Sport.pl

Ekstraklasa. Stadion Otwarty, wstęp wolny

W sobotę od godziny 10 do 18 Legia zaprasza warszawiaków na dzień otwarty nowego stadionu przy Łazienkowskiej. - Dla całej rodziny przygotowaliśmy mnóstwo atrakcji, szczególnie dużo niespodzianek czeka dzieci - zapewnia dyrektor działu marketingu Legii Danuta Kowalska. Wstęp za darmo.
Wideo, bramki i skróty z ekstraklasy w serwisie Ekstraklasa.tv »

Główną frajdą ma być obejrzenie nowego stadionu. Ten, kto pamięta obiekt, na którym Legia jeszcze niedawno rozgrywała mecze, nie będzie mógł wyjść ze zdziwienia. Z trzech stron boisko otaczają nowoczesne i komfortowe trybuny, które w nadchodzącym sezonie pomieszczą prawie 25 tys. kibiców, a gdy wiosną przyszłego roku gotowy będzie cały stadion, zasiądzie na nim 31 tys. widzów. Trybuny krytej już nie ma. W jej miejscu powstaje ostatnia część nowego obiektu.

Z każdego miejsca stadionu, na które sprzedawane są bilety, widoczność boiska jest doskonała. O tym wszystkim warszawiacy będą mogli się przekonać na własne oczy, bo zostaną dla nich otwarte trybuny i promenada. - To nie będzie wycieczka, w czasie której chodzi się od punktu do punktu. Każdy będzie mógł zobaczyć, jak będzie funkcjonował stadion - zachęcają w Legii. Ma być radośnie i kolorowo. Otwarta będzie część punktów gastronomicznych, gdzie kibic będzie mógł wybierać między różnymi rodzajami menu. Na dzieci czeka wata cukrowa, katarynki i balony. - I wiele innych atrakcji, których nie chcę zdradzać. Niech to będzie niespodzianka - zachęca Danuta Kowalska.

W sobotę będzie można wyrobić kartę kibica niezbędną do zakupu biletu lub karnetu na nowy stadion. Kartę można bezpłatnie wyrobić do końca sierpnia. Ma ją już 50 tys. warszawiaków. Każdy, kto do soboty kupi karnet na nowy sezon, będzie mógł za darmo obejrzeć mecz Legii z Arsenalem Londyn, który 7 sierpnia uświetni oficjalne otwarcie nowego obiektu. - Dla nas dzień otwarty to główny test przed meczem z Arsenalem. Dołożymy wszelkich starań, by wszyscy bawili się doskonale - zapewnia Kowalska.

Więcej w wywiadzie Małysza dla Sport.pl - czytaj tutaj »


Więcej o: