Sport.pl

Legia czeka na kibiców. Frekwencja spada, co na to klub z Łazienkowskiej?

Na Łazienkowskiej sprzedano o 2 tys. mniej karnetów niż w analogicznym okresie rok temu. - Spodziewaliśmy się tego. To żadna niespodzianka - mówią w klubie.


W czwartek wicemistrzowie Polski rozpoczną walkę o Ligę Europy. Zespół Henninga Berga w II rundzie kwalifikacyjnej zmierzy się na Łazienkowskiej z rumuńskim FC Botosani (godz. 21). Bilety na to spotkanie sprzedają się słabo - do poniedziałkowego przedpołudnia kibice kupili ich zaledwie 2,9 tys. Równie mizernie idzie sprzedaż karnetów.

- Dopiero wkraczamy w rozgrywki. Sprzedaż karnetów jeszcze się uaktywni - uspokaja jednak Jakub Szumielewicz z zarządu Legii. - Trybuna północna, czyli ta najbardziej zagorzała, zwykle wyprzedaje się jako ostatnia - tłumaczy.

W ostatnich latach Legia w rekordowych dniach potrafiła sprzedać 300-400 karnetów. W tej chwili dziennie sprzedaje ich około stu. - Spodziewaliśmy się tego. To dla nas żadna niespodzianka - mówi Piotr Jarek z klubowego działu sprzedaży. - Słaba gra, przegrane mistrzostwo, a także ostatnio mecz z Lechem w Superpucharze [1:3] to czynniki, które też mają wpływ na mniejsze zainteresowanie karnetami - tłumaczy.

Legia do poniedziałku sprzedała 5,5 tys. karnetów na nadchodzącą rundę ekstraklasy. To prawie 30 proc. mniej niż o tej samej porze rok wcześniej, kiedy kibice kupili 7,5 tys. abonamentów. - Duże zainteresowanie karnetami pojawia się na samym początku sprzedaży oraz bezpośrednio przed pierwszymi meczami ligowymi. Karnety nie obejmują meczów pucharowych, więc o ich sprzedaż jesteśmy spokojni. Spodziewamy się, że ta ruszy od poniedziałku, czyli w tygodniu poprzedzającym mecz - mówi Jarek. 26 lipca Legia gra z Podbeskidziem Bielsko-Biała.

Klub z Łazienkowskiej czeka na kibiców. Liczy na to, że w przyciągnięciu ich na stadion pomoże lepsza gra pierwszej drużyny, a w tym letnie transfery (w ostatnich tygodniach do Legii dołączyło trzech nowych piłkarzy: napastnicy Aleksandar Prijović i Nemanja Nikolić oraz obrońca Michał Pazdan).

Ale na poprawę frekwencji mają wpływać też akcje marketingowe. Jeszcze w trakcie trwania poprzedniego sezonu (na początku czerwca) Legia poinformowała, że w nadchodzących rozgrywkach ceny karnetów będą niższe. Do tego nabywać je będzie można w łatwiejszy sposób, bo uproszczony został system biletowy (zniesiony został m.in. obowiązek logowania).

Przykładowo: w zeszłym roku za karnet w normalnej cenie kibice z sektora rodzinnego musieli zapłacić 410 zł, teraz jest to już 390 zł. - Skorygowaliśmy ceny na podstawie analizy zapełnienia sektorów na stadionie, a także na podstawie polityki prorodzinnej, którą od dawna prowadzimy. Chcemy, by na mecze przychodziły rodziny z dziećmi. Bardzo zależy nam także na młodzieży. Dla nich obniżki są najbardziej znaczące - mówi Szumielewicz.

Dobra gra w Lidze Europy, a także w Pucharze Polski sprawiły, że w sezonie 2014/15 Legia rozegrała przy Łazienkowskiej aż 28 spotkań (rok wcześniej 22). Ogólna liczba widzów w porównaniu z poprzednim sezonem co prawda wzrosła (w sumie na Łazienkowskiej pojawiło się 474 tys. kibiców), ale spadła (o 2,5 tys.), jeśli pod uwagę weźmiemy frekwencję na jednym meczu.

Dla Legii ten sezon jest wyjątkowy, bo związany z obchodami stulecia istnienia. - Na pewno nie będziemy starali się robić projektów w charakterze komercyjnym - mówi Szumielewicz. - Chcemy przypomnieć wszystkim o stuleciu, o tym, jak wielkim klubem jest Legia, pokazując przede wszystkim osiągnięcia jej zawodników na przestrzeni minionych 100 lat - wyjaśnia.

A co z frekwencją? - Wynik 22-23 tys. widzów na jednym meczu byłby dla nas satysfakcjonujący. Do tego jeszcze bardzo długa droga. Ale jesteśmy gotowi, by o nią walczyć. Analizujemy swoje działania i wiemy, że wpływ na jej poprawę mają nie tylko ceny biletów, ale także poziom gry, przeciwnik, pora roku, pogoda itd. - kończy Szumielewicz.





Zdjęcie Adidas Legia Warszawa koszulka treningowa lw22 Zdjęcie Legia Warszawa bluza biała herb kolekcja DNA M Zdjęcie SZLEG03: Legia Warszawa - szalik Adidas
Adidas Legia Warszawa koszu... Legia Warszawa bluza biała ... SZLEG03: Legia Warszawa - s...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info


Więcej o:
Komentarze (52)
Legia czeka na kibiców. Frekwencja spada, co na to klub z Łazienkowskiej?
Zaloguj się
  • stary.gniewny

    Oceniono 121 razy 113

    "Trybuna północna, czyli ta najbardziej zagorzała, zwykle wyprzedaje się jako ostatnia"

    Wszystko rozumiem. Najbardziej zagorzali kibice kupują bilety na samym końcu.

  • komentarzidiotyczny

    Oceniono 93 razy 79

    Niech ściągną jeszcze ze 3 takich Prijoviciów, a na stadionie zostanie już tylko "Żyleta", i to tylko po to, żeby lżyć Leśnego, Dzyndzla i Miodka w uszach.

  • starsza10

    Oceniono 77 razy 71

    Jak się gra, tak się ma.

  • legionistaaa88

    Oceniono 76 razy 48

    Warszawa - 1 735 442 mieszkańców, a nie może zapełnić małego stadionu, widocznie taki klub

  • voooo

    Oceniono 64 razy 42

    dwóch łysych musi odejśc, Berg i staruch

  • d4002

    Oceniono 38 razy 36

    zmiana Prezesa i skupienie się na "niedzielnych" a nie na "zagorzałych" kibicach
    "niedzielny" kibic to większy dochód i mniej kłopotów

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX