Sport.pl

Ekstraklasa. Legia od 27 lat nie wygrała w Kielcach z Koroną

W poniedziałek o 20. Legia gra w Kielcach z Koroną. W autokarze znów znalazło się miejsce dla Jakuba Wawrzyniaka, ostatnio biegającego po boiskach Młodej Ekstraklasy. Ale obrońca ma niewielkie szanse na grę. Relacja z meczu na Sport.pl.
Wideo, bramki i skróty z ekstraklasy w serwisie Ekstraklasa.tv »

Wawrzyniak, były reprezentant Polski jeszcze zimą mógł być pewny miejsca w składzie Legii. Choć stracił ponad pół roku z powodu dyskwalifikacji w Panathinaikosie Ateny, od początku rundy wiosennej, również po zmianie trenera, biegał co mecz pełne 90 minut. Ale od miesiąca nie zagrał w pierwszym zespole ani minuty. Ostatni raz 23 marca w rewanżowym meczu 1/4 finału Pucharu Polski z Ruchem. Potem trafił na ławkę rezerwowych. Dwa ostatnie mecze Legii (z Jagiellonią i Piastem) obejrzał z trybun.

Nieobecność Wawrzyniaka trener tłumaczył szeroko rozumianym nieżytem górnych dróg oddechowych zawodnika. - Miał problemy astmatyczne - mówił przed meczem z Jagiellonią. - To angina - mówił wczoraj. Ale powód jest inny. Lewy obrońca ostatnio na treningach poróżnił się z trenerem. A Stefan Białas piłkarzy trzyma krótko. Do Młodej Legii za niesubordynację na treningu został już zesłany Maciej Gostomski. Teraz poza pierwszym składem jest Kostia Machnowski a Gostomski jest zmiennikiem Jana Muchy. W efekcie Wawrzyniak tydzień temu strzelił gola Młodej Jagiellonii, a w sobotę zagrał pół meczu przeciw Młodemu Piastowi. Teraz wraca do drużyny, ale na powrót do pierwszego składu szansę ma małą. Zastępujący go Tomasz Kiełbowicz jest jednym z najlepszych w Legii w ostatnich tygodniach. Strzelił wiosną dwa gole z rzutów wolnych.

Legia w Kielcach nie wygrała od 27 lat. W 1983 r. pokonała Koronę 4:3 w Pucharze Polski. Ostatni raz nie straciła punktów w 2006 r. gdy zremisowała 2:2. Teraz jednak jakakolwiek strata punktów może mieć fatalne skutki.

Dzięki piątkowemu zwycięstwu z Piastem Gliwice warszawiacy wyprzedzili Ruch Chorzów i zajmują trzecie miejsce dające przepustkę do eliminacji europejskich pucharów (choć jeżeli chorzowianie zdobędą Puchar Polski, a w lidze zajmą 2. lub 3. mijesce - także 4. lokata nma mecie ekstraklasy da puchary). Do drugiego Lecha tracą już tylko dwa punkty, a do Wisły sześć. Ale pięć ostatnich meczów w sezonie, które rozegrają w trzy tygodnie, wydaje się drogą przez mękę. Po meczu w Kielcach grają z Ruchem (4. w tabeli), Wisłą (1.), w derbach Warszawy z broniącą się przed spadkiem Polonią (14.) i GKS Bełchatów (5.). - Dla nas to nic nowego, gdy przychodziłem do Legii graliśmy cztery mecze w dwa tygodnie - mówi trener.

Odkąd objął Legię w marcu jedyną możliwością przeprowadzenia całotygodniowego cyklu treningowego była przerwa spowodowana tragedią w Smoleńsku. Dało to efekt. - Z Jagiellonią w poniedziałek zagraliśmy świetny mecz, gdyby nie rzut karny, rywale w pierwszej połowie nie oddaliby celnego strzału. Z Piastem popełniliśmy kilka błędów, ale jeśli nawet grając trochę słabiej strzelamy trzy gole, to piłkarzom należy się pochwała - cieszy się Białas. - Piłkarze coraz sumienniej realizują założenia taktyczne Tworzy się z nich fajna paczka - dodaje.

Humor trenerowi poprawia też zdrowie piłkarzy. Nieobecny w meczu z Piastem Jakub Rzeźniczak, który tydzień temu stłukł biodro, trenował w sobotę. - Nie wiem jeszcze nawet kto się znajdzie w meczowej osiemnastce, wszystko okaże się w poniedziałek rano - zaznacza Białas. Ale w grupie, która jedzie do Kielc znalazł się Inaki Astiz, który miał problem z mięśniem czworogłowym, a także Marcin Mięciel i Tomasz Jarzębowski, którzy z powodu stłuczeń nie dokończyli piątkowego meczu. Cała czwórka gra ostatnio w pierwszym składzie, jeśli jest w pełni sił. Możliwe jednak że Jarzębowskiego zastąpi Ariel Borysiuk. Nastoletni defensywny pomocnik ostatnio pauzował z powodu kartek. W czasie meczu z Piastem usiadł na ławce. Ale gdy w pierwszej połowie legioniści zostali zepchnięci do obrony Białas natychmiast kazał mu się rozgrzewać.

W Koronie nie zagra... były kapitan Legii. Aleksandar Vuković. Serb w meczu z Arką zobaczył czwartą w sezonie żółtą kartkę. Zabraknie też stopera kielczan Artura Jędrzejczyka, który jest wypożyczony z Legii i grę uniemożliwia mu klauzula w umowie między klubami.

Przypuszczalne składy:

Korona: Małkowski - Łatka, Hernani, Stano, Mijajlović - Kiełb, Wilk, Markiewicz, Sobolewski - Edi, Gajtkowski

Legia: Mucha - Rzeźniczak (Szala), Astiz (Kumbew), Choto, Kiełbowicz - Szałachowski, Iwański, Borysiuk (Jarzębowski), Rybus - Grzelak, Mięciel

W Legii Warszawa » grają jak jest trwoga


Więcej o: