Sport.pl

Ekstraklasa. Zagłębie Lubin - Legia Warszawa. Było ciężko, ale mistrz w końcu się przełamał

Dobra pierwsza połowa, słabsza druga. Ale jest zwycięstwo, drugie w tym roku. W piątek Legia Warszawa pokonała na wyjeździe Zagłębie Lubin 3:1 i traci do prowadzącej w tabeli Lechii Gdańsk cztery punkty. Przynajmniej do niedzieli, bo wtedy lider zagra na wyjeździe z Lechem Poznań.
- Kryzys? To jeszcze nie kryzys. To wyzwanie. Każdy musi wziąć na siebie odpowiedzialność i zacząć grać lepiej. Najwyższa pora się obudzić - mówił Jacek Magiera po ostatnim meczu z Bruk-Bet Termalicą, który Legia zremisowała 1:1.

I Legia w Lubinie się obudziła. Wreszcie miała pomysł. Wreszcie grała szybciej, składniej i skuteczniej. Mogła, a w zasadzie powinna prowadzić już od 11. minuty. Doskonałą okazję zmarnował jednak Guilherme, który nie trafił w bramkę mimo, że miał przed sobą tylko golkipera Zagłębia.

Gola dla Legii w 37. minucie strzelił Thibault Moulin. Wystarczyło, by tylko dostawił nogę, bo piłkę przed pustą bramką wyłożył mu Vadis Odjidja-Ofoe. To była 100 proc. sytuacja. Legia przed przerwą miała takich kilka. Ale o ile z przodu grała dobrze, o tyle z tyłu wciąż miała problemy.

Ratował ją Arkadiusz Malarz, który w pierwszej połowie trzykrotnie bronił niezłe strzały Zagłębia. Na początku drugiej połowy już nie pomógł. Nie uratował Legii - nie naprawił błędu Adama Hlouska, który pozwolił na strzał po stałym fragmencie gry Arkadiuszowi Woźniakowi.



W 56. minucie zrobiło się 1:1 i obraz meczu się zmienił. Diametralnie. Legia z szybkiej, pomysłowej i energicznej przeistoczyła się w zespół, który nie tylko nie miał pomysłu jak zaatakować rywala, ale miał też problem z bronieniem dostępu do własnej bramki (szczególnie przy stałych fragmentach gry).

Gdy już wydawało się, że mistrz Polski nie będzie w stanie opanować sytuacji - że remis będzie szczytem jego możliwości - w 82. minucie Polacek sparował strzał Kaspra Hamalainena na poprzeczkę, a po chwili nie poradził sobie z dobitką Macieja Dąbrowskiego.

Legia znowu prowadziła i już nie odpuściła, poszła za ciosem - w 88. minucie rywala dobił 17-letni Sebastian Szymański, dla którego był to premierowy gol w ekstraklasie.

Dzięki temu zwycięstwu mistrz Polski traci w tej chwili cztery punkty do Lechii Gdańsk. Ale zaraz znowu może tracić więcej. Wszystko zależeć będzie od tego, jakim wynikiem zakończy się niedzielny hit ekstraklasy Lech - Lechia.

Więcej o:
Komentarze (37)
Ekstraklasa. Zagłębie Lubin - Legia Warszawa. Było ciężko, ale mistrz w końcu się przełamał
Zaloguj się
  • old.kibol

    Oceniono 1 raz 1

    Panie Kubiak, a dlaczego Hlousek miał przy golu stać jako ostatni z prawej strony? Przecież to jest lewy obrońca.

    Jak Pan czegoś nie wiesz, to zawsze możesz spytać sie mnie.

  • zbig45

    0

    Szanowny Panie Redaktorze. Lekko nie równa się ŁATWO.

  • eend

    Oceniono 2 razy 0

    Tak udało się. Z naciskiem na udało. Wygrali jeden mecz i już narracja.... "Było ciężko, ale mistrz w końcu się przełamał...." Było "ciężko" he, he w powiatowej lidze he, he no po prostu MISZCZE.....

  • mk8888

    Oceniono 2 razy 0

    Ten sam koles tydzien temu jechal po Legii nie wspominajac ze Guba zrobil karnego w stylu Kedziory i .... wszyscy głupa palili wraz z tymi z anal plusa.Wiec teraz zamknac japy i sprawdzic na gol24 ktore druzyny zyskały na błedach sedziów.

  • jaha9

    Oceniono 2 razy 0

    wielbicielu zgniłego koloru - Kubiaku!
    Trzeci gol ze spalonego; który to już?! Pisz prawdę !

  • waldits

    Oceniono 2 razy 0

    ...dlaczego po wygranym meczu Legii brak jest komentarzy typu udało się...to wam się nie udało i tak będzie wiele razy...

  • adigi

    Oceniono 1 raz -1

    "cała Polska" dojrzała tu METROWEGO spalonego :))
    s30.postimg.org/o4epc1zcx/zagleg1_3.png
    tam w ogóle był spalony ?

  • mertonline

    Oceniono 2 razy -2

    zwąchali się z drukarzami normalka

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX