Sport.pl

Kiedyś z Legią odnosił wielkie sukcesy w pucharach, teraz jest bezdomny. Wstrząsająca historia Jacka Sobczaka

Grał z Sampdorią Genua i z Manchesterem United w półfinale Pucharu Zdobywców Pucharów. Był podstawowym zawodnikiem, młodzieżowym reprezentantem Polski. Teraz jest bezdomny i schorowany. - Chciałbym mieć mieszkanie. Pokój z kuchnią. Co więcej potrzeba mi do szczęścia - mówi Jacek Sobczak, były piłkarz Legii.
- Jestem bezdomny - przecedza przez zęby Sobczak, z którym spotkał się i opisał jako pierwszy "Przegląd Sportowy". - Mówię to zdanie, ale nie nauczyłem się go wypowiadać. Wstydzę się, że nie dałem sobie rady w życiu, że popełniłem tyle błędów - z trudem wyznaje były piłkarz Legii, który w 1991 roku grał z tym zespołem w półfinale Pucharu Zdobywców Pucharów.

Sobczaka w Wałbrzychu odwiedzili też dziennikarze Legia.Net. Były piłkarz stołecznego klubu w długim materiale dla serwisu opowiadał najpierw o swoich początkach w Legii, kolegach z byłej drużyny i sukcesach, które z nimi osiągał.

- Byłem w grupie chłopców... weselszych. Ja, Wojtek Kowalczyk, Darek Czykier i Marek Jóźwiak. Śmiechu nie brakowało. Po meczach chodziło się na piwko razem z żonami, dziewczynami. Atmosfera była miła, czasem wręcz sielska - mówi.

- Kiedyś razem ze wspomnianymi panami, może był ktoś tam jeszcze, byliśmy przed meczem na basenie. Do pierwszego gwizdka zostały dwie godziny, a "Kowal" stwierdził, że chyba czas iść już na stadion. Dosyć spokojnie spojrzałem na niego i ze szczerością wypaliłem, że przecież bez nas nie zaczną. Potrafiliśmy się nie spieszyć - wspomina Sobczak.

Dzisiaj to jedynie odległe wspomnienie. Sen z powiek 46-latkowi spędza brak własnego mieszkania i dokuczająca choroba (ma kłopoty z trzustką oraz cukrzycą). Sobczak jest bezdomny, mieszka w wałbrzyskiej noclegowni. A w zasadzie to pomieszkuje, bo czas w nocy woli spędzać w pracy, niż w zatłoczonym pokoju (pracuje jako ochroniarz).

O czym marzy? O własnym kącie. Dachu nad głową, którego nie musiałby dzielić z kilkudziesięcioma innymi osobami. - Nie chcę, by ktoś mi kupował mieszkanie. Wystarczy mi najtańsze lokum. Gdybym miał wynajęte mieszkanie, to bym się pozbierał - zapewnia.

Pomocną dłoń od jakiegoś czasu wyciąga do niego pani Agnieszka. To właśnie dzięki niej Sobczak - jak sam mówi - postanowił się otworzyć i opowiedzieć swoją historię innym. Po jej opublikowaniu w prasie jego losem zainteresowała się już Fundacja Wspierania Sportu "Łączy nas football" z Dolnego Śląska.

Jej prezes zarządził zbiórkę pieniędzy na rzecz byłego sportowca: - Całość pozyskanej kwoty przeznaczymy na leczenie Jacka oraz na zakup wyposażenia do mieszkania, które prawdopodobnie otrzyma od władz Wałbrzycha. Prezydent miasta Roman Szełemej poznał już sprawę. Otrzymaliśmy zapewnienie, że zrobi co w jego mocy, aby takie lokum Jackowi Sobczakowi przekazać - powiedział Wiesław Żurek.



Ratunek schorowanemu mężczyźnie może przynieść każda osoba, która wpłaci pieniądze na rzecz fundacji "Łączy nas football". Numer konta to: 41 1240 1978 1111 0010 4722 0145 (z dopiskiem "pomoc dla Jacka Sobczaka").



Zdjęcie Adidas Piłka nożna Legia Warszawa AH9621 Zdjęcie ADIDAS KOSZULKA LEGIA WARSZAWA DOMOWA S86370 Zdjęcie Adidas Legia Warszawa koszulka RLEG09
Adidas Piłka nożna Legia Wa... ADIDAS KOSZULKA LEGIA WARSZ... Adidas Legia Warszawa koszu...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info


Więcej o:
Komentarze (32)
Kiedyś z Legią odnosił wielkie sukcesy w pucharach, teraz jest bezdomny. Wstrząsająca historia Jacka Sobczaka
Zaloguj się
  • Arthur Petryka

    0

    Ilu w tej erpe ludzi dobrych,współczujących,pełnych empatii/wpisy powyżej/..! Żądają zaś tych uczuć od Anglików-bo to przecież oni właśnie,bidulki z zasranego kraju "jadom" tam po zasiłek i cóś na potomstwo z popeerelowa,jadom ,bo przecież "czerczil ich zdradził' więc im się należy.Czym sie,Sobczak!

  • alpepe

    0

    Nikt mu w gardło nie lał.

  • papczynski

    Oceniono 2 razy 2

    Trudno uwierzyć w tę historię, bo przecież aby zapewnić mieszkanie bramkarzowi Legii bezprawnie, bo bez orzeczonej przez sąd eksmisji, wyrzucono inteligencką rodzinę z trojgiem małych dzieci z mieszkania na warszawskim Ursynowie (Hawajska 18a/30) do 30 metrowej kawalerki (Śniardwy 6). Wcześniej w okrutny sposób pastwiono się nad matka w ciąży - najmłodsze dziecko urodziło się z obniżoną punktacją, obecnie jest osobą niepełnosprawną.

    Ponieważ mieszkanie było za małe dla pięciu osób, dopisano w dokumentach kuchnię (z oknem, drzwiami), a jest kuchenka gazowa upchnięta między drzwiami wejściowymi do mieszkania a drzwiami do łazienki w mikroskopijnym przedpokoju. Z tego powodu umowa najmu została uchylona jako wydana z rażącym naruszeniem prawa. Rodzina powinna dostać inne mieszkanie, ale burmistrz Mokotowa zapowiedział, że na pisma tej rodziny odpowiadał nie będzie - i słowa dotrzymuje.
    Rodzina miała książeczkę mieszkaniową na M6 własnościowe, ale mieszkania nie doczekała. Teraz kolejka wydłużyła się o kolejnego piłkarza Legii. Bo czterdziestolatek prowadził wesołe życie. I jak tu biedakowi nie pomóc?!

  • radek_sziwa

    Oceniono 1 raz 1

    Patrzcie co wóda robi z człowieka. Przykra sprawa, facet wygląda na 60 lat.

  • mkorba15

    0

    jak można sie tak stoczyć? niech mu legia pomoże, skoro ma kase...

  • kralik111

    0

    Ten caly mlody idiota Kubiak do tej ory nie zna roznicy pomiesdzy liga mistrzow, a pucharem zdobrywcow pucharow?!
    Tylko w sport.pl jest mozliwe, zeby takie tumany pracowaly w charakterze dziennikrzy.

  • cezarykaminski

    Oceniono 2 razy -2

    fakt, że człowieka, który pracuje (jako ochroniarz) nie stać na wynajęcie kawalerki to typowa przypadłośc polskiego kapitalizmu. (no, mieszkańcy Anglii czy Niemiec, spotkaliście się kiedys z czyms takim?)

  • kalbaro74

    Oceniono 1 raz 1

    Sobczak nie grał w Legii gdy ta grała w LM,grał za to w PZP w meczach z Sampdorią i MU.

  • scierplaminoga

    Oceniono 4 razy 2

    o ile dobrze pamiętam, to za wtedy wcale źle nie płacili w Legii, było oszczędzać. Ale nie rozumiem też innej rzeczy, też mam problemy z cukrzycą, a jednak pracuję nie jako ochroniarz, tylko normalnie jak człowiek na produkcji i ciężko nam w zakładzie znaleźć ludzi do pracy. A za 48 godzin w tygodniu można tu zarobić 2500-2800 zł do ręki. Każdy wybiera sobie ścieżkę, jeden "weselszą" inny nie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX