Sport.pl

Dariusz Dziekanowski: Berg był słabym trenerem. Teraz po Legii widać europejskość

PRZEGLĄD PRASY. - Faktem jest, że po trenerach słabych, jak Henning Berg, czy... nie będę dalej wymieniał, przyszedł do Warszawy szkoleniowiec europejskiej klasy - mówi w rozmowie z ?Polską The Times? były napastnik Legii Dariusz Dziekanowski.
W sobotę warszawianie pokonali w Poznaniu Lecha 2:0 w hicie 28. kolejki ekstraklasy. Dzięki temu zwycięstwu legioniści mają już 18 punktów przewagi nad "Kolejorzem" i trzy "oczka" więcej od drugiego w tabeli Piasta Gliwice. O zespole Stanisława Czerczesowa w samych superlatywach wypowiada się Dziekanowski, który za kadencji Henninga Berga, był jednym z naczelnych krytyków stołecznej drużyny.

- Na pewno obecna Legia jest niesamowicie konsekwentna. W jej grze widać taką "europejskość" i to nie momentami, a przez większość spotkania. Warszawianie potrafią narzucić swój styl gry nie tylko w spotkaniu z ligowym średniakiem, lecz także w starciu z - co by nie mówić - jedną z najmocniejszych drużyn w Ekstraklasie. Podobało mi się to, co powiedział w przerwie meczu z Lechem Ariel Borysiuk. "Jesteśmy całkowicie pewni wygranej" - właśnie to wyróżnia obecną Legię na tle innych zespołów - powiedział Dziekanowski w rozmowie z "Polską The Times".

I dodał: - W jakimś stopniu Legia już jest hegemonem Ekstraklasy. Jeśli chodzi o zaplecze, czy finanse, to warszawianie deklasują resztę ligi. Natomiast czy na boisku piłkarze potwierdzą tę przewagę? Niewykluczone, ale nie jest to też stuprocentowo pewne. Faktem jest, że po trenerach słabych, jak Henning Berg, czy... nie będę dalej wymieniał, przyszedł do Warszawy szkoleniowiec europejskiej klasy.

Kolejne spotkanie legioniści rozegrają za niespełna dwa tygodnie, po przerwie na mecze reprezentacji narodowych. 2. kwietnia piłkarze Czerczesowa podejmą przy Łazienkowskiej walczącą o awans do pierwszej ósemki Lechię Gdańsk.

Więcej o: