Sport.pl

Puchar Polski. Wymęczone zwycięstwo Legii z Chojniczanką

Gole Stojana Vranjesa i Ondreja Dudy dały Legii zwycięstwo w wyjazdowym spotkaniu w ćwierćfinale Pucharu Polski z Chojniczanką Chojnice. Gospodarze odpowiedzieli fantastyczną bramką byłego legionisty Patryka Mikity.


Pięć tysięcy kibiców, czyli nadkomplet publiczności (na dodatkowej trybunie mecz obejrzało tysiąc osób), przyszło na spotkanie Chojniczanki z Legią w ćwierćfinale Pucharu Polski. W Chojnicach od pierwszej minuty legioniści zagrali w znacznie zmienionym składzie. Stanisław Czerczesow dał szansę zmiennikom Arkadiuszowi Malarzowi, Markowi Saganowskiemu i Stojanowi Vranjesowi. To właśnie bośniacki pomocnik zepsuł miejscowym kibicom święto futbolu. W 24. minucie wykorzystał podanie Michała Kucharczyka i z bliska głową pokonał Damiana Podleśnego.

Legia w pierwszej połowie miała przewagę, ale niezbyt wyraźną, momentami wręcz można było się pogubić, kto gra w ekstraklasie, a kto w pierwszej lidze. Legia nie rzuciła się szaleńczo na Chojniczankę tak, jak próbowała zaczynać poprzednie trzy spotkania pod wodzą Czerczesowa. Niby kontrolowała mecz, była częściej przy piłce, wymieniała podania na połowie Chojniczanki, ale pod samą bramką rywala długo nic nie wynikało.

W drugiej połowie obydwie drużyny przyspieszyły, gospodarze chcieli za wszelką cenę wyrównać. Udało im się to w 48. minucie, kiedy fantastycznym strzałem z dystansu w samo okienko popisał się były piłkarz Legii Patryk Mikita. Zastępujący w bramce Duszana Kuciaka Malarz mógł się w tej sytuacji lepiej zachować.

Po stracie gola Legia ruszyła do zdecydowanych ataków, miała kilka rzutów rożnych, na bramkę Podleśnego strzelał z dystansu Dominik Furman, ale minimalnie niecelnie. Gospodarze nie ograniczali się tylko do obrony. W 57. minucie Malarz zrehabilitował się za nieudaną interwencję przy golu i świetnie zatrzymał szarżującego na bramkę Rafała Grzelaka. W odpowiedzi strzał z bliska Kucharczyka obronił Podleśny.

Trener Legii zareagował na wyrównanie zmianami. Po godzinie gry na boisko wpuścił Ondreja Dudę i Michała Pazdana (za Furmana i Tomasza Jodłowca), a dziesięć minut później najlepszego snajpera ekstraklasy Nemanję Nikolicia (za Marka Saganowskiego). Słowacki pomocnik odwdzięczył się Czerczesowowi golem w 78. minucie. Po dośrodkowaniu Guilherme i zamieszaniu w polu karnym Duda z bliska pokonał bramkarza Chojniczanki.

Obydwie drużyny do końca meczu poszły na wymianę ciosów i groźnie atakowały, na bramki rywali strzelali jeszcze Guilherme i Nikolić, ale bez skutku. Rewanżowe spotkanie w Warszawie odbędzie się 18 listopada (godz. 20.45).





Więcej o:
Komentarze (2)
Puchar Polski. Wymęczone zwycięstwo Legii z Chojniczanką
Zaloguj się
  • kosc_zgody

    Oceniono 1 raz 1

    Ja tam widziałem dwa równorzędne zespoły i patrzyłem na to z przerażeniem.

  • the-voice-of-reason

    Oceniono 1 raz 1

    Legia powinna takie mecze wygrywać 10:0 a męczy się z jakimiś mietkami. Konieczna jest przebudowa zespołu, bo tak dalej być nie może na wiosnę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX