Sport.pl

Prasa o porażce Legii: "Gorzka belgijska pigułka", "Koniec pięknej serii w kiepskim stylu"

PRZEGLĄD PRASY. "Najgorszy mecz Legii w tegorocznej edycji Ligi Europy" - tak piątkowa prasa ocenia porażkę mistrzów Polski z Lokeren w piątej kolejce Ligi Europy.


"Polska the Times": Gorzka belgijska pigułka dla Legii

Kolejne trzy punkty, dziesiąte zwycięstwo pucharowe z rzędu, 200 tys. euro premii od UEFA, punkty rankingowe i pewne pierwsze miejsce w grupie, dające rozstawienie w 1/16 finału LE - Legia miała o co grać w czwartkowym meczu z Lokeren. Rywale, mimo tylko czterech punktów na koncie, byli jednak wymagający. Okazało się, że ostrzeżenia przed Belgami nie były bezpodstawne. Legia zaczęła od ataków, ale brakowało precyzji w polu karnym. Z kolei pierwsza kontra gospodarzy okazała się zabójcza - opisuje mecz "Polska the Times".

"Przegląd Sportowy": Koniec pięknej serii w kiepskim stylu

Odpowiedzialność, koncentracja, przygotowanie taktyczne - tym Legia imponowała w obecnej edycji europejskich pucharów. Nie w Lokeren. Tak, cel został osiągnięty, do Belgii pojechała drużyna mająca awans w kieszeni, ale tam rozczarowała. Sposobem gry, przygotowaniem mentalnym. Zawiodła jako zespół, a poszczególne jednostki - Duszan Kuciak i Ondrej Duda - nie zdołały zamazać tego obrazu - ocenia "Przegląd Sportowy".

"Super Express": Belgijska wpadka Legii

- Nie jesteśmy faworytem. W Warszawie wygraliśmy z Belgami 1:0, ale po wyrównanym meczu - przestrzegał jak zawsze ostrożny trener mistrzów Polski Henning Berg. Norweg wykrakał, bo zawodnicy Lokeren od początku stłamsili teoretycznie lepszą Legię. Gospodarze szybko strzelili gola, goście - atakowali, ale nie stworzyli żadnej stuprocentowej sytuacji i wracają do Polski bez punktów - pisze "Super Express".

"Fakt": Słabszy wieczór mistrzów Polski

To był najgorszy mecz Legii w tegorocznej edycji Ligi Europy. Drużyna mistrza Polski przegrała z Lokeren 0:1 i nie zapewniła sobie pierwszego miejsca w grupie L. Piłkarze Heninga Berga zagrali w Belgii bez pomysłu. Od początku w poczynaniach stołecznej jedenastki brakowało dokładności. W dodatku skompromitowali się obrońcy, którzy nie upilnowali Hansa Vanekena - podsumowuje "Fakt".



Więcej o:
Komentarze (5)
Prasa o porażce Legii: "Gorzka belgijska pigułka", "Koniec pięknej serii w kiepskim stylu"
Zaloguj się
  • strozan

    Oceniono 5 razy 3

    Nie pieprzcie głupot. Nie jestem sympatykiem Legii, ale doceńcie to co już zrobili. Lepszym od Legii zdarzają się porażki ze słabszymi. Lokeren jest drużyną równorzędną do Legii i poryżka na boisku Lokeren nie przynosi legionistom ujmy.

  • artur74

    Oceniono 13 razy 3

    Styl gry Legii w Lokeren niczym się nie różnił od poprzednich meczów w Charkowie i Trabzonie. Nudny i bezbarwny futbol. Ale tym razem Legię opuściło szczęście i stąd przegrana 0-1.
    Jedynie w potyczce z Celtikiem Legia zaprezentowała radosny i nowoczesny futbol a w pozostałych meczach gra Legii przypomina toporny, norweski styl, prezentowany niegdyś przez reprezentację Norwegii.

  • big_chlebowski

    Oceniono 8 razy 0

    Dno i metr mułu !!! Jestem pewien , że np. GKS Bełchatów jest w stanie takie Lokeren zamieść pod dywan!!! Kiedy trener Berg posadzi na ławie hamulcowego z Chorwacji, z którym niedawno przedłużono kontrakt (sic!!!)??? Przecież Legia z tym gościem w składzie gra praktycznie w "10". Zamiast tego "Króla Strat w Środku Pola" powinien grać Pinto! Nie widzę szans na wygraną z Trabzonem!!!

  • lw73

    Oceniono 1 raz -1

    W ubiegłej rundzie LE na kolejkę przed końcem Legia miała 0pkt, 0 strzelonych goli i jak twierdzili niektórzy grali ładnie dla oka. Ja mimo wszystko wolę brzydki futbol ale zwycięski

  • janusz36

    Oceniono 5 razy -1

    nasi dziennikarze nie znają sie na piłce
    ciekawe ilu z nich grało w piłkę wyżej niż na podwórku

    to nie był dobry mecz Legii, zły też nie... Legia lekko przeważała, miała więcej z gry od Lokeren... zagrali średniacko
    taki mecz z takim rywalem może sie zakończyć remisem, albo na jeden zro w każdą stronę,
    przegrali i teraz są durnowate komentarze pseudoznawców
    gdyby przy tej samej grze różnica była tylko taka, że Duda nie zmarnowałby stówy jaką miał w drugiej połowie, a Vrdoljak na początku meczu nie stracił frajesko piłki, oceny byłyby całkowicie inne... ale gra przecież taka sama
    niech więc "znawcy" nie mądrzą się, piszą że nie są zadowolni z wyniku, bo to jest OK,
    ale niech nie popisują się ile wiedzą o stylu i w ogóle o grze bo to tylko bzdurki dopasowane do wyniku

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX