Fety nie było. Legia przegrała i jedzie na decydujący mecz do Krosna

Trener Legii Piotr Bakun

Trener Legii Piotr Bakun (FOT. KUBA ATYS)

Po znakomitym meczu w sobotę, w niedzielę przyszło spotkanie fatalne - Legia przegrała aż 54:86 z Miastem Szkła Krosno, nie wykorzystując szansy na wywalczenie awansu do Tauron Basket Ligi w Warszawie. Decydujący mecz nr 5 - w środę w Krośnie.
W rywalizacji do trzech zwycięstw jest 2-2 - wydawało się, że rozpędzona sobotnią wygraną 85:57 Legia zwycięży także w niedzielę, wymęczy ten mecz, by awansować. Ale Krosno przypomniało, dlaczego było hegemonem rundy zasadniczej.

Legia zaczęła od zdecydowanej gry pod kosz, wymuszała faule, grała w niezłym rytmie, ale Krosno z akcji na akcję broniło coraz mocniej. Gospodarzom coraz trudniej było mijać rywali, a jeśli to się udawało, to w podkoszowym tłoku podawali niedokładnie, notowali wiele strat, szczególnie Łukasz Wilczek. A dobra defensywa nakręcała Krosno w ataku.

Po 10 minutach było 16:15, ale na początku drugiej kwarty goście wymusili kilka fauli gospodarzy, zebrali kilka piłek w ataku, trafiali z dystansu i wyszli na prowadzenie. Nawet 33:24 po bardzo trudnej, ale celnej trójce Patryka Pełki. Podkoszowy z Krosna, warszawiak, którego przed sezonem chciała u siebie Legia, w drugiej kwarcie grał bardzo dobrze, także w obronie.

Legioniści nie potrafili znaleźć rytmu w ataku. Ich akcje często ograniczały się do dwójkowych akcji Wilczka, z których nic nie wynikało. Rozgrywający Legii musiał brać się za rzucanie, które nie wychodziło mu najlepiej.

Do przerwy Legia miała dziewięć strat, tylko jedną celną trójkę na 10 oddanych. I w trzeciej kwarcie niewiele się zmieniło - rozkręcone Krosno trafiało z dystansu, grało płynnie i efektownie, a legioniści się męczyli, każdy punkt zdobywali z trudem. Goście - odwrotnie.

W trzeciej kwarcie przewaga Miasta Szkła była już tak duża, że wiadomo było, że tylko jakiś piorunujący zryw, wręcz cud może dać Legii szansę na wygraną. Ale cudu nie było, po legionistach przejechał się w niedzielę walec, będzie piąty mecz w Krośnie.

W Legii zawiedli w niedzielę wszyscy, najwięcej punktów, po 11, zdobyli Kukiełka i Marcel Wilczek. Z kolei Miasto Szkła zagrał koncertowo, a jego liderem był MVP ligi Dariusz Oczkowicz, który rzucił 14 punktów, miał siedem zbiórek i cztery asysty.

LOTTO Ekstraklasa 2018/19

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Lechia Gdańsk 30 60 45:25 17 9 4
2 Legia Warszawa 30 60 48:31 18 6 6
3 Piast Gliwice 30 53 47:31 15 8 7
4 Cracovia Kraków 30 48 39:34 14 6 10
5 Zagłębie Lubin 30 47 48:38 14 5 11
6 Jagiellonia Białystok 30 47 45:41 13 8 9
7 Pogoń Szczecin 30 43 44:42 12 7 11
8 Lech Poznań 30 43 41:40 13 4 13
9 Wisła Kraków 30 42 55:48 12 6 12
10 Korona Kielce 30 40 35:44 10 10 10
11 Miedź Legnica 30 32 30:52 8 8 14
12 Górnik Zabrze 30 31 36:49 7 10 13
13 Śląsk Wrocław 30 31 35:37 8 7 15
14 Wisła Płock 30 30 40:49 7 9 14
15 Arka Gdynia 30 29 39:44 6 11 13
16 Zagłębie Sosnowiec 30 24 41:63 6 6 18

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa