Sport.pl

Nowy cel, nowy trener, nowy sponsor, ale i stare problemy. Gdzie zagra koszykarska Legia?

W sobotę koszykarze Legii zaczynają ?Operację awans? - zgodnie z jej założeniami w 2016 roku, na stulecie klubu, chcieliby awansować do Tauron Basket Ligi. Pewności siebie w drużynie nie brakuje, ale brakuje hali, bo znów opóźnia się remont obiektu przy ul. Obrońców Tobruku.


W poniedziałek, pięć dni przed startem nowego sezonu, Legia zorganizowała konferencję prasową. Okazją był zbliżający się inauguracyjny, wyjazdowy mecz z AZS AWF Katowice, przedstawienie nowego sponsora (Dobra-Drukarnia.pl z Łomży) oraz informacja, że w związku ze zwolnionym terminem w kalendarzu Torwaru, pierwszy ligowy mecz w Warszawie odbędzie się 11 października właśnie w największej warszawskiej hali. Rywalem będą rezerwy Śląska Wrocław.

Po meczu na Torwarze legioniści wrócą... No właśnie, gdzie? Prezes sekcji Robert Chabelski nie umiał konkretnie odpowiedzieć na to pytanie. - Jest szansa, że na początku października hala przy ul. Obrońców Tobruku będzie do naszej dyspozycji - powiedział Chabelski. Ale szybko zaznaczył: - Jeśli jednak znowu będą opóźnienia w remoncie, to będziemy kombinować.

Jak? - Rozmawiamy z zarządcami hal na Kole, w Wilanowie... W najbliższych dniach coś się wyjaśni - dodał. Na razie legioniści trenują w hali przy ul. Zachodzącego Słońca na Bemowie. - Bałagan z halą nie ułatwia nam sprawy, ale ja nie chcę tego przeceniać. Cierpliwie to przeczekamy, liczymy na to, że nasza hala na Bemowie, która może być atutem, będzie dostępna dla nas w najważniejszym momencie - mówił trener Michał Spychała, który objął drużynę w lecie.



Spychała bardziej zadowolony był z przygotowań zespołu. - O tym, że stać nas na dobrą i skuteczną grę, pokazały sparingi z drużynami z ekstraklasy - Anwilem i Siarką - powiedział trener. - Jesteśmy dobrze przygotowani do sezonu i nawet urazy, które leczy jeszcze kilku graczy [m.in. Tomasz Andrzejewski, Łukasz Wilczek] nie pokrzyżują nam planów - zapowiedział.

- Pewności siebie nam nie brakuje - podkreślił Łukasz Wilczek, który w nadchodzącym będzie kapitanem drużyny. - Na pewno nie jest to dla mnie żadne obciążenie. Taka była decyzja sztabu trenerskiego. Ostatni raz kapitanem byłem w drużynach juniorskich, ale lubię dyrygować drużyną, mam do tego predyspozycje.

W ostatnich trzech latach koszykarska Legia inaugurowała sezon meczami poza Warszawą i za każdym razem przegrywała. Teraz też zagra na wyjeździe - w sobotę w Katowicach. - Ja w klątwy nie wierzę. Jedziemy na Śląsk, tam się wychowałem, a to zawsze dodatkowo mobilizuje - powiedział nowy nabytek Legii Marcin Kosiński, pozyskany latem z Zagłębia Sosnowiec.

Więcej o: