Sport.pl

Miroslav Radović: Nowy klub? Legia ma pierwszeństwo w negocjacjach

- Są oferty z innych klubów, ale spokojnie czekam. Legia ma pierwszeństwo. Jestem wolnym piłkarzem i nie muszę się spieszyć. Jeśli nie Warszawa, to plany moje plany będą związane z inną częścią Europy - powiedział w rozmowie z serwisem Legia.net Miroslav Radović.


Radović spędził w Legii blisko dziewięć lat. Trafił do Warszawy przed rozpoczęciem sezonu 2006/07 z Partizana Belgrad. Kosztował 600 tys. euro. Rozegrał łącznie 330 meczów, strzelił w nich 78 goli. Ze stołecznym klubem sięgnął dwukrotnie po mistrzostwo Polski i cztery raz po Puchar Polski.

Radović Łazienkowską opuszczał rok temu, kiedy chińskie Hebei China Fortune zapłaciło Legii za niego około 2 mln euro, a jemu samemu zaoferowało dwuletni kontrakt wart 3 mln euro. Przygoda Serba z ligą chińską nie trwała jednak długo. W poniedziałek Radović, za porozumieniem stron, rozwiązał umowę z dotychczasowym klubem. Dlaczego?

- Złapałem dość nietypową kontuzję gdy trenerem był Radomir Antić i nie mogłem mu pomóc w realizacji zadań. Nowy szkoleniowiec mnie nie znał, nie mogłem mu się też zaprezentować na boisku, by mnie poznał. Po awansie do ekstraklasy otrzymał sporo pieniędzy na nowych zawodników. To cała tajemnica - nowy trener, nowi piłkarze, budowa nowej drużyny. Tak to wygląda w Chinach. Ze wszystkich obcokrajowców jacy byli w Hebei, został już tylko jeden. Żałuję, że przytrafiła mi się ta kontuzja, bo z pewnością mógłbym pomóc i dać jakość zespołowi. Życie jednak toczy się dalej - tłumaczy w rozmowie z serwisem Legia.net Radović.

Odkąd tylko 32-latek stał się wolnym zawodnikiem od razu ruszyła lawina plotek łącząca go z powrotem do Legii. Po rozmowie z prezesem Bogusławem Leśnodorskim decydujące zdanie w tej sprawie ma mieć trener Stanisław Czerczesow. Co na to sam zawodnik?

- Legia to klub, który mam w sercu i ma pierwszeństwo przed innymi. Ale przy Łazienkowskiej znają mój numer telefonu, nie zmieniłem go. To tyle, co mogę powiedzieć. Nie chciałbym rozmawiać z władzami Legii przez media. Mogę jeszcze dodać, że byłem, jestem i będę kibicem Legii. Choć w ostatnich miesiącach, mając sporo czasu, wiele się o sobie naczytałem - że jestem zdrajca, że się sprzedałem za kasę. Ale ja jestem większym legionistą, niż się wielu ludziom wydaje. Mam nadzieję, że jeszcze to udowodnię - zarówno na boisku, jak i poza nim. Ci, którzy mnie znają, wiedzą o tym doskonale - powiedział Radović.

I zakończył: - Są oferty z innych klubów, ale spokojnie czekam. Tak jak powiedziałem, Legia ma pierwszeństwo. Jestem wolnym piłkarzem i nie muszę się spieszyć. Jeśli nie Warszawa, to plany moje plany będą związane z inną częścią Europy. W najbliższych dniach wiele się zapewne wyjaśni.

Legia czy Lech. Czy wiesz gdzie oni grali? [QUIZ]




Więcej o:
Komentarze (2)
Miroslav Radović: Nowy klub? Legia ma pierwszeństwo w negocjacjach
Zaloguj się
  • kaktus-2

    0

    oby tylko ta inna część Europy nie leżała w Poznaniu :)

  • pawel.ccc

    0

    Weźcie Radovica, dorzućcie Błaszczykowskiego, nie zwalniajcie Vrdoljaka i będziecie mieli komplet... na paraolimpiadę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX