Sport.pl

Henning Berg: Musimy zagrać tak jak przeciwko Ruchowi i Lechii

- Wszyscy chcą zrobić, co w ich mocy, żeby pokonać Legię. My do tego spotkania podejdziemy z zamiarem pokazania pełni naszych możliwości i skutecznej piłki, jaką pokazaliśmy przeciwko Ruchowi Chorzów czy Lechii Gdańsk - powiedział przed meczem z Górnikiem Zabrze trener Legii Henning Berg.


W niedzielę wicemistrzowie Polski zmierzą się w Zabrzu z Górnikiem w meczu 11. kolejki ekstraklasy. Warszawiacy muszą odnieść zwycięstwo, jeżeli chcą zacząć zmniejszać ośmiopunktową stratę do prowadzącego w tabeli Piasta Gliwice.

Czy dodatkową mobilizacją dla Legii będzie sytuacja z poprzedniego sezonu, kiedy zabrzanie przegrali u siebie z Lechem Poznań aż 1:6 i praktycznie pogrzebali szanse zespołu Berga na trzecie z rzędu mistrzostwo Polski?

- W ostatnim meczu poprzedniego sezonu widać było te emocje w naszych piłkarzach, szczególnie po Michale Kucharczyku, który po zdobytej bramce podbiegł do ławki rezerwowych Górnika. My musimy jednak skoncentrować się tylko na sobie i zagrać na naszym najwyższym poziomie - powiedział na piątkowej konferencji Berg.

Czego norweski szkoleniowiec spodziewa się po starciu z zespołem Leszka Ojrzyńskiego? - Tego, czego zawsze oczekujemy od rywali: wojny i walki, bo wszyscy chcą zrobić, co w ich mocy, żeby pokonać Legię. My do tego spotkania podejdziemy z zamiarem pokazania pełni naszych możliwości i pokazać skuteczną piłkę, jaką pokazaliśmy przeciwko Ruchowi Chorzów czy Lechii Gdańsk. Musimy wyciągnąć wnioski ze spotkań z Termalicą i Napoli - zakończył Norweg.

Więcej o:
Komentarze (19)
Henning Berg: Musimy zagrać tak jak przeciwko Ruchowi i Lechii
Zaloguj się
  • piecial

    Oceniono 6 razy 4

    Wygracie. Z tymi ciul.mi rzadko kto przegrywa.

  • schwesta

    Oceniono 1 raz 1

    Napaść na kibica Piasta w Gliwicach przez bandytów z Górnika Zabrze. Niech cała Polska wie czym jest ten klub . Mają"na koncie 5 zabitych kibiców ze Śląskich klubów" To klub założony ku czci ZSRR . Każdy Ślązak i Polak pluje na komunistów .
    "Około godz. 12:30 na teren budowy sklepu w gliwickiej Sośnicy wtargnęło sześć zamaskowanych osób. Napastnicy zaatakowali ostrym narzędziem, najprawdopodobniej maczetą, 25-letniego robotnika.
    Mężczyzna został przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Sosnowcu. Został raniony w głowę.
    Policja szuka sprawców. Wszyscy zdążyli uciec. Według nieoficjalnych ustaleń, tłem ataku mogły być porachunki pseudokibiców."

  • schwesta

    Oceniono 1 raz 1

    Jak kibicuje się w Zabrzu.Z nożami w rękach!!!!!
    "Zamieszki przed meczem, po meczu. Są ranni zarówno po stronie policji jak i pseudokibiców

    W czasie spotkania doszło do utarczek pomiędzy kibicami obydwu drużyn. Na płocie sektora zabrzan spalono szaliki Widzewa i Ruchu. Po meczu doszło również do bijatyk poza stadionem. Interweniowała policja i ochrona. Użyto armatek wodnych.

    Wcześniej do regularnych bitew dochodziło na ulicach w okolicach stadionu. Wstępne szacunki mówią o pięciu rannych policjantach i ponad 10 aresztowanych pseudokibicach.

    - 10 kibiców Widzewa zostało rannych w wyniku ran kłutych. Jedna osoba niestety przebywa w szpitalu w stanie ciężkim z raną kłutą klatki piersiowej. - Taką nieoficjalną informację otrzymaliśmy od jednego z naszych czytelników. Oficjalnie mówi się o kilkunastu rannych kibicach i 21 policjantach i ochroniarzach.
    Zniszczeniu uległy bramy stadionowe, część płotu i kilka samochodów. Policja nie zna jeszcze całościowych strat. Nie wiadomo czy Komisja Dyscyplinarna przy PZPN nałoży na Górnika karę. Klub odmawia komentarza w tej sprawie.

  • schwesta

    Oceniono 1 raz 1

    Jak Górnik okradał Polskę i Polaków
    "pytanie do S. Płoskonia

    Czy w 1996 roku klub był zadłużony?

    Tak i to znacznie. Jednak prawo polskie jest tak skonstruowane, że mogłem skorzystać z jego dobrodziejstwa i długi w stosunku do jednostek państwowych poszły w niepamięć. Później Zakład Ubezpieczeń Społecznych wytoczył sprawę Górnikowi Zabrze SSA o zaległości i przegrał. Spółka nie przejęła bowiem zobowiązań towarzystwa. Na podobnych zasadach oddłużyła się Stocznia Gdańska. Według mojego prywatnego uznania, jest to niemoralne, ale na to nam pozwolono w świetle prawa. "

  • schwesta

    Oceniono 1 raz 1

    Wylęgarnia morderców w Górniku. Kibole z Zabrza zabili 5 innych kibiców klubów z Górnego Śląska
    "W szpitalu zmarł 16-letni Rajmund Drynda, kibic Ruchu Chorzów. Został śmiertelnie raniony racą wystrzeloną podczas bójki wywołanej przez chuliganów Górnika Zabrze. - Oni są nieobliczalni, mieli na swoim koncie już śmierć dwóch kibiców, teraz Rajmund jest trzeci - mówi posępnie Mariusz, brat zabitego.

    Raca wbiła się w udo chłopaka. Płonęła żywym ogniem. Wypaliła krocze. Chirurdzy z trudem wydobyli metalowe resztki tkwiące głęboko w ranie.

    - Rzuciłem się na pomoc bratu. Ściągałem z niego płonące spodnie, a on się palił i skomlał o zmiłowanie - dodaje Mariusz.

    Chłopak mieszkał w Halembie, dzielnicy Rudy Śląskiej. Na stronach internetowych Ruchu pojawiają się zapowiedzi krwawej zemsty. Policja obawia się, że po planowanym na czwartek pogrzebie 16-latka może dojść do zamieszek.

    - Chcę w spokoju złożyć mojego syna do grobu, nie chcę żadnych burd - apeluje zdruzgotany nieszczęściem ojciec zamordowanego chłopaka, Brunon Drynda.

    Emerytowany górnik nie potrafi wytrzymać bólu. Słowa więzną mu w gardle. - Chowałem synalka przez tyle lat - mówi spoglądając na jego zdjęcie. Wciąż ma przed oczami widok straszliwie poparzonego syna. - W sobotę, w urodziny, nogę mu amputowali, a w niedzielę skonał - opowiada szlochając.

    Do bójki z tragicznym finałem doszło w Zabrzu, kiedy kibice Ruchu szli na mecz Górnika z Zagłębiem Lubin. Twierdzą, że nie mieli z sobą żadnych pałek i nie sprowokowali nikogo.

    - Nie pokazywaliśmy żadnych barw klubowych na szalikach - twierdzi Mariusz. - Zaatakowali nas między familokami, kiedy wysiedliśmy z autobusu. Wystrzelili trzy race. Ta, która wbiła się Rajmundowi w nogę, przeleciała mi metr koło głowy. Odpalili je prosto w nas, chcieli, żeby trafiły.

    Policja nie chce udzielać informacji na temat zdarzenia. Obawia się poważnych zamieszek. - Musimy dokładnie wyjaśnić wszystkie okoliczności - wypowiada zwyczajową formułkę rzecznik prasowy zabrzańskiej policji, nadkomisarz Waldemar Oziębło.

    Na bloku, w którym mieszka rodzina Dryndów, wisi nekrolog zaklejony białą kartką z odręcznie napisaną informacją. Planowany na wtorek pogrzeb został odwołany.

    Rajmund zmarł tydzień po bójce. Jego śmierć zaskoczyła wszystkich. Nawet policję, która teraz gorączkowo szuka świadków. Prokurator wstrzymał pogrzeb i zarządził sekcję zwłok.

    Na podwórku w Halembie ludzie zgodnie mówią:

    - Ten chłopak, który zginął, nie był łobuzem. Spokojny, wesoły. Chuliganem nie był.

    Brunon Drynda płacze. Świat mu się zawalił na głowę. Wciąż pyta, dlaczego zginął jego syn. Nie potrafi zrozumieć współczesnej młodzieży. Chce krzyczeć przez łzy: - Ludzie, obudźcie się, co robicie! Niech śmierć mojego syna będzie przestrogą dla innych - kończy."

  • schwesta

    Oceniono 1 raz 1

    Pachołi PUtina Z Zabrza.Zdrajcy i ścierwa
    "Co łączy Górnika Zabrze z Rosją? Teoretycznie niewiele. Ale wprawne oko kibica szybko dostrzeże że, barwy zabrzańskiej drużyny są takie same jak flaga Federacji Rosyjskiej. Dla władz klubu to wystarczający argument, żeby to właśnie w Rosji poszukać finansowego wsparcia. Pierwszym krokiem ma być spotkanie prezesa Górnika z ambasadorem Rosji w Polsce.
    Górnik Zabrze chce nawiązać współpracę z ambasadą Rosji w Polsce. Dlaczego akurat z Rosją? Ano dlatego, że barwy zabrzańskiej drużyny są praktycznie identyczne jak barwy flagi rosyjskiej. Już wkrótce prezes zabrzańskiego klubu ma spotkać się z ambasadorem Rosji. - Chcielibyśmy, żeby to był początek jakiejś szerszej współpracy. Bo skoro można mieć sponsora czy partnera z Francji, Niemiec, Warszawy, to równie dobrze może to być partner z Moskwy - wyjaśnia Łukasz Mazur, prezes Górnika Zabrze.
    Według specjalistów takie prawdopodobieństwo jest. Pod warunkiem, że polska Ekstraklasa będzie stawała się coraz silniejsza. - Jeżeli chodzi o pozycję Polski, to jesteśmy w drugiej lidze jeśli chodzi o zainteresowanie Rosjan. Nie przebijemy tutaj Wielkiej Brytanii, która jest znana z potężnych inwestycji Rosjan w ten sport - mówi Marek Rasiński ze Stowarzyszenia Współpracy Polska-Wschód.
    Zyskują na tym nie tylko wielkie, europejskie kluby. Również rosyjska liga staje się coraz mocniejsza dzięki pieniądzom oligarchów. - Z tego wzięły się wysokie kontrakty i umowy z zawodnikami. Obojętnie czy zawodnik będzie grał w Kijowie, Moskwie, czy w Ałma Acie, jeżeli płacą, to tam będzie grał - stwierdza Stanisław Oślizło, legenda zabrzańskiego Górnika.

  • schwesta

    Oceniono 1 raz 1

    Duch Hitlera nad stadionem Górnika Zabrze
    Niedziela, 16 listopada 2003 (17:20)
    Adolf Hitler Stadion – tak brzmi oficjalna nazwa stadionu Górnika Zabrze. Nazwy tej się nie używa, ale fakt jest faktem - patronem stadionu od 1934 roku jest wódz III Rzeszy. Władze klubu mają nadzieję, że samorząd Zabrza zmieni wreszcie tę nazwę.
    Blisko 25 lat temu działacz zabrzańskiego klubu dowiedział się z dokumentów, kto jest patronem stadionu. Nadano go w dniu otwarcia stadionu w 1934 roku. Rok wcześniej Hitler odszedł do władzy i wiele obiektów, ulic miało właśnie tą nazwę - mówi Leszek Brzeziński.
    Po 70 latach od tych wydarzeń pojawiła się szansa na zmianę nazwy. Kilka tygodni temu władze klubu zwróciły się z oficjalnym pismem o zmianę imienia. Patronem ma być legendarny Ernest Pol, jedyny piłkarz, który 10-krotnie zdobywał tytuł mistrza Polski. Na razie jest to jednak stadion im. Adolfa Hitlera...

  • schwesta

    Oceniono 1 raz 1

    Górnik Zabrze przeklęty na Śląsku
    "Niewiele brakowało, żeby Wielkie Derby Śląska były między Ruchem a Górnikiem Radlin, a nie Zabrze.
    Górnik Zabrze powstał w 1948 r. jako prowincjonalny klubik bez aspiracji. Dopiero potem ministerstwo górnictwa zaczęło kombinować, żeby stworzyć silny resortowy klub. Padło na Górnik Radlin, bo klub miał już pewne tradycje, panowała tam fajna atmosfera, sporo ludzi przychodziło na mecze i byli nieźli piłkarze. W 1951 r. zdobyli nawet wicemistrzostwo Polski. Wymyślono, że teraz dobrych piłkarzy będzie się kierować do Radlina. Jak ktoś kończył służbę w wojsku, albo pochodził z małego okolicznego klubu, dostawał przydział do Radlina i etat górniczy. Napływ tych piłkarzy spowodował jednak bunt i niechęć miejscowej ludności. Bo nagle nowi zaczęli wypierać ze składu swoich chłopaków: "Mu tu mamy swoich, jesteśmy wicemajstrem. Nie chcemy tych przybłędów".I wywalczyli, żeby nie robić rewolucji w Radlinie?
    To były czasy stalinowskie. Ludzie sobie mogli protestować. Na pomoc przyszedł radliński proboszcz. Zaczął na kazaniach w niedzielę mówić, że "miejscowa ludność, katolicka i chrześcijańska, nie życzy sobie, żeby im zmieniano klub. Nie życzy sobie zawodników z całej Polski pościąganych." Ponoć interweniowała kuria. Komuchy stwierdziły, że jak te kapelany ludzi podburzają, to w dupie ich mamy. To gdzie przeniesiemy klub?Do Zabrza.
    A piłkarzom było obojętne. Mieli te same etaty górnicze. I w Zabrzu powstał klub resortowy. Co roku awansował wyżej, aż w 1956 doszedł do I ligi, a w debiucie w ekstraklasie wygrał 3:1 z Ruchem. Górnik ściągał piłkarzy z całego Śląska. Wie pan, ilu wychowanków Górnika zagrało w reprezentacji? Jeden - Andrzej Pałasz. Górnik to była taka trochę inna Legia. Niewielu było piłkarzy, których by im się nie udało ściągnąć. Oczywiście przede wszystkim nie dali rady sprowadzić Gerarda Cieślika.Dlaczego?
    Bo Cieślik nie chciał. Protektorem Cieślika był Wiktor Markiewka, który przed wojną grał dwa sezony w Śląsku Świetochłowice, ale chodził na Ruch i chciał grać w Ruchu. Za bardzo nie mógł, bo był za słaby. Na jakimś meczu ligowym dał albo przeciwnikowi albo sędziemu po ryju Dostał dożywotnią dyskwalifikację i zniknął. Po wojnie stał się przodownikiem pracy, nie wyciągano mu tamtej sytuacji. Był cały czas zapatrzony w Ruch, a poprzez to, że był stachanowcem miał kilka kontaktów politycznych, w ministerstwach itd. Jest kilka wersji do kogo poszedł, by Cieślik nie trafił do Górnika. Mówią, że do Rokosowskiego inni nawet, że do samego Gomułki. Nie, udał się do szefa ministerstwa spraw wewnętrznych i z nim to załatwił. Pan Gerard mi opowiadał jak Górnik przyjechał po niego, a on się ukrywał w domu. Gazikiem podjechali we czterech, z jakimś smutnym facetem w czarnym płaszczu. No, ale gdy Górnik jechał na towarzyskie tournee po Związku Radzieckim to Cieślika pożyczyli sobie.I od początku był Górnik uznawany na Śląsku za pupila władzy

  • schwesta

    Oceniono 1 raz 1

    Tu dochodzimy jednak do absolutnie kluczowej sprawy. Bo co by było, gdyby do Górnika przyszedł prezes z wizją i swobodą działania? Kibice by go polubili, a wtedy pani Mańce-Szulik włączyłoby się takie oto myślenie: „Idą wybory, a ten jest taki popularny. Co, jeśli będzie chciał kandydować na prezydenta?”. Dlatego potrzebuje kogoś, kto popularny nie będzie. Żeby natomiast nie był popularny, Górnikowi nie wolno odnosić sukcesów. Czyli najlepiej wziąć kogoś, kto się nie zna. Nie ma wtedy ryzyka, że pod jego wodzą klub będzie się rozwijał. W innym wypadku pani prezydent nie mogłaby później opowiadać, jak go uratowała. Najlepsze zaś jest to, że – wbrew pozorom – wszystkim to pasuje. Piłkarze mogą przecież mówić, jakim wielkim sukcesem jest awans do grupy mistrzowskiej… Zupełnie nie rozumiem takiego braku ambicji. Jak dziś cieszysz się z ósmego miejsca, to jutro zadowoli cię dziesiąte. Niedługo potem będziesz celował w utrzymanie, a później już tylko opowiadał o ambicjach powrotu do ekstraklasy. Dlatego potrzebni są ludzie z pomysłami i dopiero potem pieniądze. Nie na odwrót. Bo pieniądze już były, ale zostały jedynie rozkradzione. Tych z kolei, którzy je rozkradli, nikt jakoś do odpowiedzialności nie pociągnął.

    W „Asie wywiadu” powiedział pan, że w Górniku trwa „czyszczenie pieniędzy”.

    - Jeżeli Urząd Miasta chce zamówić papier toaletowy, odbywa się to poprzez przetarg publiczny. Podobnie ze spółkami miejskimi. Ale czy widział pan jakiś przetarg zorganizowany przez klub? W ten sposób zrobiono sobie furtkę do wyprowadzania pieniędzy.

    Ma pan na to dowody?

    - Wiem, kogo podejrzewałem o wyprowadzanie pieniędzy, gdy sam byłem jeszcze w klubie. Wiem też, kto proponował mi dzielenie się pieniędzmi za podpisanie kontraktu z jednym z piłkarzy. Sęk w tym, że jestem człowiekiem nieprzekupnym… do pewnej kwoty (śmiech). Wtedy natomiast zaoferowano mi kwotę mniejszą. Reasumując – są w Górniku ludzie robiący lewe interesy. Pamięta pan chociażby kogoś takiego jak Idan Shriki? Coś niesamowitego, mój ulubiony przykład. Chodzi o człowieka ściągniętego z Izraela, co oczywiście wiązało się z dużymi wydatkami, którego po kilku treningach Adam Nawałka uznał za kompletnie nieprzydatnego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX