Sport.pl

Koniec transferów w Legii. Duszan Kuciak zostaje

Zatrzymanie w klubie Duszana Kuciaka było najważniejszą informacją ostatniego dnia okna transferowego. Bramkarzem poważnie zainteresowane było angielskie Hull City.


Po awansie do fazy grupowej Ligi Europy kibice warszawskiego klubu spodziewali się jeszcze transferów, przede wszystkim na pozycję lewego obrońcy. Czasu nie było dużo - okno transferowe zamknęło się w poniedziałek o północy. Tymczasem zamiast wzmocnienia Legię mogło czekać spore osłabienie. Grające na zapleczu angielskiej Premier League Hull City chciało pozyskać bramkarza Duszana Kuciaka. "Tygrysy" latem straciły podstawowego bramkarza i desperacko szukały dla niego zastępstwa. Według angielskich mediów wyłożyły na stół 1,1 mln euro.

- Duszan wciąż jest zawodnikiem Legii. Nie na sprzedaż - ucinał spekulacje transferowe trener Henning Berg. Trudno dziwić się tak radykalnemu stanowisku norweskiego szkoleniowca. Sprzedaż bramkarza pod koniec okna transferowego postawiłaby go w bardzo trudnej sytuacji. Być może porównywalnej do utraty Miroslava Radovicia przed dwumeczem z Ajaksem Amsterdam w 1/16 LE. Legia tej jesieni w Europie rywalizować będzie z równie silnymi zespołami (m.in. Napoli). Tam bogate doświadczenie Kuciaka może się okazać bezcenne.

Obawy jednak były uzasadnione. Bramkarz pod koniec poprzedniego sezonu nieśmiało sygnalizował możliwość odejścia. - Nie wiem, czy zostanę w klubie - twierdził po nieudanej końcówce. Część kibiców zrzucała tę wypowiedź na karb frustracji spowodowanej utratą mistrzostwa. Oprócz czerwcowej oferty z Podbeskidzia Bielsko-Biała - odbieranej jako absurdalna - o transferze bramkarza tego lata nie mówiło się nic.

Aż do piątku. Niedzielny mecz z Jagiellonią mógł być dla Kuciaka ostatnim w barwach klubu. Dziennikarze po spotkaniu pytali słowackiego bramkarza o plany na najbliższą przyszłość. Ten odpowiadał enigmatycznie. - Nie chcę składać deklaracji. Na dzień dzisiejszy zostaję w klubie, ale okno transferowe jest jeszcze otwarte - mówił na łamach serwisu Legia.Net. Wymijające odpowiedzi pozwalały myśleć, że coś jest na rzeczy. I rzeczywiście było.

W poniedziałek do mediów przenikały sprzeczne informacje. - Wciąż prowadzimy rozmowy. Sprawa jest jeszcze otwarta. Mogę powiedzieć, że Duszan Kuciak chce odejść. Legia na razie nie zgadza się na transfer - mówił "Stołecznej" menedżer bramkarza Michał Karpiński. Wieczorem okazało się, że Słowak zostaje. - Transfer do Hull? Było coś na rzeczy, ale właściwie od piątku temat jest nieaktualny. Podjąłem decyzję, że zostaję w Legii - powiedział nam Słowak, który ma ważny kontrakt z Legią do czerwca 2016 r.

Równolegle do pojawiających się informacji o możliwym odejściu Kuciaka Legia w sobotę ogłosiła przybycie Stojana Vranjesa z Lechii Gdańsk. Wzmocnienie to było o tyle zaskakujące, że spodziewano się raczej lewego obrońcy niż środkowego pomocnika. Doświadczony lewonożny Bośniak ma przed ciężką jesienią wzmocnić środek pola, ale też - kiedy zaistnieje taka potrzeba - zagrać na lewym boku defensywy. 28-letni Vranjes w 54 rozegranych meczach w ekstraklasie zdobył 16 bramek. Trzykrotnie wystąpił też w reprezentacji kraju.

- To koniec transferów do Legii w tym oknie transferowym - powiedział nam w poniedziałek wieczorem prezes Bogusław Leśnodorski. Legia tego lata pozyskała sześciu nowych piłkarzy: Nemanję Nikolicia, Aleksandara Prijovicia, Michała Pazdana, Pabla Dyego, Iwana Triczkowskiego i Stojana Vranjesa. Szczególnie dobrze oceniana jest pierwsza trójka. Nikolić zdobył już osiem goli, Prijović postrzegany jest jako pożyteczny piłkarz dla drużyny, a na Pazdanie w głównej mierze opiera się defensywa warszawian.





Jak oceniasz letnie transfery Legii?
Więcej o: