Sport.pl

Radosław Cierzniak: Z brutalnych lekcji musimy czerpać jak najwięcej, a nie po nich płakać

- Nie chcemy wykopywać piłki po trybunach i przegrywać po cztery-pięć do zera. W Lidze Mistrzów zbieramy lekcje, ta była wyjątkowo bolesna - powiedział po meczu z Borussią Dortmund Bramkarz Legii Warszawa Radosław Cierzniak.
We wtorek na Signal Iduna Park mistrzowie Polski przegrali z Borussią aż 4:8. To najwyższy wynik w historii Ligi Mistrzów. Z jednej strony Legia wyrównała już niechlubny rekord BATE pod względem straconych goli w fazie grupowej (24), z drugiej zaś poprawiła własny wynik strzelecki polskich zespołów w tych rozgrywkach. Mimo porażki warszawiacy wciąż mają szansę na pozostanie w europejskich pucharach i udział w 1/16 Ligi Europy.

Konrad Ferszter: Historyczny mecz i rezultat, szalone spotkanie.

Radosław Cierzniak: - Z perspektywy bramkarza to wynik bardzo trudny. Nie ma co jednak się użalać nad sobą i płakać. Musimy podnieść głowy, bo za trzy dni mamy kolejny mecz i przede wszystkim o tym musimy teraz myśleć. Słabo, że taki występ zaliczyłem w debiucie w Lidze Mistrzów, ale proszę też pamiętać z kim i gdzie się mierzyliśmy. Graliśmy w piłkę, nie baliśmy się. Są pozytywy i o nich myślmy.

To był twój debiut w Lidze Mistrzów. Czułeś tremę?

- Na początku tak. Później się uspokoiłem i czułem satysfakcję, że jestem tu, gdzie jestem. Oczywiście żałuję, że wpuściłem aż osiem goli, ale na spotkanie wychodziłem z uśmiechem na ustach. Czuję się wyróżniony, bo na moim miejscu chciałyby być miliony zawodników. Nie wiem czy to mój pierwszy i ostatni mecz w Lidze Mistrzów czy nie, ale na pewno będę go pamiętał do końca życia.

Sytuacja przy trzecim golu dla Borussii obciąża twoje konto?

- To mój błąd i nie będę szukał wymówek. Powinienem był łapać tę piłkę. Czasami podejmuje się decyzje, a piłka poleci inaczej niż się zakłada. Mój błąd zaczął się więc wcześniej niż przy piąstkowaniu.

Zagraliście bardzo odważnie, co kosztowało was utratę ośmiu goli. Warto było podejmować ryzyko?

- Odkąd do Legii przyszedł trener Jacek Magiera zmieniła się nasza mentalność. My chcemy grać w piłkę, grać skutecznie niezależnie od klasy przeciwnika. Nie chcemy wykopywać piłki po trybunach i przegrywać po cztery-pięć do zera. W Lidze Mistrzów zbieramy lekcje, ta była wyjątkowo bolesna. To dla mnie jednak impuls do jeszcze cięższej pracy.

Gospodarze karcili was jednak kontratakami.

- Ten, który prezentuje Borussia należy do najlepszych na świecie. Oczywiście trener uczulał nas na to, byśmy na nie uważali, ale chcąc grać odważnie musieliśmy podjąć ryzyko. Może rzeczywiście było za duże, bo zostaliśmy skarceni, ale podkreślę jeszcze raz - z takich lekcji naprawdę musimy czerpać, a nie po nich płakać.

Jak szybko uda wam się "zamknąć ten mecz i wynik w szafie"?

- Teraz najważniejsza jest regeneracja i mecz ze Śląskiem. Mamy mnóstwo meczów i niestety prawda jest taka, że nie wszystkie będą wyglądały bardzo dobrze z naszej strony. Pozytyw jest jednak taki, że my się nie boimy grać w piłkę, utrzymywać się przy niej, co jest ogromnym kapitałem na przyszłość.

Memy po meczu Borussia - Legia. Wyśmiewany Cierzniak i wszędobylski Wałęsa




Więcej o:
Komentarze (22)
Radosław Cierzniak: Z brutalnych lekcji musimy czerpać jak najwięcej, a nie po nich płakać
Zaloguj się
  • opin7

    Oceniono 4 razy 4

    Man of the match zabrał głos! ??

  • szycha75

    Oceniono 3 razy 3

    Radziu, z całym szacunkiem, powinny ciebie czekać głębokie rezerwy....

  • serbinek26

    Oceniono 2 razy 2

    on jeszcze chce grac w pilke na jako takim poziomie rozgrywkowym po takej kompromitacji?? Co strzal to bramka -polecam wrocic do Sokola Szamocin-idealny bramkarz na okregowke

  • pandzik

    Oceniono 1 raz 1

    Polska bramkarzem stoi... Słyszę to zewsząd. Jakoś nie widzę... To piąstkowanie, ostatnia bramka... omg

  • xrafael

    Oceniono 1 raz 1

    jaha bo juz sie naplakali...

  • ttwo

    Oceniono 1 raz 1

    Szkoda, ze Legia grała bez bramkarza, przy średniej klasy bramkarzu wynik byłby przynajmniej o 3 gole niższy, a Rzeźniczak też był chyba na innym meczu. Kucharczyk tradycyjnie beznadziejny, chociaż miał błysk i strzelił bramkę. Ale co 7,5 minuty bramka to jest coś.

  • kralik111

    0

    Z 8 straconych bramek Cierzniak jest autorem 6, bo nawet bramkarz juniorow by te pilki wylapal. Gdyby na bramce stal ktokolwiek inny, Legia by ten mecz wygrala 4:2.

    Nie obwiniajmy o to Cierzniaka, ktory zupelnie do tego meczu nie byl przygotowany, tylko sztab trenerski. Jak widac Magiera to kolejna wielka pomylka wyzelowanego zula.

  • rownowaznik

    0

    A ten z Borusii to nie ręcznik ? Puścił praktycznie wszystko co mógł.

  • rownowaznik

    0

    I ewidentny karny dla Legii nie podyktowany. Euro-Pzpn hahaha

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX