Dwie twarze Żyry, drybler Duda i moda na koszulki meczowe [SPOSTRZEŻENIA]

Piękny strzał i fatalne przyjęcie Michała Żyry, wikłający się w dryblingi Ondrej Duda i Legia zwalniająca tempo po przerwie - spostrzeżeniami po meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała (5:0) dzieli się Konrad Ferszter z Legia.sport.pl


Legia zwalnia tempo

W pierwszej połowie meczu z Podbeskidziem legioniści zagrali doskonale. Piłkarze Henninga Berga co chwila zagrażali bramce Wojciecha Kaczmarka i już po pierwszych 45 minutach praktycznie rozstrzygnęli losy spotkania. Po samobójczym trafieniu Bartosza Jarocha i golach strzelonych przez Nemanję Nikolicia oraz Michała Kucharczyka gospodarze do przerwy prowadzili 3:0.

Chociaż w drugiej części gry Legia zdobyła kolejne dwie bramki i rozbiła przeciwnika aż 5:0, to gra po przerwie nie była aż tak dobra. Wicemistrzowie Polski wyraźnie zwolnili, sprawiali wrażenie zespołu, który rozpoczął przygotowania do czwartkowego spotkania z FK Kukesi w Lidze Europy. Efektem tego były co najmniej trzy doskonałe okazje do zdobycia bramki dla Podbeskidzia. W słupek trafił Robert Demjan, a uderzenia Jakuba Kowalskiego i Damiana Chmiela doskonale obronił Duszan Kuciak.

- Przy prowadzeniu 3:0 wkradło się niepotrzebne rozluźnienie - przyznał po meczu Jakub Rzeźniczak. - Po przerwie nie zagraliśmy tak, jak byśmy tego chcieli. Następnym razem musimy być bardziej skoncentrowani, by zagrać równe 90 minut - dodał Aleksandar Prijović.

Genialny strzał, tragiczne przyjęcie



W taki sposób gola na 4:0 strzelił Michał Żyro. Trafienie 23-latka z niedzielnego spotkania było jednym z najpiękniejszych, jakie kibice warszawskiego zespołu mieli przyjemność oglądać na nowym stadionie przy Łazienkowskiej. Ledwie kilka minut później skrzydłowy Legii pokazał jednak swoją drugą, brzydszą, stronę. Żyro mógł znaleźć się w doskonałej sytuacji i zdobyć swoją drugą bramkę, gdyby... nie to fatalne przyjęcie piłki. Na usprawiedliwienie zawodnika trzeba dodać, że w trakcie spotkania 23-latek doznał kontuzji stawu skokowego w prawej nodze, którą starał się przyjąć piłkę.





Drybler Duda

W 88. minucie po ładnym dryblingu i precyzyjnym uderzeniu przy słupku wynik starcia z Podbeskidziem na 5:0 ustalił Ondrej Duda. Był to jeden z 10 dryblingów, jakich Słowak podjął się w niedzielnym spotkaniu. Chociaż 20-latek na boisku przebywał przez 45 minut, to w niedzielę zaliczył największą liczbę prób minięcia rywali w sezonie (8 z Lechem, 9 w pierwszym meczu z Botosani i 6 w rewanżu).

Mimo wysokiej skuteczności tych zagrań (70 proc.), to po jednym z nich Duda naraził drużynę na niebezpieczeństwo. Niewiele ponad minutę po strzeleniu gola słowacki pomocnik uwikłał się w niepotrzebny drybling we własnym polu karnym. 20-latkowi piłkę zabrał Lukas Janić, a strzał na bramkę Kuciaka oddał Chmiel. Tylko doskonała interwencja bramkarza uchroniła warszawian od straty gola.

1 czy 2:0?

W 33. minucie bramkę na 2:0 zdobył Nikolić. Mimo że był to dopiero wstęp do niedzielnego pogromu, to już wtedy rachubę stracił legijny spiker Dariusz Urbanowicz. "Proszę państwa, 1:0 dla Legii..." - rozpoczął komunikat o drugim golu. Stołecznemu spikerowi w uświadomieniu sobie pomyłki pomogła reakcja publiczności, która śmiechem przyjęła tę wpadkę. "Oczywiście 2:0 dla Legii, a gola strzelił Nemanja Nikolić!" - szybko zreflektował się Urbanowicz, który dystansu do całej sytuacji nie stracił także po spotkaniu. "Prawie jak na 1:0" - w taki sposób spiker opisał bramkę Żyry na swoim profilu na Twitterze.





Legii moda na koszulki meczowe

Szaleństwo na punkcie nowych koszulek meczowych Legii trwa w najlepsze. Przed meczem z Podbeskidziem przy Łazienkowskiej łatwo było dostrzec kibiców, którzy na pierwsze w nowym sezonie ligowe spotkanie w stolicy przyszli ubrani właśnie w nowe trykoty przygotowane specjalnie na stulecie klubu.

Legia modę na noszenie koszulek meczowych wprowadza też "odgórnie". Przykład na to dają najważniejsze osoby w klubie. Podczas meczu z Podbeskidziem w loży VIP w nowe trykoty ubrani byli m.in. większościowy udziałowiec klubu Dariusz Mioduski, prezes Bogusław Leśnodorski, dyrektor sportowy Jacek Mazurek, dyrektor scoutingu Michał Żewłakow i kierownik ds. rozwoju Dominik Ebebenge.