Sport.pl

Spór trenerów o puchary. Legia i Lech? "Lekceważenie ligowych rywali"

PRZEGLĄD PRASY. - Te ostatnie ligowe porażki to przejaw lekceważenia rywali. Trzeba radzić sobie na dwóch frontach - mówi o Legii i Lechu Henryk Apostel. - Po grze w Europie piłkarze potrzebują wytchnienia. To ogromny stres - nie zgadza się Antoni Piechniczek. Eurowirus atakuje ligę - czytamy w "Przeglądzie Sportowym".


Legia w dwóch ostatnich ligowych meczach dwa razy przegrała. O ile w ostatnią niedzielę z Koroną (1:2) trener Henning Berg wystawił słabszą jedenastkę, tak tydzień wcześniej z Piastem (1:2) przegrała, grając niemal w najsilniejszym składzie. Słabe wyniki w lidze nie były jednak złym znakiem, legioniści w środku tygodnia wygrali trudny mecz z Zorią Ługańsk (1:0) w Kijowie. Od zakwalifikowania do fazy grupowej Ligi Europy dzieli ich jedno spotkanie.

- Parę dni wcześniej przeżywali ogromny stres i za chwilę znowu będą go mieć. Grając z Zorią, piłkarze wiedzą, że do podniesienia z boiska jest 10 milionów złotych, na które bardzo liczy klub. Dlatego w starciach z Piastem albo z Koroną nie wyłażą ze skóry - przekonuje w "Przeglądzie Sportowym" Piechniczek. Na temat ligowych porażek zupełnie inne zdanie ma jednak Apostel. - Nie kupuję tłumaczenia, że takie wpadki się zdarzają. Nie powinny. Lech ma wielki potencjał. Legia? Widać, że jest tam jakiś ukryty problem. Podejrzewam, że w szatni nie ma wspólnego języka - diagnozuje.

- Gra w pucharach wyzwala taką mobilizację, że później piłkarze nie potrafią jej powtórzyć w meczach z Piastem czy z Koroną - mówi Jan Kocian, były trener Ruchu Chorzów, który rok temu w pucharach i w lidze musiał grać taką samą jedenastką.

Awans do fazy grupowej LE jest dla warszawian planem minimum na ten sezon. Jak do tej pory drużyna Berga przez eliminacje idzie jak burza. Wyeliminowanie Zorii nie jest jednak przesądzone. W pierwszym meczu rywale pokazali, że są mocni. Rywalizacja rozstrzygnie się w czwartek o godz. 21 na stadionie przy ul. Łazienkowskiej. Transmisja w TVP 2 i TVP Sport.





Więcej o:
Komentarze (7)
Spór trenerów o puchary. Legia i Lech? "Lekceważenie ligowych rywali"
Zaloguj się
  • habib78

    Oceniono 47 razy 35

    Piechniczek i Apostel, dwaj wybitni znawcy. Pracowali w Madrycie, Manchesterze i trochę w Mediolanie. Prowadząc zespoły w kilkudziesięciu meczach Europejskich Pucharów zjedli na tym zęby. Ancelotti, Henckess i Mourinho codziennie czytają ich opracowania. Autorzy softwaru do analizy formy piłkarzy i gry przeciwnika proszą o doradztwo, ale oni mówią twardo. Naszą wiedzę przekażemy tylko Maćkowi S.

  • plendz

    Oceniono 14 razy 10

    Jak zwykle: trzech trenerów, cztery różne opinie;-)) Na końcu sezonu okaże się czy obecna zadyszka odbije się poważniejszą czkawką, czy też jak zwykle walka o LM i mistrzostwo rozegra się między Lechem i Legią. Widać jednak, że organizacyjnie gra na wielu frontach - LE, PP, ekstraklasa i reprezentacje, które zabierają zawsze wielu zawodników najsilniejszych drużyn - jest wciąż olbrzymim wyzwaniem dla nawet "największych" polskich klubów. W Polsce są potentatami, w Europie wciąż jednak ubogimi krewnymi, zatem obecna sytuacja wcale mnie nie dziwi. Co więcej, znajduję coraz więcej zrozumienia dla trenerów, którzy muszą sobie radzić z "przykrótką kołdrą".

  • kralik111

    Oceniono 5 razy 1

    Apostel to jednak wyjatkowy idiota.

  • the-voice-of-reason

    Oceniono 31 razy -17

    Zgadza się, w szatni jest to samo co na boisku czyli brak współpracy. Za atmosferę w drużynie też odpowiada trener. Berg jest miernym fachowcem i ma fatalny kontakt z ludźmi. Zamiast próbować nawiązać dobre relacje z Orlando Sa, faworyzował Saganowskiego, bo konflikt był ważniejszy od umiejętności portugalskiego piłkarza. Wszyscy wiedzą, że Berg to ciężki typ w kontakcie. I taki koleś trenuje piłkarzy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX