Sport.pl

Marcin Mięciel: Transfery wyglądają na obiecujące. Legia nie przespała lata [ROZMOWA]

- Szatnia została przewietrzona, ale w zespole zostali najważniejsi piłkarze. Czy nowi zawodnicy okażą się wzmocnieniami? Tego nie wiem. Ale Legia transferowego lata nie przespała mówi Marcin Mięciel, były napastnik stołecznego klubu.
Konrad Ferszter: Jak ocenia pan letnie okno transferowe w wykonaniu Legii?

Marcin Mięciel: Na papierze wygląda to bardzo obiecująco. Trzeba przyznać, że mistrzowie Polski nie przespali lata, bo ruch w transferach był duży, i to w obie strony. Szatnia została przewietrzona, ale w zespole zostali najważniejsi piłkarze. Czy nowi zawodnicy okażą się wzmocnieniami? Tego nie wiem. Poza Miroslavem Radoviciem nie znam żadnego z nich, ale mam zamiar bacznie im się przyglądać. Teoretycznie każdy z nabytków może dać Legii pożądaną przez Besnika Hasiego jakość, jednak musimy pamiętać, że już wcześniej piłkarze z lepszym od nowych legionistów CV nie radzili sobie w ekstraklasie.

Co 32-letni Radović może dać dziś Legii?

- Wszystko zależy od tego, jak jest przygotowany do sezonu. W Warszawie nie będzie miał czasu na nadrabianie zaległości fizycznych. Ale jeżeli w Partizanie sumiennie przepracował okres przygotowawczy, to jestem pewien, że będzie wzmocnieniem drużyny. Zresztą, widziałem Radovicia w niedawnych meczach z Zagłębiem Lubin i mogę powiedzieć, że wciąż dysponuje dobrym dryblingiem - umie przytrzymać piłkę i ma zmysł do gry kombinacyjnej. Takich piłkarzy Hasi potrzebuje.

Nie obawia się pan, że Serb tym transferem ma więcej do stracenia, niż zyskania?

- Na pewno podjął spore ryzyko, ale jeśli miał możliwość powrotu do grającej w Lidze Mistrzów Legii, to nie dziwię się, że chciał z niej skorzystać. Mimo dużego doświadczenia Radovicia, nie wypominałbym mu wieku. Proszę pamiętać, że Danijel Ljuboja czarował w naszej lidze będąc minimalnie starszym od "Rado". Poza tym Serb zna klub, miasto, ligę - wierzę, że da sobie radę.

Jak ocenia pan transfery Thibault Moulina, Steevena Langila i Vadisa Odjidję-Ofoe - piłkarzy sprowadzonych na życzenie Hasiego?

- Jest jeszcze za wcześnie, by wystawiać im noty. Cała trójka przyszła z całkowicie innego środowiska i na pewno potrzebowała trochę czasu, by się zaaklimatyzować. Na pewno pozytywne wrażenie zrobił na mnie Moulin. Pokazał, że umie grać kombinacyjnie, a kiedy trzeba - potrafi utrzymać się przy piłce. Dysponuje też dobrym, długim i celnym podaniem. Chociaż w ostatnich kolejkach trochę przygasł, to początek miał naprawdę imponujący.

Zatrzymanie Nemanji Nikolicia i Michała Pazdana jest dla Legii największym sukcesem w okienku transferowym?

- Myślę, że tak. Pierwszy, jak na nasze warunki, jest strzelcem wyborowym, drugi - zapewnia drużynie jakość i spokój w tyłach. To kluczowi zawodnicy, bez których trudno wyobrazić sobie obecną Legię.

Hasi od początku kadencji w Legii narzekał na brak graczy kreatywnych w zespole. Po letnim okienku wymówek mieć już nie będzie.

- Zdecydowanie tak. Czas najwyższy, by jego drużyna zaczęła grać w piłkę tak, jak Albańczyk o tym opowiada. Na razie o pięknej grze, z umiejętnym utrzymywaniem się przy piłce, tylko słyszymy. Ale najwyższa pora w końcu to zobaczyć - Hasi dostał wykonawców, teraz musi udowodnić, że będzie umiał złożyć z nich drużynę.

Na razie zespół pod jego wodzą nie zachwyca.

- No, nie zachwyca, nie zachwyca. Choć Legia ma dużą przewagę ekonomiczną nad resztą stawki w lidze, to na boisku tego nie widać. Nie widziałem tego też w rundzie wiosenne, kiedy legionistom także zdarzały się mecze słabe, wygrywane tylko dzięki skutecznością Nikolicia. Teraz jest jeszcze gorzej. Ale musi być lepiej. Legia, oczywiście przy zachowaniu wszelkich proporcji, w ekstraklasie musi być jak np. Bayern Monachium w Bundeslidze. Musi dominować niezależnie od przeciwnika, z którym się mierzy. Liczę na to, i to bardzo, bo początek sezonu był bardzo słaby. Oczywiście, wpadki zdarzają się każdemu - to normalne - ale porażki takie jak z Górnikiem Łęczna czy Arką Gdynia są po prostu niedopuszczalne.

Hasi tłumaczy się, że z uwagi na Euro 2016 i napięty terminarz na początku sezonu nie miał czasu na optymalne przygotowanie drużyny.

- Na pewno nie miał łatwo. Przez pierwsze tygodnie pracy w nowym klubie nie miał do dyspozycji najważniejszych piłkarzy, co nie pomagało mu we wdrażaniu własnej koncepcji. Ale Albańczyk w Legii jest już od trzech miesięcy - długo, a postępów w grze drużyny specjalnie nie widać. Słyszałem, że na początku sezonu najważniejsze dla mistrzów Polski były eliminacje LM i to na nich głównie się skupiali. OK, odnieśli w nich duży sukces, ale mieli też mnóstwo szczęścia w losowaniu, gdzie na pewno nie trafili na przeciwnków silniejszych od tych, z którymi mierzą się w ekstraklasie.

Czego spodziewa się pan po Legii w fazie grupowej LM?

- Walki, walki, i jeszcze raz walki. Legioniści są zdecydowanie najsłabszym zespołem w swojej grupie, więc wszelkie braki będą musieli nadrabiać ambicją. Każdy punkt, a nawet zdobyta bramka będzie dla Legii sukcesem.

Nawet w meczach ze Sportingiem?

- Przez to, że Legia zagra z Realem i Borussią ten Sporting jest trochę niedoceniany. To błąd, bo to także bardzo dobra i doświadczona drużyna. Na pewno silniejsza od tej, z którą warszawiacy mierzyli się kilka lat temu w Lidze Europy [Legia odpadła wtedy z Portugalczykami w 1/16 finału LE]. Potrafiąca grać szybko i kombinacyjnie. Podobnie jak Borussia. W tych meczach będzie trzeba liczyć na kontrataki. A z Realem? Tu nawet nie ma co wspominać. Będzie trzeba po prostu uniknąć kompromitacji.



Zdjęcie Adidas Spodenki Legia Warszawa M S86374 Zdjęcie ADIDAS KOSZULKA LEGIA WARSZAWA DOMOWA S86370 Zdjęcie Adidas Legia Warszawa t-shirt DLEG18
Adidas Spodenki Legia Warsz... ADIDAS KOSZULKA LEGIA WARSZ... Adidas Legia Warszawa t-shi...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info






Więcej o:
Komentarze (4)
Marcin Mięciel: Transfery wyglądają na obiecujące. Legia nie przespała lata [ROZMOWA]
Zaloguj się
  • gitarkatania

    Oceniono 1 raz 1

    Legia w tej LE to przypadkiem nie grała ze sportingiem Braga a nie Lizbona?

  • grazanica

    Oceniono 2 razy -2

    Mięciel, nie pierdziel. Jedyny obiecujący transfer to wypożyczenie tego młokosa z Holandii.
    I to wszystko, niestety. Radovic? Kupa śmiechu i emerytura. I jeszcze stoper z Pogoni. Dajcie spokój.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX