Sport.pl

Andrzej Fonfara: Zorganizujmy walkę Leśnodorski-Mioduski! Stanę w narożniku "Leśnego"!

Sebastian Staszewski
17.03.2017 , aktualizacja: 20.04.2017 01:49
A A A
Andrzej Fonfara

Andrzej Fonfara (Fot. Graham Hughes)

Pięściarz Andrzej Fonfara, który w ostatnim pojedynku pokonał byłego mistrza świata Chada Dawsona, to wielki kibic Legii Warszawa. Mieszkający na stałe w USA "Polski Książę" apeluje w rozmowie ze Sport.pl, aby zorganizować. walkę o władzę w Legii! I deklaruje: "W razie czego na pewno stanę w narożniku Bogusława Leśnodorskiego!".
Dwa tygodnie temu w nowojorskiej hali Barclays Center Fonfara w dziesięciorundowym pojedynku rozbił Chada Dawsona, byłego mistrza świata, utrzymując się w czołówce rankingu wagi półciężkiej federacji WBC. Teraz przed 29-latkiem z Białobrzegów wakacje, ale nawet tuż przed urlopem na Hawajach Fonfara myśli o kolejnych starciach. W rozmowie ze Sport.pl zdradza swoje plany na przyszłość i apeluje: zorganizujmy walkę o władzę w Legii Warszawa! - W starciu Dariusza Mioduskiego z Bogusławem Leśnodorski stanąłbym w narożniku "Leśnego" - mówi ze śmiechem "Polski Książe".

Sebastian Staszewski: 4 marca 2017 roku na Brooklynie miało miejsce Pana "make-or-break", pięściarskie być albo nie być?

Andrzej Fonfara: Nie da się tego ukryć. Presja była olbrzymia. Mam nowego trenera, Virgila Huntera, wracałem do ringu, by walczyć z czempionem. Ale mi presja pomaga, daje mobilizującego kopa, chociaż. w pierwszych rundach byłem trochę zardzewiały.

Po czerwcowej porażce z Joe Smithem jr nie mógł Pan przegrać kolejnej walki. A w trakcie pojedynku z Dawsonem nie brakowało trudnych momentów.

- Po kilku rundach Chad wygrywał na punkty. Ruszał się nieźle, bił częściej niż ja, zrobił na sędziach dobre wrażenie. Ale to było takie małe bokserskie oszustwo, bo jeśli jakieś ciosy dochodziły, to nie były zbyt mocne. Wiedziałem, że to nie będzie łatwa walka. I tak było. Nie pamiętam jednak momentu, gdy Dawson mnie zaskoczył. Widziałem, że słabnie czując jednocześnie, że ja jestem mocny. Plan od samego początku zakładał nokaut.

I nie bał się Pan nawet przez moment, że Amerykanin zabierze Panu zwycięstwo?

- W ostatnich rundach - 8, 9 i 10 - wiedziałem, ze za chwileczkę go trafię. Z tyłu głowy była może mała obawa, ale nie dopuszczałem do siebie tych myśli. Szczególnie w końcówce. Chciałem zmierzyć się z mocnym Dawsonem i na takiego trafiłem. Złamanie gościa w dobrej formie daje doświadczenie i pewność siebie. To prawdziwa wartość tego starcia.

W maju 2015 r., kiedy spotkaliśmy się w Warszawie, deklarował Pan w "Wywiadówce Staszewskiego", że po zdobyciu mistrzostwa świata zakończy Pan karierę. Marzenia o pasie WBC wciąż są realne?

- Nic się nie zmieniło. Nie skreślajcie mnie, wciąż żyję, mam dopiero 29 lat. Ze Smithem przegrałem, dostałem serię ciosów i chłop zrobił to, co powinien. Ale nie złamał mnie. Raczej umocnił. Walka z Dawsonem udowodniła wszystkim, że wciąż jestem w grze.

A co z deklaracją? Mocna była.

- A mogę się z niej wycofać? Podtrzymuję to, że moja kariera nie będzie wyjątkowo długa. Stoczę jeszcze sześć, może siedem pojedynków. W zależności od tego, czy zdobędę pas. Ale gdy poczuję, że z wiekiem przyszedł kryzys, to rękawice zostawię w szatni. I podziękuję. Kilka miesięcy temu urodził się mój syn Leonard, mam więc dla kogo żyć.

Wiem, że jest świeżo po walce z Dawsonem, ale myślał już Pan, co dalej?

- Mam kilka planów, szukamy zawodników z czołówki. Nie chcę zdradzić wszystkiego, ale być może stoczę walkę o pas. Wiadomo, że nie WBC, ale ciągle czekam na rewanż z Adonisem Stevensonem. Facet położył mnie na deskach dwa razy, ale nie pozostałem mu dłużny, też leżał, i niech to będzie najlepsza reklama ewentualnego starcia numer 2.

Ogląda Pan swoje walki?

- Zawsze, chociaż z ostatniego starcia widziałem tylko urywki. Ale po wakacjach usiądziemy z trenerem przed telewizorem i na spokojnie zobaczymy, jak to wyglądało.

A inne pojedynki?

- Też, bo ja po prostu lubię boks.

Walkę o władzę w Legii Warszawa też Pan obserwuje?

- Jestem na bieżąco. Legia to mój klub, więc interesuje mnie wszystko, co z nim związane.

Quiz dla długodystansowców. 100 pytań ze sportu, zaproś rodzinę i znajomych do rozwiązywania!

1.Ile wyścigów Formuły 1 wygrał Robert Kubica?

  • Jeden
  • Dwa
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Ekstraklasa 2016/17

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Legia Warszawa 35 40 69-31 20 9 6
2 Jagiellonia Białystok 35 38 60-36 20 7 8
3 Lech Poznań 35 38 58-26 19 8 8
4 Lechia Gdańsk 35 38 53-37 19 7 9
5 Korona Kielce 35 28 47-61 14 5 16
6 Wisła Kraków 35 26 52-53 14 6 15
7 Pogoń Szczecin 35 22 48-50 10 13 12
8 Bruk-Bet Termalica 35 22 52 12 7 16
9 Zagłębie Lubin 35 31 47-41 13 11 11
10 Wisła Płock 35 28 49-50 12 11 12
11 Piast Gliwice 35 25 40-54 10 10 15
12 Cracovia Kraków 35 24 45-49 8 15 12
13 Śląsk Wrocław 35 23 44-52 10 10 15
14 Górnik Łęczna 35 21 44-58 9 9 17
15 Arka Gdynia 35 20 40-58 9 8 18
16 Ruch Chorzów 35 17 39-59 10 6 18

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa