Pewny Malarz, a Brzyski znów imponuje stałymi fragmentami. Tak grała Legia we Wrocławiu [OCENY]

Legia Warszawa pokonała 3:1 Śląsk Wrocław w meczu 23. kolejki ekstraklasy. Mistrzowie Polski utrzymali pięciopunktową przewagę nad Lechem Poznań. Zobacz, jak oceniliśmy (w skali 1-6) piłkarzy Henninga Berga za to spotkanie.


Arkadiusz Malarz - 4. W porównaniu do czwartkowego meczu Pucharu Polski doświadczony bramkarz zastąpił między słupkami Duszana Kuciaka. Malarz rozpoczął od wybicia piłki w aut, ale potem wybronił bardzo groźne strzały z dystansu Roberta Picha, Marco Paixao i Petera Grajciara. Przy straconym golu mógł zachować się lepiej. W drugiej połowie obronił kolejne dwa uderzenia wrocławian. Najpierw odbił strzał Pawła Zielińskiego, a później w stylu bramkarza piłki ręcznej uderzenie Grajciara.

Bartosz Bereszyński - 2+. Gdyby w pełni zdrowy był Łukasz Broź, to on pewnie zagrałby w niedzielnym spotkaniu. Po słabym spotkaniu w czwartek w pucharze tym razem zaprezentował się odrobinę lepiej, ale wciąż jego gry wciąż można mieć dużo zastrzeżeń. Akcja, po której Legia strzeliła pierwszego gola, zaczęła się od jego czystego odbioru na Hateley'u. Skupiał się głównie na obronie, nie brał udziału w akcjach ofensywnych. Ze zmiennym szczęściem radził sobie z Grajciarem.

Jakub Rzeźniczak - 4. W czwartek nie grał z powodu nadmiaru żółtych kartek. Spowodował pierwszą groźną sytuację dla Śląska, podając piłkę Grajciarowi przed własnym polem karnym. Momentami dawał za dużo swobody Marco Paixao. Po jego faulu Śląsk strzelił kontaktowego gola. W drugiej połowie grał pewniej i dobrze dyrygował defensywą legionistów. Ocenę podnosi fantastyczna bramka po asyście Tomasza Brzyskiego. Rzeźniczak z czterema golami jest najskuteczniejszym obrońcą w ekstraklasie.

Inaki Astiz - 2+. Stracona bramka najbardziej obciąża jego konto. Hiszpan nie zdążył w tej sytuacji za Marco Paixao. W jego grze widoczna była nerwowość, często źle wybijał piłkę. W pierwszej połowie tuż przed polem karnym wystawił piłkę Robertowi Pichowi. Nie popełnił większych błędów, ale zaprezentował się gorzej niż w czwartek.

Tomasz Brzyski - 3+. Po słabym początku sezonu jego stałe fragmenty znów sieją spustoszenie pod bramką rywali. Powtórzył swój wyczyn z rundy jesiennej, gdy również w pierwszej połowie meczu ze Śląskiem zaliczył dwie asysty przed przerwą. W obronie poprawnie, choć momentami nerwowo. Kilkukrotnie łatwo ograł go Zieliński, ale ostatecznie bez konsekwencji. Pokazał, że nie zamierza odpuszczać miejsca na lewej stronie obrony Guilherme.

Tomasz Jodłowiec - 4. W ciągu czterech dni zagrał ponad 210 minut, a nie było po nim widać zmęczenia. Defensywny pomocnik Legii potwierdził, że jest najlepiej grającym głową zawodnikiem na swojej pozycji w lidze. Przez cały mecz fizycznie dominował nad rywalami, nie bał się też rozgrywania piłki. Wciąż jednak zdarzają mu się straty wynikające ze zbyt długiego holowania piłki.

Ivica Vrdoljak - 3. Poprawny występ. Mniej widoczny od Jodłowca, nie angażował się w akcje ofensywne. Grał mądrze i rozważnie, nie tracił piłek. Zanotował kilka przechwytów.

Michał Żyro - 3+. Widoczny, często pod grą, nie odpuszczał, jak wtedy, gdy pod koniec pierwszej połowy staranował Mariusza Pawelca. Przed pierwszą bramką dla Legii dobrze rozegrał piłkę z Jakubem Koseckim i Helio Pinto. W drugiej połowie mniej widoczny, ale świetnie wyszedł do podania Dudy i spokojnie wystawił piłkę Michałowi Kucharczykowi na pustą bramką.

Helio Pinto - 3. Dobrze się przesuwał, starał się być widoczny, cały czas szukał gry i pozycji. Nieźle współpracował z Markiem Saganowskim w zakładaniu wysokiego pressingu. Na początku drugiej połowy zmieniony przez Dudę.

Jakub Kosecki - 2+. Jak zwykle aktywny, pokazywał się do gry, ale nie był to lepszy występ od tych, które widzieliśmy w tym roku. W akcji, która przyniosła Legii rzut rożny i pierwszą bramkę, dobrze rozegrał piłkę z Pinto. Pięć minut po przerwie zmienił go Kucharczyk.

Marek Saganowski - 3. Jak w każdym meczu zostawiał zdrowie na boisku, nie odpuszczał żadnej piłki. Często cofał się, grał dalej od bramki Śląska, pełniąc bardziej funkcję środkowego pomocnika niż napastnika. Wywalczył rzut rożny, po którym Legia zdobyła pierwszą bramkę. Po przerwie jego groźny strzał głową obronił Jakub Wrąbel.

Michał Kucharczyk - 3+. W 50. minucie zastąpił Koseckiego. Aktywny, nie bał się brać ciężaru gry na siebie. Ofiarnie grał w defensywnie. W 73. minucie w tempo wszedł w pole karne Śląska i pewnie trafił do pustej bramki po podaniu Żyry.

Ondrej Duda - 3. Zastąpił na początku drugiej połowy Pinto. Niedługo po wejściu miał dobrą sytuację po dośrodkowaniu Kucharczyka, ale przyjmował piłkę zamiast ją uderzać. Długimi momentami niewidoczny, ale jeden błysk jego talentu i kapitalne podanie do Żyry dały mistrzom Polski trzecią bramkę. W końcówce dostał niepotrzebną żółtą kartkę za odkopnięcie piłki po gwizdku.

Michał Masłowki - zagrał zbyt krótko, by go ocenić.