Sport.pl

Legia - Sporting. Jacek Magiera: Chcemy być odpowiedzialni w obronie i radośni w ataku

- Bardzo doceniamy przeciwnika, jednak jest to tylko jedno spotkanie, po którym spodziewamy się wiele i wiele może się w nim wydarzyć - powiedział przed meczem ze Sportingiem CP trener Legii Warszawa Jacek Magiera. Relacja na żywo w serwisie Sport.pl i aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE - początek spotkania o godz. 20.45.
W środę mistrzowie Polski rozegrają ostatnie spotkanie w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Warszawiacy na własnym stadionie podejmą Sporting CP. - Faworytem meczu są goście. My jednak gramy na własnym stadionie i wyciągnęliśmy wnioski z poprzednich spotkań. Chcemy być skuteczni i odpowiedzialni w obronie, ale też radośni w ofensywie - powiedział Jacek Magiera.

I dodał: - Mocne strony rywala? Atak i stałe fragmenty gry, które wykonują na wiele różnych sposobów. Po jednym z takich rozegrań staciliśmy gola w Lizbonie. Bardzo mocny jest też środek pola. Sporting to zespół bardzo dobrze zbilansowany, lubi grać w ataku pozycyjnym i dominować. Nie sądzę, by rywale się cofnęli i czekali na to co my zrobimy. My jednak koncentrujemy się przede wszystkim na sobie.

Stawką środowego meczu będzie gra w 1/16 Ligi Europy. Jeśli warszawiacy chcą wiosną zagrać w europejskich pucharach, to muszą rywali w środę pokonać.

- Musimy zagrać skutecznie w obronie i ataku. To klucz do tego, byśmy osiągnęli zadowalający nas wynik. Cieszymy się, że mamy szansę zagrania meczu o dużą stawkę z bardzo dobrym przeciwnikiem. Bardzo doceniamy przeciwnika, jednak jest to tylko jedno spotkanie, po którym spodziewamy się wiele i wiele może się w nim wydarzyć. Jeśli zagramy od początku do końca skoncentrowani, to jest szansa, że wiosną spotkamy się tutaj przy okazji meczów Ligi Europy - powiedział Magiera.

- Nie możemy powielać błędów z meczu przeciwko Wiśle Płock. Przede wszystkim musimy utrzymywać koncentrację przez całe spotkanie. Musimy wystrzegać się prostych błędów i niedokładnych podań. Musimy też grać agresywniej, bliżej przeciwnika - wyliczał trener mistrzów Polski.

- Nie mam problemu z tym, by Legia prowadziła 1:0 do przerwy i musiała bronić wyniku w drugiej połowie. Ale to tylko dywagacje. Mamy rozpisanych wiele wariantów. Życie niesie jednak różne scenariusze. Możemy przecież prowadzić 2:0 po kilku minutach, albo jeszcze wyżej i szybciej przegrywać. Musimy być gotowi na wszystko m.in. poprzez zmianę ustawienia i systemu. W Lidze Mistrzów robi się to znacznie trudniej niż w ekstraklasie.

Jak prezentuje się sytuacja kadrowa Legii? - Po ostatnim meczu ligowym jesteśmy trochę poobijani, jednak nie są to na tyle mocne urazy, by ktokolwiek był wyeliminowany z gry. Adam Hlousek, który w ostatnim czasie narzekał na poważniejszy uraz, trenuje indywidualnie i zobaczymy co się stanie. Decyzję co do jego występu podejmiemy po wtorkowym treningu.



Sporting walczy z zimą przed meczem z Legią. Portugalczycy przylecieli do Warszawy, zobaczyli śnieg i się zaczęło




Więcej o:
Komentarze (2)
Legia - Sporting. Jacek Magiera: Chcemy być odpowiedzialni w obronie i radośni w ataku
Zaloguj się
  • zebrzec

    Oceniono 2 razy 2

    do forestic: Jestes krótkowzrocznym małomiasteczkowym ciucmokiem... owszem legia ma za paznokciami i kibolstwo straszne ale to jedyny klub w ostanich latach który ciuła punkty równiez na wAS, Lechie, piasty i inne JAgi, których droga pucharowa koczy sie.... w czerwcu gdy nikt powazny o pucharach nie mysli a wy odpadacie z jakimis pasterzami i kelnerami z klubow o nieznanych nazwach, Jesli Legia to patafiany to jakim klubem jest Twoj klub mr. forestic???

  • forestfc

    Oceniono 1 raz -1

    mam nadzieje ze wam Sporting doje...warszawskie patafiany i wybije wam z glowy puchary...zostanie wam puchar bogusia co go staruch kusia

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX