Sport.pl

Życzenia dla Legii: Rozsądku, ciężkiej pracy i dobrej gry. I więcej humoru

Żadne z życzeń nowowrocznych nie spełni się samo. O tym, czego potrzeba do ich realizacji pisze Konrad Ferszter z Legia.sport.pl.


Kilkanaście dni temu pytaliśmy muzyków, aktorów i dziennikarzy, którzy wspierają Legię czego życzą klubowi i jej kibicom z okazji Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku. Wszyscy byli zgodni: mistrzostwa Polski i awansu do upragnionej Ligi Mistrzów - słowem obfitego stulecia klubu. Ja do tych życzeń oczywiście się dołączam, jednak żadne z nich nie spełni się samo. Do realizacji wymarzonych celów potrzeba wiele wysiłku i wytężonej pracy, dlatego z okazji oficjalnie rozpoczętego właśnie jubileuszu, chciałbym wspomniane życzenia uzupełnić.

Swoje życzenia skieruję najpierw do zespołu Stanisława Czerczesowa. Panowie, przede wszystkim twardo stąpajcie po ziemi i pamiętajcie, że gra w Legii zobowiązuje. To dla was kibice wydają swoje pieniądze, dla was poświęcają swój cenny czas i dla was zdzierają gardła. W zamian oczekują nie tylko przyjemnej dla oka gry, ale także, a może przede wszystkim, zaangażowania od pierwszej do ostatniej minuty spotkania. Ostatnio często mieli do was o to pretensje. Sami odpowiedzcie sobie na pytanie, czy mieli rację.

Piłkarzom życzę też więcej luzu i dystansu w kontaktach z mediami. Panowie, w końcu wszyscy czasami bywamy fatalni, ale możemy przecież unikać napięć i nieporozumień. Bierzcie przykład ze swojego trenera, któremu życzę, by dobry humor nie przestał go opuszczać. A przede wszystkim, by swoimi dowcipami na konferencjach prasowych nie musiał przykrywać nijakiej postawy swoich graczy.

Właścicielom Legii życzę przede wszystkim rozsądku i mądrych decyzji przy transferowych inwestycjach. Niech w zimowym, jak i letnim okienku przy zakupach najważniejsze będą spokój nabywcy i wysoka jakość pozyskiwanych graczy. Drużyna Czerczesowa potrzebuje wzmocnień, być może nawet gruntownej przebudowy. Nie oznacza to jednak, że należy korzystać z każdej nadarzającej się okazji. Dość już wyrzucania pieniędzy w błoto. Dość też przeciętności prowadzącej do zawodu. Kibice i klub oczekują i potrzebują sukcesu, a do niego nie wiedzie droga na skróty.

Skoro mowa o transferach, to nie sposób nie wspomnieć o klubowym skautingu. Na stulecie życzę Legii jego rozwoju i ciągłego podnoszenia poziomu. Nie chcę złośliwie przytaczać konkretnych przykładów, ale nie trzeba wnikliwie obserwować polskiej ekstraklasy, by zauważyć, że kluby o zdecydowanie niższych budżetach w poszukiwaniach piłkarzy radzą sobie dużo lepiej. Cieszy, że na Łazienkowską trafiają zawodnicy klasowi jak Michał Pazdan czy Nemanja Nikolić, ale w naszej części Europy można znaleźć perełki, których sprowadzenie warszawian nie kosztowałoby wiele. Wystarczy spojrzeć na część ligowych rywali.

Budowa silnego zespołu nie musi jednak opierać się jedynie na zakupach. Legii życzę więc też bardziej owocnego szkolenia dzieci i młodzieży. Jeszcze nie tak dawno temu prezes Bogusław Leśnodorski marzył, by na stulecie w wyjściowym składzie drużyny znalazło się jedenastu wychowanków. Dziś te słowa możemy włożyć między bajki, ale cel (choćby w połowie zrealizowany) można przecież odłożyć na kolejne lata. Szkolenie to nie tylko system, z którym problemy ma Legia (choć inne kluby też je mają). To także infrastruktura, której klub pilnie potrzebuje. Dlatego życzę nie tylko wicemistrzom Polski, ale także sobie i wszystkim warszawiakom, by przy Łazienkowskiej powstała nierozerwalna nić porozumienia z miastem. Najpierw ze stołecznym ratuszem przy budowie dwóch boisk od strony ul. Czerniakowskiej, a potem z jedną z okolicznych gmin przy powstawaniu dużej, profesjonalnej akademii.

Na koniec sekcje - bo ich odbudowa była jednym z priorytetów klubu na stulecie. Każdej z osobna życzę więc stabilności i możliwości rozwoju. Nauczeni przykrym przykładem legijnych hokeistów nie pozwólcie, by rozrastająca się rodzina na nowo zaczęła się kurczyć. Szczególne życzenia składam koszykarzom - największej po piłkarzach drużynie. Panowie, przede wszystkim wysokiej skuteczności i upragnionego awansu do Tauron Basket Ligi!



Więcej o:
Komentarze (1)
Życzenia dla Legii: Rozsądku, ciężkiej pracy i dobrej gry. I więcej humoru
Zaloguj się
  • yoric

    0

    Ani zakupy, ani szkolenie. Problemem jest, że piłkarze nie utrzymują swojego poziomu. Ze starej kadry dobrze grali Kuciak i Guilerme, a z Polaków Jodłowiec. Trzech ludzi ze składu, w którym prawie każdy miał epizod w reprezentacji. Brzyski, Broź, Rzeźniczak, Furman, Masłowski, Żyro, Kucharczyk, Piech, to byli reprezentanci kraju. Spokojnie można dołączyć Dudę. Gdyby chociaż połowa tej bandy grała na poziomie, który zaprowadził ich do kadry, byłoby nie -5 do lidera, tylko +5.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX