Sport.pl

Koszmarne deja vu, ale też świetny finisz Legii! Koszykarze awansowali do półfinału

Znów świetna pierwsza połowa, znów zapaść na początku drugiej, ale - inaczej niż w sobotę - bardzo dobry finisz. Dwie trójki Andrzeja Paszkiewicza na początku czwartej kwarty dały Legii impuls, który pozwolił odnieść zwycięstwo. 76:65 ze Spójnią w Stargardzie kończy ćwierćfinałową serię wynikiem 3-1. W półfinale play-off pierwszej ligi legioniści zagrają z najlepszą w rundzie zasadniczej Stalą Ostrów.


W sobotę Legia w 21. minucie prowadziła ze Spójnią 45:25, a przegrała 63:72. W niedzielę - mimo braku kontuzjowanego Marcela Wilczka i poobijanego Mateusza Bierwagena - legioniści znów zaczęli świetnie. Pod koszami wreszcie skuteczny był Cezary Trybański (pięć szybkich punktów) oraz Michał Aleksandrowicz (11 z pierwszych 20 punktów Legii).

Koszykarze Piotra Bakuna dominowali w walce o zbiórki, w pierwszej kwarcie prowadzili 20:7, a w drugiej nawet 44:24. Świetnie wykorzystywali swoje mocne strony, napędzali akcje, w pierwszej połowie zdobyli 14 punktów z kontry, podczas gdy rywale - żadnego. No i świetnie wykorzystywali rzuty wolne, z czym miewają ogromne problemy. Do przerwy trafili 20 z 24, po 20 minutach było 50:32 dla Legii.

Ale w trzeciej kwarcie legioniści mieli zapaść. Pozwolili rozrzucać się strzelcom gospodarzy - Piotr Pluta i Marcin Stokłosa raz za razem trafiali za trzy. Spójnia szybko odrobiła straty, po trójce Arkadiusza Soczewskiego pod koniec trzeciej kwarty przegrywała już tylko 50:52.

Lecz kiedy wydawało się, że wraca koszmar z soboty, legioniści zaczęli grać lepiej. Na początku czwartej kwarty rezerwowy rzucający Andrzej Paszkiewicz dwukrotnie trafił za trzy, a te akcje przedzielił świetny pod koszami Trybański, który niecelną trójkę Paszkiewicza dobił wsadem. Legia wyszła na prowadzenie 64:55 i do końca utrzymała bezpieczną przewagę.

Najwięcej punktów dla Legii, 20, zdobył rezerwowy skrzydłowy Arkadiusz Kobus, który aż 17 razy rzucał wolne - trafił 12 z nich. 17 punktów i 13 zbiórek miał Trybański, dla którego było to pierwsze double-double od czterech miesięcy. Świetny na początku Aleksandrowicz skończył mecz z 15 punktami i ośmioma zbiórkami, a Paszkiewicz, bohater czwartej kwarty, rzucił 10 punktów.

W półfinale play-off Legia zagra ze Stalą, z którą w rundzie zasadniczej przegrała oba spotkania. Pierwsze mecze 25 i 26 kwietnia w Ostrowie. Rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw.

Więcej o: