Sport.pl

Czerczesow oburzony na konferencji po meczu z Górnikiem. "Kiedy tu przychodziłem..."

Legia.com/x-news
06.03.2016 13:28
Legia Warszawa wygrała u siebie z Górnikiem Zabrze 3:1 w spotkaniu 26. kolejki piłkarskiej ekstraklasy. Podczas pomeczowej konferencji prasowej z równowagi został wyprowadzony trener gospodarzy, Stanisław Czerczesow. Stało się tak, gdy kibic, który znalazł się na konferencji dzięki wygranej w programie lojalnościowym 'Legiony', zapytał Rosjanina, dlaczego zespół nie jest w stanie utrzymać wysokiego tempa gry przez całe spotkanie. - Gdy przychodziłem do klubu, mieliśmy dziesięć punktów straty do wicelidera, teraz mamy cztery przewagi. Proszę zejść na ziemię - stwierdził wyraźnie poirytowany szkoleniowiec.
Komentarze (1)
Zaloguj się
  • the-voice-of-reason

    Oceniono 2 razy -2

    Każdy kto zajmuje się profesjonalnie sportem, w którym w grę wchodzą duże pieniądze a tym samym rywalizacja, musi umieć radzić sobie z presją z zewnątrz. Nie mam pewności, czy trener Czerczesow to potrafi. Widać, że coraz trudniej mu się komunikować z mediami i kibicami. O ile wobec swoich piłkarzy może być apodyktyczny, o tyle w rozmowie z kibicem nie może prezentować takiej agresywnej postawy. Kibice są esencją klubu i należy im się szacunek. Zależy im na wielkiej Legii i czasem mają prawo do surowych ocen. To nie chodzi o to, że Czerczesow nie ma postępów. Bez wątpienia ma i to spore, ale wnikliwi ludzie widzą, że gra Legii jest bardzo nierówna i w wielu momentach niedobra.
    Pytanie, czy można oczekiwać więcej. Wydaje mi się, że tak bo sam Czerczesow przyznaje przecież swoimi decyzjami kadrowymi, że niektórzy piłkarze zawodzą. A to niewątpliwie wpływa na grę zespołu. Mało kto zrozumie argument Czerczesowa, że rywale tak samo jak Legia grają w Ekstraklasie i że są wymagający. Wszędzie, gdzie są duże lub relatywni duże pieniądze, są wysokie oczekiwania. Widzimy wszyscy jak czasem absurdalnie wiele wymaga się od trenerów Realu, Barcelony, Bayernu czy w klubach angielskich. Fakty są takie, że Legia jest w Ekstraklasie krezusem a jej dominacji za bardzo nie widać. I to ma prawo niepokoić niektórych kibiców.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX