Co dalej z Cezarym Trybańskim?

Cezary Trybański

Cezary Trybański (FOT. KUBA ATYS)

- Chciałbym nadal grać, ale też wiem, że do zakończenia kariery coraz bliżej. Przychodzą myśli o tym, że to być może już teraz. Ale muszę wszystko na spokojnie przemyśleć - mówi 37-letni Cezary Trybański, z którym Legia nie przedłużyła kontraktu.
Pierwszy Polak w NBA, z którą pożegnał się w 2004 roku, przez lata grał w klubach z wielu krajów, ale w końcu, w 2013 roku, wrócił do Polski. Spędził sezon w Tauron Basket Lidze (Polpharma Starogard, AZS Koszalin), potem podpisał kontrakt z Legią. Miał być nie tylko środkowym, który pomoże na boisku w awansie do ekstraklasy, ale także twarzą klubu.

- Chcemy powołać Akademię Koszykówki Legii Warszawa pod patronatem Czarka Trybańskiego, mamy już daleko zaawansowane plany, jeśli chodzi o strukturę i funkcjonowanie - mówił w czerwcu 2014 roku Robert Chabelski, prezes sekcji. - Mam nadzieję, że Czarek będzie twarzą, ikoną, magnesem tej akademii.

Akademii uruchomić się nie udało, ale Trybański stał się twarzą Legia Basket Schools, czyli cyklicznych zajęć dla maluchów. Przez dwa sezony rozegrał też 61 meczów w I lidze - w pierwszym sezonie rzucał po 9,1 punktu, miał po 7,4 zbiórki w meczu, grając średnio po 25 minut.

W minionych rozgrywkach, w których złamał rękę i pauzował przez kilka tygodni, grał już krócej, po 15 minut w spotkaniu. Jego średnie spadły do 5,9 punktu i 5,1 zbiórki. W I lidze, w której zdecydowana większość rywali była od Trybańskiego dużo niższa, ale bardziej dynamiczna, środkowemu Legii grało się trudno.

W piątek Legia poinformowała, że nie przedłuży z Trybańskim kontraktu. - Informację o tym przekazał mi trener Piotr Bakun, ja tę decyzję uszanowałem. Zawodowo gram w koszykówkę od lat, to normalne, takie jest życie. Ono toczy się dla mnie dalej - mówi koszykarz.

Czy możliwa jest jego współpraca z Legią w innym charakterze? - Nie wiem, rozmawiałem o prezesem Jarosławem Jankowskim, żadnej oferty nie dostałem. Wydaje mi się, że ten temat jest zamknięty - dodaje Trybański.

- Co dalej? Ledwo skończyłem sezon, na razie chcę odpocząć. W przyszłym tygodniu lecę do domu, do Phoenix. Chciałbym nadal grać, ale też wiem, że do zakończenia kariery coraz bliżej. Przychodzą myśli o tym, że to być może już teraz. Ale muszę wszystko na spokojnie przemyśleć, porozmawiać z żoną, z rodziną.

- Z agentem z USA jeszcze nie rozmawiałem, w Polsce kilka zapytań już było. Ale mówię - jest jeszcze wcześnie, nie wiem, jaka będzie moja przyszłość - kończy Trybański.



Komentarze (7)
Co dalej z Cezarym Trybańskim?
Zaloguj się
  • Pawel Brzana

    0

    @exxon71
    Daremny twój trud, nie wysilaj się wszyscy mają internet a w nim google,wiem co napisałem, tak Adonisa bo był bogiem i grał pięknie.
    @tomtg123
    Zapomniałeś dodać że był prawdopodobnie najbardziej utalentowanym środkowym bo jeśli chodzi o wszystkich graczy to bym polemizował owszem od wyrobnika i tytana pracy porządnisia Admirała był bardziej utalentowany ale jak go porównasz do Szczepana-Stefana Currego, Magic'a, Hakeem'a "the dream" albo do Big "O"?!? Ciężka sprawa szczególnie że gra w pod koniec poprzedniego stulecia w NBA była znacznie bardziej intensywna od koszykówki w Europie. Też lubiłem chłopa za Buga ale nazwanie go najbardziej utalentowanym graczem w historii dyscypliny to trochę na wyrost.
    Co do Cezarego Trybańskiego to aspekt jego osoby był o tyle ważny, że jego kariera przypadła na okres kiedy był jeszcze ogień w sercach polskiej młodzieży do masowej gry w koszykówkę rozpalony karierą MJ'a, gdyby Cezary zrobił taka karierę jak Gortat wówczas miałby znacznie większy wpływ na koszykówkę w Polsce a tak poszedł do NBA, zobaczył co jest grane i wrócił do Europy wysyłając sygnał polskiej młodzieży... za wysokie progi dla polskiego koszykarza. Co do gry w Europie to była i jest bez znaczenia dla dzieciaków w Polsce o ile nie jest to jeden z najlepszych klubów na starym kontynencie to i nawet ludzi interesujących się koszykówką mało obchodzą dokonania Polaków w tych ligach.

  • Pawel Brzana

    0

    Pamiętam Czarka był beznadziejny jak na standardy NBA do Adonisa Sabonisa mu było daleko... bardzo daleko... bliżej miał do Big Country Reevsa ale w sumie i tak daleko, zawodnik marginalny, bez żadnego wpływu na ligę i totalnie anonimowy jedynym jego sukcesem było to że jako pierwszy Polak zagrał w NBA głownie przez swój wzrost, obiecywano sobie że może się rozwinie ale talentu niestety nie wystarczyło dlatego tak szybko jak do ligi się dostał tak szybko z niej znikł nie odciskając żadnego piętna.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

LOTTO Ekstraklasa 2018/19

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Piast Gliwice 37 72 57-33 21 9 7
2 Legia Warszawa 37 68 55-38 20 8 9
3 Lechia Gdańsk 37 67 54-38 19 10 8
4 Cracovia 37 57 45-43 17 6 14
5 Jagiellonia Białystok 37 57 55-52 16 9 12
6 Zagłębie Lubin 37 53 57-48 15 8 14
7 Pogoń Szczecin 37 52 57-54 14 10 13
8 Lech Poznań 37 52 49-48 15 7 15
9 Wisła Kraków 37 49 67-63 14 7 16
10 Korona Kielce 37 47 42-54 12 11 14
11 Górnik Zabrze 37 46 48-53 12 10 15
12 Śląsk Wrocław 37 44 49-45 12 8 17
13 Arka Gdynia 37 42 49-51 10 12 15
14 Wisła Płock 37 41 50-58 10 11 16
15 Miedź Legnica 37 40 40-65 10 10 17
16 Zagłębie Sosnowiec 37 29 49-80 7 8 22

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa