Sport.pl

Michał Kucharczyk: Sytuacja bramkowa? Nie wiedziałem co robię

- Tak się piłka odbiła, że przelobowałem bramkarza... Dobrze, że potem się nie wywaliłem, ledwo tę piłkę głową trafiłem... Nie chciałem tego kończyć nogą, bo nie czułem się na tyle pewnie - powiedział po meczu z Lechem Poznań skrzydłowy Legii Warszawa, Michał Kucharczyk.

Mistrzowie Polski pokonali 2:0 "Kolejorza" w meczu 34. LOTTO Ekstraklasy. Gole dla warszawiaków strzelili Vadis Odjidja-Ofoe i Michał Kucharczyk. Legionista trafił do siatki po przelobowaniu Matusa Putnocky'ego i wbiciu piłki głową do pustej bramki.

- Czy to mój najładniejszy gol w karierze? Nie wiem, w sumie to rzadko strzelam. W tej akcji najładniejsze było podanie Tomasza Jodłowca. Gramy razem od wielu sezonów, na boisku znamy się perfekcyjnie. Zagraliśmy taką akcję jak dwa czy trzy lata temu, kiedy boczni pomocnicy wychodzą na prostopadłe piłki, które otrzymują ze środka pola. Po takim zagraniu nie wypadało zrobić nic innego jak tylko zdobyć bramkę - powiedział Kucharczyk.

- Czy miałem w tej akcji spokój Tomasza Frankowskiego z najlepszych lat? Nie no, gdzie. Gdybym miał tak spokój jak on, to na koncie miałbym zdecydowanie więcej goli w karierze. Nie wiem czy zaryzykowałem, czy nie... Ja nie wiedziałem co robię. Tak się piłka odbiła, że przelobowałem bramkarza... Dobrze, że potem się nie wywaliłem, ledwo tę piłkę głową trafiłem... No nic, najważniejsze, że wylądowała w siatce. Nie chciałem tego kończyć nogą, bo nie czułem się na tyle pewnie - żartował.

- To wspaniałe uczucie, kiedy kibice skandują twoje nazwisko. Wcześniej zdarzyło się to może ze dwa razy. Nasi fani jak zawsze byli fantastyczni, to oni popchnęli nas do wygranej. Od początku, kapitalną oprawą ponieśli nas. Dzięki nim szybko strzeliliśmy gola, a potem spokojnie kontrolowaliśmy przebieg gry. Pokazaliśmy kto potrafi wytrzymać ciśnienie.

Warszawiacy po raz pierwszy zostali liderem ekstraklasy. - Nic to nie zmienia. Dwa punkty przewagi nad resztą stawki nie dają nam mistrzostwa Polski. Zwłaszcza, że jeszcze przed nami trzy trudne mecze. Patrzymy na siebie, zapominamy już o Lechu, myślimy tylko o niedzielnym meczu z Jagiellonią i kolejnej wygranej.

Dla Kucharczyka mecz z Lechem był pierwszym występem od miesiąca. Zawodnika wcześniej wykluczała kontuzja kolana. - Bardzo się cieszę, że trener dał mi szansę. Nawet to się jej nie spodziewałem. Trenowałem raptem trzy razy przed tym spotkaniem. Próbowałem wracać kilka razy, ale zawsze nie pozwalało kolano. Drużyna zagrała doskonały mecz z Bruk-Betem Termalicą, z ławki wszedł Sebastian Szymański, który dał super zmianę, a dziś nie znalazł się nawet w meczowej osiemnastce. Bardzo się cieszę, że odpłaciłem się za zaufanie - zakończył.

Więcej o:
Komentarze (4)
Michał Kucharczyk: Sytuacja bramkowa? Nie wiedziałem co robię
Zaloguj się
  • morfeusz_1

    0

    95 % sukcesu przy tej bramce to mega podanie od Jodłowca. Michał Kucharczyk dopełnił formalności, przy takim wykończeniu od teraz niech nikt mi nie mówi, że jest tylko szybkościowym graczem. Pokazał technikę i finezję - Kuchy King !

  • kocis1

    Oceniono 1 raz -1

    Brak jeszcze paru slow z cyklu ,,w punkt, zmiazdzył i geniusz,, - to wasze juz ostatnie pięc minut, legła zobaczy tytul mistrza jak świnia niebo.

  • vega.vincent

    Oceniono 1 raz -1

    Pozamiatał , naprawdę ? Myślałem , że na boisku grają w piłkę a oni jednak sprzątają.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX