Sport.pl

Taiwo trenuje, ma grać, ale czy zostanie w Legii?

Jeśli 29-letni Nigeryjczyk w najbliższych dniach przekona Henninga Berga do swoich umiejętności, trafi do Legii na półroczne wypożyczenie. - Dla nas istotne jest, jak potrafi grać teraz, a nie jak grał w przeszłości - mówi trener mistrzów Polski.


We wtorek legioniści rozegrają dwa sparingi w tureckim Belek. O 13 zmierzą się z Karabachem Agadam, a cztery godziny później zagrają z Zenitem Sankt Petersburg. W pierwszym spotkaniu trener Legii sprawdzi Taye Taiwo, który od poniedziałku trenuje z mistrzami Polski.

Po sparingu z Karabachem okaże się, czy Nigeryjczyk wróci z Legią do Polski. Mistrzowie Polski chcą wypożyczyć lewego obrońcę Bursasporu do końca sezonu. Po tym czasie zdecydują, czy wykupić piłkarza, którego kontrakt z tureckim klubem wygasa w czerwcu 2016 roku.

- Taiwo zagra pewnie w sparingu z Karabachem, ale jeszcze nie wiem, w jakim wymiarze czasowym. Wiem za to, że może się nam bardzo przydać. Na wiele tygodni wypadł przecież Tomasz Brzyski - powiedział Henning Berg po wczorajszym treningu serwisowi Legia.Net.

Taiwo ostatnie półtora roku spędził w Turcji, w Bursasporze. Poprzedni sezon był dla niego udany. Zagrał w sumie w 36 meczach, w których strzelił trzy gole i zanotował sześć asyst. Od pół roku nie wystąpił jednak w żadnym spotkaniu, bo trener Senol Günes odsunął go od składu.

- Wcześniej Taiwo grał regularnie, ale trudno powiedzieć, by sprostał wymaganiom - mówi Ugur Karakullukçu, dziennikarz tureckiego "Sabah Daily". - Co prawda w zeszłym sezonie strzelił kilka ładnych goli, ale zwłaszcza w defensywie dawał drużynie mniej, niż zakładano. Po prostu się nie sprawdził - tłumaczy.

- Zaraz po przyjściu do Turcji postrzegano Taiwo niemal jako zbawcę Bursasporu - mówi z kolei Ifeanyi Abanum, dziennikarz nigeryjskiego portalu Allnigeriasoccer.com. - Działacze tureckiego klubu byli przekonani, że zapewni im walkę o krajowy puchar i awans do Ligi Europy. Tymczasem drużyna zakończyła sezon w środku tabeli i nie zakwalifikowała się do europejskich pucharów. Wszyscy byli tym mocno rozczarowani, a Taiwo stał się jedną z ofiar czystek w składzie po nieudanych rozgrywkach - dodaje.

Nigeryjczyk w Bursasporze zarabia rocznie ponad milion euro. W Legii tak wysokich kontraktów nie ma. W razie ewentualnego wypożyczenia mistrzowie Polski raczej nie płaciliby całości pensji Taiwo, tylko podzielili się z tureckim klubem.

- Jak na Turcję to nie są aż tak bardzo wysokie zarobki. Wiele klubów płaci zawodnikom o wiele wyższe kontrakty - mówi Karakullukçu. - Poza tym tu chyba nie chodzi o pieniądze. Taiwo nie gra, bo taka jest decyzja trenera Günesa. To stanowczy człowiek, który już w czerwcu zapowiedział, że ten piłkarz u niego nie zagra. Od tamtej pory Günes na lewej obronie stawiał Aziza Behicha, a do pierwszej drużyny z ekipy juniorów dołączył też 19-letniego Emre Tasdemira - wyjaśnia.

Wypożyczenie Taiwo do Legii jest tym bardziej realne, że klub z Łazienkowskiej od kilku miesięcy interesował się tym zawodnikiem. Tureckie media informują też, że Nigeryjczykowi cofnięto pozwolenie na pracę ze względu na zbyt dużą liczbę obcokrajowców w drużynie Bursasporu.

- To nie do końca tak - mówi Abanum. - Faktycznie cofnięto mu pozwolenie na pracę, ale dlatego, że pod koniec sezonu 2013/14 Turcy ponoć odkryli nieprawidłowości przy jego transferze do Bursasporu. Nie zostało to jednak udowodnione. Sądzę, że mogła być to tylko wymówka, bo Taiwo przestał po prostu pasować do koncepcji Günesa - tłumaczy nigeryjski dziennikarz.

Taiwo, mimo ostatnich zawirowań, to i tak piłkarz z CV, jakiego w ekstraklasie jeszcze nie było. W wieku 20 lat został zawodnikiem Olympique'u Marsylia, gdzie zastąpił w składzie Bixente Lizarazu, który odszedł do Bayernu Monachium. We francuskim klubie spędził sześć lat, wystąpił w 253 meczach, strzelił 23 gole, miał 19 asyst.

W 2011 r. przeszedł za do AC Milan. Nie przebił się jednak do kadry pierwszego zespołu, zagrał tylko w ośmiu meczach. Włosi wypożyczyli Taiwo najpierw do angielskiego Queens Park Rangers (15 meczów, jeden gol, trzy asysty), a później do ukraińskiego Dynama Kijów (31 meczów, jeden gol, cztery asysty), skąd półtora roku temu odszedł za darmo do Bursasporu.

- Dla nas istotne jest, jak potrafi grać teraz, a nie jak grał w przeszłości - podkreślił Berg. Dla przyszłości Taiwo w Legii kluczowa będzie właśnie jego opinia.

Zdjęcie ADIDAS DRES SERE11 PES SUIT V38049 Zdjęcie ADIDAS KOSZULKA LEGIA WARSZAWA 2013/14 G72097 Zdjęcie ADIDAS Piłka Legia Warszawa G72273
ADIDAS DRES SERE11 PES ADIDAS KOSZULKA LEGIA WARSZAWA ADIDAS Piłka Legia Warszawa
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info


Więcej o:
Komentarze (10)
Taiwo trenuje, ma grać, ale czy zostanie w Legii?
Zaloguj się
  • jack_sz

    Oceniono 42 razy 20

    Bardzo ciekawy transfer. Gdyby w Legii zaczął grać regularnie, myślę, że może zostać najlepszym obrońcą w lidze. Tylko trzeba dac mu szanse.

  • loppe

    Oceniono 26 razy 14

    "Taiwo, mimo ostatnich zawirowań, to i tak piłkarz z CV, jakiego w ekstraklasie jeszcze nie było. W 2011 r. przeszedł za do AC Milan. Nie przebił się jednak do kadry pierwszego zespołu."

    Salamon!

  • Jakub Treć

    0

    Taiwo w barwach Marsylii rozegrał łącznie 191 meczy i zdobył 17 bramek na poziomie Ligue 1. Oprócz wartości czysto piłkarskich Taiwo może przyciągnąć na stadion kibiców oraz znacznie podnieść wartość zespołu. Więcej na: jakubtrec.blogspot.com/

  • ponazawsze

    Oceniono 9 razy -3

    Czy to ten Taiwo którego menadżera oskarżono o przebijanie blach zawodnikom?

  • ffighter

    Oceniono 10 razy -6

    To już odpad.... Dyrektorzy sportowi obudźcie się !!! W Polsce jest wielu zdolniejszych piłkarzy!!!

  • mateo292

    Oceniono 46 razy -12

    kolejny leniwy bambus. czym tu sie podniecac?

  • lechmiszcz

    Oceniono 20 razy -14

    Słaby klub...Słabe transfery!!!
    Legia jest słaba a Lech miszcz polski nasza duma Wielkopolski!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX