Sport.pl

Prasa po zwycięstwie nad Pogonią: Orlando Sa przedłuża nadzieje Legii

"Jak trwoga to do Sa", Sa znowu dał Legii zwycięstwo", "Sa ciągnie Legię do mistrzostwa" - tak poniedziałkowa prasa komentuje sobotni mecz Legii z Pogonią (1:0).


"Przegląd Sportowy": "Orlando Sa znów ratuje Legię"

Dzięki trafieniom Orlando Sa Legia wygrała z Jagiellonią i Pogonią i dalej wywiera presję na Lechu. Sa był najlepszym z legionistów. Skończyło się na jednym trafieniu, bo świetnie bronił Dawid Kudła. W tym sezonie emocje potrwają prawdopodobnie do ostatniej kolejki, a cieszyć się będzie drużyna bardziej odporna psychicznie. Legia stylem nie porywa, ale od Lecha, który także nie zachwyca, jest bogatsza o doświadczenie z europejskich pucharów. - pisze "Przegląd Sportowy "

"Rzeczpospolita": "Jak trwoga to do Sa"

Legia dwa ostatnie mecze wygrała w minimalnym stosunku - 1:0. Zarówno w środę przeciwko Jagiellonii, jak i w sobotę w Szczecinie gole zdobywał Portugalczyk. Chociaż Berg przedłużył umowę ze stołecznym klubem, po Warszawie krąży plotka, że jeśli nie obroni mistrzostwa i roztrwoni przewagę z jesieni (Legia miała nawet 9 punktów więcej od Lecha), zostanie zwolniony. Skórę ratuje więc trenerowi piłkarz, który był niesłusznie przezeń odsunięty i którego udział był marginalizowany. Mówi się zresztą, że Portugalczyk po sezonie odejdzie. - pisze "Rzeczpospolita "

"Fakt": Sa znowu dał im zwycięstwo

W ostatnich dwóch meczach Sa pokazał klasę. Z Jagiellonią wytrzymał napięcie nerwowe i wykorzystał karnego w ósmej minucie doliczonego czasu gry, a w Szczecinie był najlepszym z legionistów. Sa miał w Legii trudne momenty, ale ma już je za sobą. W ostatnich tygodniach zmienił podejście do treningów i meczów. Bardziej się stara, więcej myśli o drużynie i kolegach niż o sobie. - pisze "Fakt "

"Polska the Times": "Orlando Sa znów uratował marzenia o tytule"

Oblężenie pola karnego gospodarzy trwało też w drugiej połowie. Kudła bronił groźne uderzenia bohatera meczu z Jagiellonią - Orlando Sá. Blisko szczęścia znów był też Jodłowiec. Im bliżej końca meczu, tym bardziej kibice Legii przeżywali powtórkę ze środowego spotkania. Nieskuteczność legionistów i świetna forma Kudły oddalały marzenia o trzech punktach i skutecznym pościgu za Kolejorzem. Podobnie jak w środę wybawicielem Legii został Sá. Niecelne podanie Michała Janoty w środku pola, kontra przeprowadzona przez Ondreja Dudę (Słowak zaczął drugi mecz z rzędu na ławce rezerwowych), w polu karnym piłkę spod nóg wybił mu Mateusz Matras, ale tak niefortunnie, że trafiła do Portugalczyka. Były napastnik Porto i Fulham nie miał problemu z wbiciem jej do bramki rywala. Jak się okazało po kwadransie, był to gol na wagę trzech punktów. - pisze "Polska the Times "

Więcej o: