brakuje mu już dynamiki. Tuż przed przerwą przegrał pojedynek biegowy z Szeligą i Legię przytomnym wyjściem uratował Kuciak. To właśnie Szeliga sprawiał doświadczonemu obrońcy dużo problemów.

Guilherme - 4. O dużych możliwościach Brazylijczyka wiadomo od dawna, ale wydaje się, że dopiero teraz ustabilizował formę i wyrasta na lidera. W 7. min prostopadle podał do Nikolicia, który w sytuacji sam na sam otworzył wynik spotkania. 24-latek często pokazuje się do gry, a koledzy ufają mu i kierują do niego podania. Guilherme czasami brakuje jednak siły w pojedynkach fizycznych - w sobotę kilka razy odbijał się od rywala. Jego strzały zazwyczaj były słabe lub niecelne.

Dominik Furman - 2+. To jego pressing rozpoczął bramkową akcję Legii w 7. min. Parę razy przetrzymał piłkę i uspokoił grę. Czasami jednak spóźniony. Dwa razy bardzo niecelnie strzelał z dystansu. Poza tymi zagraniami trudno odnotować pozytywy w ofensywie. A tego od niego trzeba wymagać.

Tomasz Jodłowiec - 2+. Słaby występ. Sobotni mecz był dla pomocnika pierwszym po dwutygodniowej przerwie spowodowanej kontuzją, której doznał w meczu z FK Kukesi. Aktywny, ale bezproduktywny. Piast przez długą część meczu miał w środku boiska dużą swobodę. W drugiej połowie kilka razy starał się czy to podać do przodu, czy dośrodkować, ale mało było z tego pożytku.

Ondrej Duda - 3. Trudno mu wystawić ocenę. Po jednym ze starć doznał urazu i dlatego grał tylko 30 minut. W tym czasie był mało widoczny. Często schodził na prawo i grał na małej przestrzeni z Guilherme. Nic z tego nie wynikało.

Michał Kucharczyk - 2. Na pierwszą akcję w jego wykonaniu czekaliśmy aż do 30. min. Wtedy ładnie urwał się lewym skrzydłem i dośrodkował. Dobrze ustawiony był jednak Jakub Szmatuła. Czasami brakowało mu odpowiedniej decyzji - zamiast dośrodkowywać w pełnym biegu lewą nogą, starał się przełożyć piłkę, przez co często ją tracił. W 78. min był bardzo bliski zdobycia bramki. Piłka po strzale z trudnej pozycji tylko o centymetry minęła bramkę rywala. Gdyby trafił, wynik i oceny byłyby inne...

Nemanja Nikolić - 3. Zaczął świetnie, bo od strzelenia szóstego gola w ekstraklasie. Akcję wykończył w swoim stylu - z wielkim spokojem. Przed przerwą miał jeszcze jedną sytuację, ale piłkę z linii bramkowej wybił obrońca Piasta. Później było znacznie gorzej. Nie zawsze widział lepiej ustawionych partnerów. W 51. min nie podał do wbiegającego na czystą pozycję Kucharczyka. Zamiast tego strzelił lekko, prosto w Jakuba Szmatułę. Minus za żółtą kartkę za dyskusję z sędzią.

Aleksandar Prijović - 3. Zastąpił Dudę jeszcze w pierwszej połowie. Był aktywny, ale zbyt często brakowało mu szybkości. Spowalniał wiele akcji, przekładał piłkę na lepszą nogę. W kilku sytuacjach zachował się przytomnie i dostrzegał lepiej ustawionych partnerów. W doliczonym czasie gry idealnie zgrał piłkę głową do Lewczuka. Szwajcar jednak nie może dopisać sobie asysty, bo Lewczuk fatalnie przestrzelił.

Rafał Makowski - bez oceny. Grał 20 minut. W tym czasie zaliczył jeden świetny rajd zakończony mocnym strzałem. Przy odrobinie precyzji mógł zostać bohaterem.