Sport.pl

Miroslav Radović: Chcieliśmy się siłować z potężnym rywalem, stąd taki wynik

- To dla nas nowe doświadczenie, na pewno niełatwe, ale trzeba sobie z tym poradzić. Mamy przed sobą ligę i w pucharach mecz ze Sportingiem, który trzeba wygrać - powiedział po meczu z Borussią Dortmund piłkarz Legii, Miroslav Radović.
We wtorek na Signal Iduna Park mistrzowie Polski przegrali z Borussią aż 4:8. To najwyższy wynik w historii Ligi Mistrzów. Z jednej strony Legia wyrównała już niechlubny rekord BATE pod względem straconych goli w fazie grupowej (24), z drugiej zaś poprawiła własny wynik strzelecki polskich zespołów w tych rozgrywkach. Mimo porażki warszawiacy wciąż mają szansę na pozostanie w europejskich pucharach i udział w 1/16 Ligi Europy.

Konrad Ferszter: Co powiedzieć po tak szalonym meczu?

Miroslav Radović: - To, że chcieliśmy grać w piłkę, że mimo wszystko nie mamy się czego wstydzić. Wiedzieliśmy, że zmierzymy się z jedną z najlepszych drużyn pod względem taktycznym i techniczym. To dla nas nowe doświadczenie, na pewno niełatwe, ale trzeba sobie z tym poradzić. Mamy przed sobą ligę i w pucharach mecz ze Sportingiem, który trzeba wygrać.

W Warszawie 0:6, w Dortmundzie 4:8. Dwumecz z Borussią zapadnie wam w pamięci.

- Nie można porównywać obu meczów. Prawda jest jednak taka, że nie każdy jest w stanie strzelić cztery gole Borussii. Straciliśmy osiem... Stało się, co mogę teraz więcej powiedzieć? Przed nami Sporting, naprawdę możemy z nimi powalczyć o korzystny wynik.

Warto było tu podejmować aż takie ryzyko?

- Nie wiem. Zrobimy analizę i ona da nam odpowiedź. Chcieliśmy się siłować z potężnym rywalem, stąd taki wynik. Doświadczenie tu zebrane powinno dać nam jednak wiele korzyści w przyszłości.

Rozmiar porażki was nie podłamie?

- Od razu po meczu powiedzieliśmy sobie, że nie mamy prawa płakać. Wynik jest jaki jest, już go nie zmienimy. Musimy skoncentrować się na Śląsku, wygrać i gonić czołówkę w ekstraklasie. To będzie najlepsze lekarstwo na to, co wydarzyło się w Dortmundzie.

Grałeś kiedyś z zespołem lepszym, jeszcze szybciej operującym piłką?

- Nie. To absolutnie najwyższa półka pod każdym względem. Naprawdę należy im się ogromny szacunek za to jak grają. Oglądałem ich mecz z Bayernem i wydaje mi się, że oni mogą wiele osiągnąć w tej edycji Ligi Mistrzów.

Czego nauczyły was starcia z gigantami - Realem i Borussią?

- Tego, że możemy chociaż powalczyć, bo nas na to stać. Pokornie się jednak uczymy, zbieramy doświadczenie, które powinniśmy pokazać w ekstraklasie. To tam musimy pokazać czego nauczyła nas gra w Lidze Mistrzów.

Memy po meczu Borussia - Legia. Wyśmiewany Cierzniak i wszędobylski Wałęsa






Więcej o:
Komentarze (3)
Miroslav Radović: Chcieliśmy się siłować z potężnym rywalem, stąd taki wynik
Zaloguj się
  • rownowaznik

    Oceniono 1 raz 1

    Mądrze prawisz Rado. Tylko nie zasiedź się w Enklawie ;)

  • leszekmrowa

    0

    Eeee tam, polactwo woli jak drużyna muruje bramkę i traci mniej bramek :-)

  • mojalegia.pl

    0

    Fajna gra, miła dla oka, sporo bramek, otwarcie wyniku, szansa na wyrównanie 3:3, 12 bramek, do tego bez strachu, wiara w swoje możliwości, kiwki w ataku, fajnie się to oglądało nie ma co!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX