Sport.pl

Klasyk na remis. Legia w ostatniej minucie ratuje punkt z Wisłą Kraków

Mistrzowie Polski do 90. minuty przegrywali z Wisłą Kraków, ale rzutem na taśmę wyrwali wiślakom remis. Chwilę przed ostatnim gwizdkiem, pod naporem ofensywy Legii, piłkę do własnej bramki wbił Boban Jović.
Po tym, gdy futbolówka wpadła do siatki Wisły, ponad 26 tysięcy kibiców Legii wybuchło z radości. Przed meczem legioniści liczyli na zwycięstwo z odwiecznym rywalem, ale po końcowym gwizdku punkt muszą przyjąć z zadowoleniem. Podopieczni Kazimierza Moskala, który kilka dni temu zastąpił Franciszka Smudę, zaprezentowali się przy Łazienkowskiej z bardzo dobrej strony.

Mecz zaczął się dla nich znakomicie. Wiślacy przetrwali krótki zryw Legii (bliski gola w 4. minucie był Marek Saganowski), a w 12. minucie już prowadzili. Gola spod samej bramki strzeżonej przez Arkadiusza Malarza zdobył Łukasz Burliga. Trafienie Wisły w pierwszej chwili wydawało się wynikać z błędu golkipera Legii. Powtórki telewizyjne pokazały jednak, iż trafienie Burligi wynikało z jego kunsztu technicznego. Stilić dograł piłkę z lewego skrzydła, a Burliga wpadł przed bramkarza Legii i kapitalnym, technicznym trąceniem piłki zmylił go i wpakował futbolówkę do siatki.

Stracony gol otrzeźwił Legię. Rozeźleni gospodarze ruszyli do bardziej zdecydowanych ataków, szybciej i dokładniej wymieniali piłkę w środku pola, w końcu także zaczęli zagrażać bramce Michała Buchalika ze skrzydeł. Najpierw ożywczą akcję lewą stroną przeprowadził Guilherme, chwilę później z prawej strony w pole karne wbiegł Michał Żyro.

Śmielsza gra w ofensywie przyniosła skutek w 28. minucie. Marek Saganowski przerzucił piłkę na prawe skrzydło, w polu karnym przyjął ją Michał Żyro i uderzył mocno w długi róg. Akcję próbowali jeszcze przeciąć Łukasz Burliga i wychodzący z bramki Buchalik, ale pomocnik Legii był szybszy i wepchnął piłkę do siatki Wisły. Powtórki telewizyjne wykazały jednak, że przy okazji Żyro pomógł sobie jednak ręką, czego nie wychwycił sędzia.

Podbudowani legioniści próbowali przed przerwą wyjść na prowadzenie, ale bliżsi byli tego wiślacy - tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę szybką kontrę czterech na pięciu niedokładnym podaniem zmarnował jednak Semir Stilić.

Obie drużyny w pierwszych trzech kwadransach stworzyły ciekawe, żywe widowisko. Nie było w nim wiele okazji bramkowych, ale nie brakowało z kolei szybkiej, momentami ostrej gry. To dawało nadzieję na emocjonującą drugą część gry.

Pełni nadziei byli zwłaszcza kibice gospodarzy. Legioniści po zdobytym golu przeważali, fani liczyli, że w drugiej połowie ich piłkarze udowodnią swoją przewagę golem. Tymczasem na prowadzenie szybko, bo już dwie minuty po wznowieniu gry, wyszli wiślacy. Tomasz Jodłowiec powalił w polu karnym Semira Stilicia, a sędzia podyktował rzut karny. Jego pewnym egzekutorem okazał się Paweł Brożek. Była to dla niego 12. bramka zdobyta w starciach z Legią. Nikt w historii Wisły nie strzelił stołecznej drużynie więcej goli.

Henning Berg na stratę gola zareagował natychmiast - wysłał na rozgrzewkę Michała Masłowskiego i Orlando Sa, a po chwili posłał ofensywny duet w bój. Portugalczyk, który w 65. minucie zmienił Marka Saganowskiego, już w swojej pierwszej akcji mógł zdobyć gola. Jego strzał głową wybił jednak z bramki obrońca Wisły.

Legia naciskała, a Wisła oczekiwała swej szansy w kontrach. Jedną z nich na gola mógł zamienić Stilić. Inaki Astiz stracił piłkę przed polem karnym, za chwilę przejął ją piłkarz Wisły i będąc sam na sam z Malarzem uderzył - wydawać by się mogło idealnie. Piłka leciała do siatki, ale w ostatniej chwili, tuż przed linią bramkową, wślizgiem wybił ją Bartosz Bereszyński.

Prawy obrońca uratował Legię przed stratą trzeciego gola i dał nadzieję na zaciętą końcówkę. Legia ruszyła do rozpaczliwych ataków i w końcu dopięła swego. W 90. minucie w pole bramkowe dośrodkował Michał Żyro, a w podbramkowym zamieszaniu piłkę do własnej bramki skierował Jović. Sensacja była blisko - ostatecznie zakończyło się sprawiedliwym remisem.

Więcej o:
Komentarze (46)
Klasyk na remis. Legia w ostatniej minucie ratuje punkt z Wisłą Kraków
Zaloguj się
  • ficaldo

    Oceniono 182 razy 142

    Czemu nie ma ani słowa o tym, że Żyro przed strzeleniem gola pomógł sobie ręką?

  • my_kroolik

    Oceniono 113 razy 91

    No jasne, w tej "obiektywnej" relacji ani słowa nie ma o tym, że Żyro zdobył brankę po ewidentnym zagraniu ręką. Poza tym Żyro i Sa powinni występować w balecie. Dobrze by się sprawdzili w jeziorze łabędzim, bo w polu karnym Wisły latali jak ptaki i tak samo jak one o własnych siłach. Powinni za to dostać po żółtym Oskarze.

  • gsu-76

    Oceniono 84 razy 64

    A Piotr Wesołowicz jest ślepy? Ręki Żyry nie widział? Tak samo jak ciotki z czuba.

  • 111artur

    Oceniono 94 razy 62

    Legia zagrala taki sam pasztet jak wczoraj Lech Poznan. A tak sie (L)ki napinają.

  • mucha-nie-siada

    Oceniono 91 razy 55

    Legia się skończyła. Bigosmiszcz nie zdążył.

  • perun1984

    Oceniono 77 razy 53

    Ręka Żyry przy golu. Spoko.

  • zawsze_prawdziwy

    Oceniono 77 razy 39

    kibolom ległej z gazetki umknęło jak ich idol wielka gwiazda żyro przyjął piłkę ręką przed strzeleniem gola? zamiast bramki powinna być żółta dla niego.

  • biola993

    Oceniono 43 razy 37

    "..debiutującego w roli szkoleniowca Wisły Kazimierza Moskala.."

    Coś mi się wydaje, że Moskal Wisłę już prowadził, i to nie raz...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX