Łukasz Budziłek opuścił zgrupowanie Legii i przeniesie się do Lechii Gdańsk

Niewiele ponad pół roku trwała przygoda Łukasza Budziłka w Legii Warszawa. 24-letni bramkarz w środę rano spakował rzeczy i udał się do Polski, gdzie będzie negocjował warunki indywidualnego kontraktu z Lechią Gdańsk.


Transfer Budziłka z GKS Katowice do Legii oficjalnie potwierdzony został pod koniec maja. Zawodnikowi, który został wybrany najlepszym piłkarzem i odkryciem 2013 roku przez kibiców śląskiego klubu, kończyła się umowa, więc na Łazienkowską trafił za darmo. Z mistrzami Polski związał się kontraktem do czerwca 2018 roku.

W Legii przebywał jednak tylko kilka miesięcy. Budziłek nie tylko nie wygrał rywalizacji z Duszanem Kuciakiem, ale nie potrafił także wywalczyć sobie pozycji zmiennika słowackiego bramkarza. Henning Berg od 24-latka wyżej cenił umiejętności Konrada Jałochy. Z tego powodu Budziłek nie zadebiutował w pierwszym zespole Legii, a w rundzie jesiennej tylko siedmiokrotnie pojawiał się na boisku w barwach trzecioligowych rezerw.

- Legia jest klubem, który potrzebuje trzech bramkarzy. To od trenera Berga zależy, czy mógłbym pójść na wypożyczenie. Na razie konkretów nie ma, ale jeśli takie by się pojawiły ze strony klubów ekstraklasy, to pewnie długo bym się nie zastanawiał - mówił Budziłek o swojej sytuacji w grudniu.

Transfer zawodnika do innego klubu stał się oczywisty po tym, jak w poniedziałek warszawianie potwierdzili pozyskanie doświadczonego Arkadiusza Malarza z GKS Bełchatów. W pierwszej kadrze Legii nie było mowy o miejscu dla czterech bramkarzy, więc Budziłek musiał odejść. Chociaż jeszcze dwa dni temu o swoim transferze mówił tak: - Moja umowa z Legią wygasa za trzy i pół roku. Nie wiem, czy odejdę z niej teraz - mówił golkiper w poniedziałek wieczorem. - Czytam, że są takie przymiarki, ale właściwie wiem tylko tyle, co piszą media - dodał.

Zainteresowanie zawodnikiem wyraziła Lechia Gdańsk. Legia początkowo chciała swojego bramkarza jedynie wypożyczyć, ale na taką opcję nie zgodzili się gdańszczanie. - Zgodziliśmy się na transfer Budziłka do Gdańska, ponieważ jest bardzo młodym zawodnikiem z dużym potencjałem, a będąc numerem trzy, trudno jest zdobyć meczową praktykę i czuć się w stu procentach zawodnikiem pierwszego zespołu. Aby się rozwijać i osiągać wyniki na miarę swojego talentu, musi się rozwijać poprzez regularne występy - mówił dla Legia.com trener Henning Berg.