Sport.pl

Ekstraklasa. Zwycięstwo niewielkim nakładem sił. Legia pokonuje Wisłę i utrzymuje dystans do czołówki

Gol Miroslava Radovicia z pierwszej połowy zapewnił Legii zwycięstwo nad Wisłą. Dzięki tej wygranej mistrz Polski utrzymał dystans do Lecha (dwa punkty), do Jagiellonii (trzy) i odrobił go do Lechii, do której traci już tylko punkt.
26 870 widzów, oprawa na "Żylecie", głośny doping, ale też dym, który o kilka minut opóźnił mecz. Szczególny mecz dla kibiców, ale wyjątkowy też dla Jacka Magiery. - Wisła jest jedyną drużyną w ekstraklasie, z którą jeszcze nie mierzyłem się jako trener - przypominał na piątkowej konferencji trener Legii.

Obie drużyny ledwo zaczęły grać, a kibice już gwizdali. Głównie na siebie, wzajemnie. Ale też na piłkarzy Wisły, którzy od razu ruszyli do przodu, zaatakowali Legię - nie minęła minuta i już mieli rzut rożny.

Jeśli jednak ktoś wtedy pomyślał, że to Wisła zdominuje ten mecz, to szybko z błędu wyprowadziła go... sama Legia. Od 11. minuty prowadziła 1:0. Gola strzelił Miroslav Radović, który minął Łukasza Załuskę i trafił z ostrego kąta do pustej bramki.

Dla Radovicia był to 13. gol w tym sezonie i trzeci w tym roku. Z Wisłą, podobnie jak ostatnio z Zagłębiem (3:1), zagrał w ataku, bo Magiera stracił zaufanie do Tomáša Necida. W niedzielę czeskiego snajpera nie posadził nawet na ławce rezerwowych.

Legia prowadziła z Wisłą. Prowadziła zasłużenie, ale niewiele brakowało, a w 37. minucie straciłaby gola, i to na własne życzenie. Uratowało ją tylko to, że Mateusz Zachara nie potrafił wcelować piłką do pustej bramki.

To była najlepsza akcja Wisły w tym meczu. W drugiej połowie obie drużyny stanęły. I to dosłownie, o czym wymownie świadczy sytuacja z 70. minuty, kiedy zupełnie nieatakowani legioniści przez kilkadziesiąt sekund wymieniali podania w poprzek boiska.

Legia wygrała skromnie, niewielkim nakładem sił. Utrzymała dystans do Lecha (dwa punkty) i do Jagiellonii (trzy), a także odrobiła go do Lechii (traci jeden punkt), z którą w niedzielę zagra w Gdańsku (godz. 18).





Więcej o:
Komentarze (2)
Ekstraklasa. Zwycięstwo niewielkim nakładem sił. Legia pokonuje Wisłę i utrzymuje dystans do czołówki
Zaloguj się
  • mariusznowicki

    Oceniono 1 raz 1

    Co znaczy odrabia straty? Nic nie odrobiła, no chyba że do lechii ale to nie czołówka ;)

  • lerloare

    0

    "W niedzielę czeskiego snajpera - mimo, że ten był zdrowy - nie posadził nawet na ławce rezerwowych."
    Nieprawda, trener mówił w wywiadzie przedmeczowym, że wczoraj Necid doznał urazu na treningu, jutro jedzie na badania.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX