Solidny Pazdan, Nikolić bez błysku. Słaba Legia przegrała z Lechem [OCENY]

Legia Warszawa przegrała 1:3 (0:2) z Lechem Poznań w meczu o Superpuchar Polski. Zobacz, jak oceniliśmy (w skali 1-6) piłkarzy Henninga Berga za to spotkanie.


Duszan Kuciak - 3. Trudno mieć do słowackiego bramkarza większe pretensje za to spotkanie. Kuciak był bezradny przy każdym golu strzelonym przez poznaniaków. W 71. min. przy stanie 0:2 30-latek, broniąc strzał Marcina Kamińskiego, uchronił legionistów od utraty trzeciego gola.

Łukasz Broź - 2. Mecz zaczął źle, bo po tym, jak nie upilnował Szymona Pawłowskiego, bliski strzelenia gola na 1:0 był Marcin Robak. Kolejny błąd Brozia zakończył się dla Legii znacznie gorzej - po jego złym wybiciu piłki pierwszą bramkę zdobył Tomasz Kędziora. Słaby występ reprezentanta Polski.

Igor Lewczuk - 2+. Po jego słabym ustawieniu gola na 2:0 dla Lecha strzelił Kamiński. Po dobrym początku, kiedy kilka razy zablokował Marcina Robaka, Lewczuk grał coraz bardziej nerwowo i słabo. Jednak to po jego uderzeniu głową i odbiciu piłki od pleców Michała Żyry warszawianie w doliczonym czasie gry zdobyli honorową bramkę.

Jakub Rzeźniczak - 2+. Najsolidniejszy ze wszystkich obrońców Legii w meczu z Lechem. Rzeźniczak nie tylko toczył ciężkie pojedynki z piłkarzami ofensywnymi Lecha, ale także starał się brać na siebie ciężar rozgrywania akcji. 29-latek próbował słać długie piłki w kierunku osamotnionego Nikolicia, jak i wyprowadzał piłkę spod własnego pola karnego na połowę poznaniaków. Z reguły kończyło się to jednak stratami.

Tomasz Brzyski - 2. Dobrze radził sobie w pojedynkach jeden na jednego z Dawidem Kownackim, jednak zbyt często zostawiał skrzydłowemu Lecha wiele miejsca, kiedy podłączał się do akcji ofensywnych. W oczy raziła także niedokładność Brzyskiego ze stałych fragmentów gry. 33-latek wielokrotnie dośrodkowywał z rzutów wolnych czy rożnych i dopiero ostatnia próba przyniosła zagrożenie pod bramką poznaniaków i gola Żyry.

Michał Pazdan - 3. Zarówno w trakcie austriackiego zgrupowania, jak i w sparingu z Dynamem Kijów były zawodnik Jagiellonii przez Berga ustawiany był na środku obrony. W meczu o Superpuchar Polski norweski szkoleniowiec zdecydował się postawić na Pazdana w parze z Jodłowcem w środku pola. Trener Legii decyzją zaskoczył, ale 28-latek pokazał, że nie zapomniał, jak gra się w linii pomocy, i zaliczył przyzwoity debiut. Pazdan zaliczył kilka dobrych odbiorów, kilka razy zatrzymywał ataki Lecha. Na tle słabego zespołu był jednym z wyróżniających się zawodników.

Tomasz Jodłowiec - 2. Słaby jak cała Legia. Ustawiony bliżej bramki Lecha niż Pazdan nie potrafił jednak przyspieszać ataków warszawian. Podawał najczęściej do najbliżej ustawionego kolegi z drużyny, przez co nie notował wielu strat, ale nie wpływał pozytywnie na grę zespołu.

Adam Ryczkowski - 1. 18-latek był największą niespodzianką w wyjściowym składzie wicemistrzów Polski. Ryczkowski ustawiony został za plecami Nikolicia i na nietypowej dla siebie pozycji rozczarował. Młody zawodnik ani razu nie zagroził bramce Buricia. W przerwie zmieniony przez Ondreja Dudę.

Guilherme - 3. Najlepszy piłkarz ofensywny Legii w meczu z Lechem. Brazylijczyk starał się napędzać ataki warszawian na prawej stronie, gdzie toczył trudne i zacięte pojedynki z Barrym Douglasem. Mimo że z akcji 24-latka wiele wymiernych korzyści Legia nie osiągnęła, to "Gui" i tak zapracował na miano jednego z najlepszych piłkarzy w szeregach warszawskiej drużyny.

Michał Kucharczyk - 1. Kompletnie nieudany występ reprezentant Polski. Kucharczyk, który wielokrotnie ciągnął w pojedynkę słabą Legię, tym razem w żaden sposób jej nie pomógł. 24-latek nie popisał się w 10. min, kiedy do spółki z Broziem nie potrafił skutecznie wybić piłki, co dało Lechowi prowadzenie po uderzeniu Kędziory.

Nemanja Nikolić - 2+. Waleczny, ambitny, ale bez błysku - tak najkrócej można podsumować oficjalny debiut reprezentanta Węgier w barwach Legii. 28-latek szukał podań, ale w kluczowych momentach był osamotniony. W 58. min Nikolić mógł strzelić gola na 1:2, ale po jego uderzeniu głową piłka minęła bramkę Buricia. W 82. min zmieniony przez Saganowskiego.

Ondrej Duda - 1+. Wprowadzony w przerwie za Ryczkowskiego miał dać Legii impuls do ataku, ale na boisku nie wyróżnił się niczym szczególnym. Słowak kilka razy grą na jeden kontakt starał się uruchamiać skrzydłowych, ale po jego dyspozycji wyraźnie widać było brak odpowiednio przepracowanego okresu przygotowawczego.

Dominik Furman, Michał Żyro, Michał Masłowski, Marek Saganowski - grali za krótko, by ich ocenić. Godna uwagi jest jednak honorowa bramka, którą plecami po uderzeniu głową Lewczuka zdobył Żyro.