Sport.pl

Liga Mistrzów. Legia - Celtic. Jak groźny jest Szkot?

Celtic regularnie jest w Lidze Mistrzów, a Legia męczyła się z St. Patrick's, ale w trzeciej rundzie eliminacji mistrzom Polski może grać się łatwiej niż z półamatorami z Irlandii.
W środę mistrzowie Polski uniknęli europejskiej kompromitacji. Po remisie 1:1 w Warszawie w pierwszym spotkaniu z St. Patrick's Athletic w Dublinie męczyli się tylko do 25. minuty. Wtedy gola strzelił Miroslav Radović, a Legia zaczęła grać lepiej. W drugiej połowie ostatecznie zapewniła sobie awans bramkami Michała Żyry i Radovicia, dwie kolejne Irlandczycy strzelili sobie sami.

Zwycięstwo 5:0 dało Legii nie tylko awans do trzeciej rundy eliminacji Ligi Mistrzów, gdzie zmierzą się z Celtikiem. Jeśli wygrają, to znajdą się w czwartej rundzie, w której zwycięstwo da wymarzoną fazę grupową LM. W razie porażki wezmą udział w czwartej rundzie eliminacji do Ligi Europy, gdzie będą rozstawieni.

W starciu z Celtikiem Legia faworytem nie będzie, choć powinno grać się jej trochę łatwiej niż z St. Patrick's, bo bez presji. Ich porażka nikogo nie zaskoczy, zwycięstwo będzie niespodzianką. O ile drużyna St. Patrick's stawiała na obronę i nieliczne kontrataki, Celtic zagra bardziej otwarty futbol. Legioniści, teoretycznie, powinni mieć więcej miejsca, by konstruować groźne akcje.

Trener Henning Berg wie już, na kim może polegać. Po roszadach w pierwszych meczach sezonu w Dublinie Legia zagrała tak jak w rundzie wiosennej. Do pełnej sprawności wrócił 19-letni Ondrej Duda - słowacki pomocnik w środę był najlepszy na boisku, miał udział przy trzech z pięciu bramek. Z Celtikiem powinien zagrać leczący dotąd kontuzję obrońca Dossa Junior - za Inakiego Astiza lub Jakuba Rzeźniczaka.

Szkoci swojego rywala - KR Reykjavik - pokonali 1:0 na wyjeździe i 4:0 u siebie. Więcej mówią o ich sile ostatnie występy w Europie. W minionym sezonie "The Bhoys" w decydującej rundzie eliminacji, w której Legia odpadła ze Steauą, z trudem wyeliminowali mistrza Kazachstanu Szachtior Karaganda (0:2 na wyjeździe, 3:0 u siebie). W grupie z Barceloną, Milanem i Ajaksem wywalczyli trzy punkty po zwycięstwie z Holendrami.

Zespół z Glasgow w 2003 roku grał w finale Pucharu UEFA, od tego czasu aż siedmiokrotnie kwalifikował się do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Do fazy pucharowej dostał się trzykrotnie - ostatni raz w sezonie 2012/13, kiedy dwumecz z Juventusem Turyn przegrał 0:5.

Renomę "The Bhoys" budują krajowe tytuły w rozgrywkach klasyfikowanych w rankingu UEFA o trzy pozycje niżej niż polska ekstraklasa. Na dodatek w 2012 roku z powodu finansowych problemów do czwartej ligi zdegradowany został największy rywal Celticu Glasgow Rangers - od tamtej pory piłkarze z Celtic Park nie mają sobie równych. Trzy razy z rzędu zdobyli tytuł mistrzowski, a ostatni sezon zakończyli z 29-punktową przewagą.

Latem z funkcji trenera Celticu zrezygnował Neil Lennon, jego miejsce zajął Norweg Ronny Deila. W zespole gwiazd brak. Kapitan i lider Scott Brown nie zagra z Legią z powodu kontuzji. Najwięcej uwagi warszawianie muszą poświęcić bramkostrzelnemu pomocnikowi Krisowi Commonsowi i napastnikowi Anthony'emu Stokesowi.

Mecze z Celtikiem będą dla Legii dopiero szóstym i ósmym oficjalnym spotkaniem w sezonie. Dla rywali dopiero trzecim i czwartym, szkocka Premier League bowiem wznawia rozgrywki dopiero 8 sierpnia.

Pierwsze spotkanie w Warszawie zaplanowano na środę 30 lipca. W sobotę Legia zagra na wyjeździe z Cracovią. Rewanż odbędzie się 6 sierpnia w Edynburgu - obiekt w Glasgow będzie zajęty ze względu na Igrzyska Wspólnoty Brytyjskiej.

Czy Legia wyeliminuje Celtic?
Więcej o:
Komentarze (39)
Liga Mistrzów. Legia - Celtic. Jak groźny jest Szkot?
Zaloguj się
  • bijelodugme

    Oceniono 123 razy 91

    Też tak sądzę, że będzie im łatwiej. Już po pierwszym meczu sprawa zostanie rozstrzygnięta. Więc będzie o tyle łatwiej.

  • kiks.pl

    Oceniono 68 razy 58

    No będzie trochę łatwiej, ale i tak się w pełni nie zmobilizują na jakiś tam Celtic. Naprawdę łatwo to będzie dopiero w finale LM z Realem , Bayernem czy inną drużyną, którą nasze niedoceniane asy potraktują jako równorzędnego rywala.

  • wojtuniadjv

    Oceniono 94 razy 44

    Ach te wasze złudzenia... Legijno-gazetowi redaktorzy prześcigają się w pompowaniu tego balona, który pewnie z hukiem pęknie już w pierwszym meczu.

  • mysl_to_nie_boli

    Oceniono 58 razy 38

    jaaasne, w Glasgow już ogłosili żałobę narodową, że wylosowali tak cholernie strasznie okropnie groźną drużynę... buahahahaha!!!

  • seba-76

    Oceniono 40 razy 24

    hmmm... no nie wiem czy bez piłki gra się łatwiej. Będą się musieli chłopaki nabiegać, a sił pewnie starczy na 45 min.

  • fanarsenalupl

    Oceniono 36 razy 20

    Balonik sukcesywnie pompowany...

  • dario_0791

    Oceniono 8 razy 8

    Grać będzie łatwiej, tyle że wygrać trudniej...

  • serek.spod.laski

    Oceniono 14 razy 8

    Najlepsze w tym wszystkim jest to, że na Łazienkowskiej nikt nie obiecuje w tym roku Ligi Mistrzów. Wprost mówią, że byłaby to przyjemna niespodzianka. Ale media swoje: najperw pompują balonik, a potem płaczą, że się nie udało. Paradne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX