Sport.pl

Legia - Celtic. Nie czas podrzucać Berga

Triumfalizm po porywającym meczu Legii z Celtikiem (4:1) nie jest wskazany. Celtic gra fatalnie poza Szkocją, a mistrzowie Polski tracili już podobną przewagę.
Polski kibic czeka najdłużej w Europie na ponowny awans do Ligi Mistrzów spośród krajów, które kiedykolwiek miały w rozgrywkach przedstawiciela, to już 18 lat. Łatwo takiego fana wpędzać w skrajne nastroje. Jeszcze dwa tygodnie temu po spotkaniu przy Łazienkowskiej z półamatorskim zespołem z Irlandii Saint Patrick's (1:1) wielu z kibiców zachowywało się, jakby Legia przegrała cały sezon. Wystarczyło wtedy, że Legia rozegrała jeden bardzo zły mecz, aby trenera Henninga Berga natychmiast uznano za nieudacznika. Teraz pociąg jedzie już w drugą stronę i nabrał rozpędu pendolino. Po wysokiej i efektownej wygranej 4:1 - dorzuconej do zwycięstwa 5:0 w rewanżu z Irlandczykami - Berg jest podrzucany w górę. Tym wyżej, im więcej krzykliwych tytułów zamieszczały brytyjskie media ("Celtic zniszczony w Polsce") i częściej cytowały trenera Celticu Ronny'ego Deilę: "W Warszawie straciliśmy głowy", oraz piłkarzy ze Szkocji: "Na szczęście nie straciliśmy sześciu czy siedmiu goli". Odezwał się nawet poprzedni trener drużyny Neil Lennon: "Spodziewałem się tego. Celtic nie zainwestował w nowych piłkarzy". Z każdą godziną balon nabiera rozmiarów, ale jeśli Legia w środę w Edynburgu nie obroni zaliczki, nikt podrzuconego w górę Berga nie złapie.

Historia pokazuje, że mimo efektownej wygranej dwumecz nie jest jeszcze rozstrzygnięty. Celtic zwykł przegrywać wysoko mecze wyjazdowe, a później w Szkocji wrzucać obronę rywali na szaloną karuzelę. Dzień przed warszawskim spotkaniem mówił o tym także Łukasz Załuska, polski bramkarz mistrza Szkocji. - Nie idzie nam w Europie poza swoim stadionem - kręcił głową.

Rok temu w dwumeczu decydującym o awansie do Ligi Mistrzów Celtic został pobity 2:0 w Kazachstanie przez Szachtiora Karaganda. W rewanżu Celtic wrzucił piąty bieg i wygrał 3:0. W 2005 roku poległ 0:5 w Bratysławie Artmedii Petrzałka, a później na swoim stadionie nastraszył pewnych swego Słowaków, odrabiając cztery bramki. W przeszłości mistrz Szkocji w fazie grupowej Ligi Mistrzów był w stanie w Lizbonie polec 0:3, a potem w Glasgow pokonać Benficę 3:0.

- Trudno to racjonalnie wytłumaczyć, ale my naprawdę tracimy część swoich atutów poza Szkocją - mówi Załuska, który sam stał w bramce w 2010 roku, gdy jego drużyna przegrała w Utrechcie 0:4, a w Szkocji zwyciężyła 2:0. I w Bradze, gdy poległa 0:3, aby mając wsparcie własnych kibiców, zrewanżować się rezultatem 2:1. Po meczu przy Łazienkowskiej Załuska relacjonował: "Moi koledzy siedzą w autokarze. Dotąd nie wiedzą, co się dzieje".

Legia oddała 14 strzałów, z czego około dziesięciu z nich to były doskonałe okazje do podwyższenia zwycięstwa. Szkoci w ostatnim czasie przyzwyczaili się do kanonady na własną bramkę takiej jak przy Łazienkowskiej, ale z rywalami na poziomie Ligi Mistrzów. Gdy w poprzednim sezonie Celtic uległ na Camp Nou Barcelonie 1:6, Katalończycy oddali 19 strzałów. Do kilku mniej dopuścili Celtowie na San Siro z Milanem i w Amsterdamie przeciw Ajaksowi. Za każdym razem w rewanżach mistrz Szkocji był groźniejszy. W pionie powinny legionistów wciąż trzymać też słowa trenera Celticu Ronny'ego Deili, który po meczu wskazywał przede wszystkim na niskie zaangażowanie swoich piłkarzy: "Powinniśmy włożyć znacznie więcej energii w spotkanie". Załuska przekonuje, że mimo iż rewanż odbędzie się w Edynburgu (w Glasgow trwać będą Igrzyska Wspólnoty Brytyjskiej), na drużynę Celticu nie wpłynie to negatywnie. - W meczu drugiej rundy z mistrzem Islandii przyszło ponad 40 tysięcy kibiców. Było bardzo głośno - mówił.

Warszawski triumfalizm po pierwszym meczu tym bardziej nie jest wskazany, że mistrzowie Polski w trakcie 18-letniej abstynencji od elitarnych rozgrywek znajdowali się już w podobnym położeniu przed rewanżem. W 2005 roku Wisła w Krakowie w zaskakująco łatwy sposób ograła Panathinaikos 3:1. Drugi mecz zakończył się traumą: trzy błędy w Atenach popełnił bramkarz Radosław Majdan, gubili się obrońcy, gospodarzom sprzyjał sędzia - po dogrywce i wyniku 1:4 krakowski klub odpadł. Z kolei w 2011 roku Wisła ograła 1:0 APOEL Nikozja w Krakowie, ale mistrz Cypru dopiero w rewanżu zaprezentował swoje wszystkie atuty.

- Mamy 70 proc. szans na awans - mówi Michał Żyro, ale lepiej już dziś nastawić się na zupełnie nowy mecz. A przecież jeśli w środę Legii uda się obronić przewagę w rewanżu, czeka ją jeszcze kolejny rywal w następnej rundzie - APOEL Nikozja, Red Bull Salzburg, Steaua Bukareszt czy Sparta Praga. Czas na ewentualne podrzucanie Berga nadejdzie wtedy.



Więcej o:
Komentarze (18)
Legia - Celtic. Nie czas podrzucać Berga
Zaloguj się
  • wojtuniadjv

    Oceniono 41 razy 35

    Mądra opinia, pisałem podobne komenrtarze zaraz po meczu. Oby tym razem polscy piłkarze uniknęli gorących głów tylko chłodno i konsekwentie grając obronili korzystny wynik. Gra z kontry będzie miała duże znaczenie. Jeśli strzelimy choć jednego gola awans powinien być załatwiony.

  • szanta12

    Oceniono 31 razy 27

    Spokojnie. Górnik Zabrze grając w Pucharze Zdobywców Pucharów dwukrotnie pokonał inną drużynę z Glasgow - Rangers - po 3:1, u siebie i na wyjeździe. Tego samego życzę Legii Warszawa.

  • juventusiak87

    Oceniono 32 razy 18

    A mówiłem wszystkim tym, co na Berga gadali, żeby go zwolnili: "Dajcie człowiekowi czasu trochę. Poznałem człowieka i jest to naprawdę poukładany gość z klasą.

    Panie Berg liczę na to, że uda się Panu z Legią zaistnieć w Lidze Mistrzów. To moje marzenie.

  • piony.resortu

    Oceniono 21 razy 17

    "w trakcie 18-letniej abstynencji"... brawo Mistrz Polski, trzymać tę trzeźwość!

  • rumbarak

    Oceniono 18 razy 14

    Nie chciałbym, żebyśmy jeszcze musieli wypominać Vrdoljakowi niewykorzystane karne, chociaż może się tak zdarzyć jeśli Legii zabraknie jednego gola do awansu.

  • korponaracja

    Oceniono 5 razy 3

    Rozpisał się Pan, a w zasadzie nic nie napisał...

  • stachu.z.hezbollahu

    Oceniono 3 razy 1

    "Celtic gra fatalnie poza Szkocją, a mistrzowie Polski tracili już podobną przewagę."

    Gwoli ścisłości przewaga Wisły nad Panathinaikosem po pierwszym meczu nie była podobna, była niższa o 33% - zaś w przypadku potyczki z Apoelem aż o 66%. Gdzie to podobieństwo?

  • celticvslegia

    0

    Tu można obejrzeć transmisję na żywo ze spotkania Celtic FC vs Legia Warszawa : clck.ru/9HHio . Wchodźcie póki są jeszcze wolne miejsca.

  • slimslider

    Oceniono 2 razy -2

    A Polacy mają odmienną tendencyjność; często po dużym niespodziewanym sukcesie, miękną im jaja i dają ciała bez wazeliny...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX