Sport.pl

Powroty rekonwalescentów przed meczem z Piastem Gliwice

Z Tomaszem Jodłowcem, Arkadiuszem Piechem i Mateuszem Szwochem trenowali w piątek na bocznym boisku przy Łazienkowskiej wicemistrzowie Polski. Wciąż jedynie indywidualnie ćwiczył Michał Pazdan.


Kilka minut przed 13 na murawie jako pierwszy pojawił się piłkarz właśnie były Jagiellonii Białystok. Reprezentant Polski jednak tylko truchtał wokół boiska. Mało prawdopodobne jest, by narzekający na ból kolana 27-latek pojechał na sobotnie spotkanie ligowe do Gliwic. Chwilę po Pazdanie na murawie pojawili się pozostali gracze. Jako jeden z pierwszych, z uśmiechem na ustach, z budynku klubowego wyszedł Mateusz Szwoch, który wznawia treningi po długiej przerwie związanej z problemami kardiologicznymi.

Zajęcia tradycyjnie rozpoczęły się od rozgrzewki pod okiem trenera od przygotowania fizycznego Geira Kasene. Widać, że w zespole panuje bardzo dobra atmosfera, na zajęciach nie brakowało żartów, piłkarze z uśmiechem komentowali swoje zagrania. Na uwagę zasługuje fakt, że podczas gry na jeden kontakt cały czas mobilizująco na kolegów pokrzykiwał Nemanja Nikolić. - Brawo, brawo - komentował Serb po dobrych zagraniach kolegów. Widać, że 27-latek staje się coraz ważniejszą postacią w Legii.

Piątkowe zajęcia były otwarte dla mediów tylko przez pierwszy kwadrans. Po ich zakończeniu zawodnicy Henninga Berga udali się do Gliwic, gdzie w sobotę zmierzą się z drugim w tabeli Piastem. Początek spotkania o 20.30.

Więcej o: