Sport.pl

Marcin Mięciel: Nie dziwię się, że Sa chce odejść z Legii

- Źle się tu czuje i chce zmienić klimat, nie można mu się dziwić - mówi Marcin Mięciel o sytuacji Orlando Sa w Legii.


To, że Orlando Sa w Legii częściej siedzi na ławce, niż gra w pierwszym składzie, Henning Berg na czwartkowej konferencji prasowej tłumaczył szeroką kadrą i obecną dyspozycją napastników. - Dla Norwega bardzo ważne są treningi. Ktoś, kto dobrze zagrał w jednym meczu, niekoniecznie musi grać w następnym, jeśli w tygodniu na zajęciach wyglądał słabo - mówi Mięciel.

Były napastnik Legii chwali umiejętności Sa, ale nie zamierza krytykować Berga za to, że ten nie stawia na piłkarza. - Poczekajmy do końca sezonu. Jeśli Berg zdobędzie tytuł, to będzie znaczyło, że podejmował dobre decyzje personalne - mówi.

Mięciel, gdy grał w Bundeslidzie, znajdował się w podobnych sytuacjach, jak Sa. Też wchodził na boisko, strzelał gola, a w kolejnych spotkaniach siadał na ławce. - To był dla mnie duży cios. Zresztą, dla każdego zawodnika jest to frustrujące - przyznaje.

- W takich momentach psychika jest najważniejsza. Jeden jest mocny i to wytrzyma, do końca sezonu będzie walczył na każdym treningu, a innego trener tym złamie i po prostu po jakimś czasie odpuści. Wiadomo, że idealną ścieżką powinno być, że walczy i nie odpuszcza się na każdym treningu, ale nie wszyscy tak potrafią - dodaje Mięciel.

Kontrakt Sa z Legią wygasa w czerwcu 2017 roku. Piłkarz już teraz jednak zapowiedział, że latem chce odejść z Łazienkowskiej - Źle się tu czuje i chce zmienić klimat, nie można mu się dziwić. To jeszcze w miarę młody napastnik, który ma umiejętności i chce grać w pierwszej jedenastce - kończy Mięciel.

Więcej o: