Sport.pl

Liga Europy. Miroslav Radović po meczu z Ajaksem: Jestem przybity, przepraszam [ROZMOWA]

- Jestem przybity. Przybiła mnie ta żółta kartka. Nie wiem, czy dostałem ją słusznie, czy nie, ale dostałem. I znowu nie zagram w Amsterdamie - powiedział Miroslav Radović, pomocnik Legii Warszawa, która w czwartek w pierwszym meczu 1/16 finału Ligi Europy bezbramkowo zremisowała z Ajaksem.
Bartłomiej Kubiak: Zremisowaliście z Ajaksem 0:0, a ty wyglądasz tak, jakbyście przegrali, i to wysoko.

Miroslav Radović: W drugiej połowie zobaczyłem żółtą kartką i znowu nie zagram w Amsterdamie. Jestem trochę przybity, nawet bardzo. Przepraszam chłopaków.

Za co?

- Za to, że w rewanżu nie będę mógł im pomóc.

Ale trochę naciągana ta kartka - nie sądzisz?

- Sam nie wiem. Stykowa sytuacja w powietrzu, mogłem zachować się lepiej. Ale nie ma już co roztrząsać. Stało się, nic już nie zmienimy.

Ajax to lepsza drużyna od Sportingu, z którym wygraliście w grudniu 1:0 w Lidze Mistrzów?

- Nie wiem, czy lepsza. Na pewno Ajax to dobry zespół, który ma w składzie niezłych bocznych pomocników. W ogóle cała linia pomocy u nich dawała radę. A my? My też się staraliśmy, jednak pierwszą połowę powinniśmy zagrać lepiej. Za bardzo się cofnęliśmy, niepotrzebnie. Z kolei później, z przodu, brakowało nam dokładności, kreatywności i spokoju. No cóż, jest nad czym pracować. Popracujemy. Ale też pamiętajmy, że to dopiero drugie nasze spotkanie w tym roku. W każdym kolejnym powinno być lepiej.

Arkadiusz Malarz przyznał się w szatni, że na początku spotkania złapał piłkę za linią bramkową?

- Bramki nie było, sędzia jej nie uznał, więc to znaczy, że nie przeszła linii. Ale nie rozmawialiśmy o tym.

Cieszysz się w ogóle z tego bezbramkowego remisu?

- Mam mieszane uczucia. Z jednej strony ta kartka, ale z drugiej - za nami całkiem dobry mecz. Choć i tak uważam, że stać nas na więcej. Dużo więcej. Na szczęście za nami dopiero pierwsza połowa. Wciąż mamy szansę na awans i zrobimy wszystko, by go osiągnąć. W Amsterdamie czeka nas zupełnie inny mecz.

Inny, bo bez Radovicia?

- Nie, bardziej chodzi mi o to, że zagramy - to znaczy chłopaki zagrają - na lepiej przygotowanym boisku.

Polecisz z drużyną do Amsterdamu?

- Tak, bardzo bym chciał. Myślę, że polecę.

Legia - Ajax. Kibice śmieją się z sędziów i napastnika Legii [MEMY]




Więcej o:
Komentarze (16)
Liga Europy. Miroslav Radović po meczu z Ajaksem: Jestem przybity, przepraszam [ROZMOWA]
Zaloguj się
  • duffie

    Oceniono 3 razy 3

    Trochę naciągana kartka.
    O sedziowaniu w tym meczu lepiej nie mówić, bo hipokryzja to nie jest dobra cecha.

  • blechtrommel

    Oceniono 2 razy 2

    Legia - masz honor? Przyznajcie się że bramka nieuznana i powinniście przegrać!!

  • polny_zajaczek

    Oceniono 1 raz 1

    Miro ostatnio w Amsterdamie nie grał tez z powodu kartek czy może to jakieś inne okoliczności tego było? Bo jakoś nie pamiętam dokładnie....

  • przemo1033

    Oceniono 2 razy 0

    Legijna nie awansuje. Pozbyła się dobrego napastnika. Wprawdzie Guihlerem czy jak mu tam oraz Kucharczyk przyspieszają grę, to bez Radovica będzie ciężlo. Legia ma farta, to zawsze powtarzam, farciarski klub. Jednak teraz Ajax dostał potężną burę od kibiców i dziennikarzy i brak Radovicia w roli faworyta stawia Ajax. Poza tym Magiera źle ustawił zespół, już jak wychodzili to wiedziałem że Ajax conajmniej zremisuje. Radović to typowy środkowy gracz, mózg rozgrywania. Naszczęcie Legijna tego nie wykorzystała. Legijną uratować może tylko dobra forma Guilherme oraz nowego napastnika. Ten środkowy mulat nie wniesie wiele na środku, choć walczy. Ajax jak sie teraz dobrze przygotuje i nie będzie grał jak Real ( na pół poważnie), tylko na 100 %, to powinno być 2:1 dla Ajaxu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX