Sport.pl

Koszykarska Legia zakłada akademię dla dzieci. Pod patronatem Cezarego Trybańskiego

Akademia Koszykówki Legii Warszawa pod patronatem Cezarego Trybańskiego ma ruszyć już we wrześniu. - Wiemy, że start nie będzie prosty, że nie znajdziemy od razu 200-300 chętnych dzieci. Ale będziemy je zachęcać, wejdziemy do szkół i być może też do przedszkoli. Chcemy odbudować koszykówkę - dla Legii, dla Warszawy i, być może, dla całej Polski - mówi prezes koszykarskiej Legii Robert Chabelski.


Plan odrodzenia potęgi Legii, który realizowany jest od 2010 roku, w ostatnich tygodniach nabrał zdecydowanego przyspieszenia. Po pierwsze: drużyna awansowała do pierwszej ligi. Po drugie: powołano spółkę akcyjną Legia Warszawa Sekcja Koszykówki z udziałem Legii piłkarskiej. Po trzecie: podpisano kontrakt z Cezarym Trybańskim i trójką innych solidnych pierwszoligowców (Michał Aleksandrowicz, Mateusz Bierwagen, Michał Kwiatkowski). Organizacyjny i sportowy postęp powinien być widoczny już w najbliższym sezonie.

Czy Legia wykona także postęp pod względem szkoleniowym? Nowy pomysł sekcji to budowa akademii, która w perspektywie kilku lat ma zapewnić Legii dopływ wychowanków. - Chcemy powołać Akademię Koszykówki Legii Warszawa pod patronatem Czarka Trybańskiego, mamy już daleko zaawansowane plany, jeśli chodzi o strukturę i funkcjonowanie - mówi Robert Chabelski, wieloletni zawodnik i trener Legii, obecnie także prezes sekcji.

- Mam nadzieję, że Czarek będzie twarzą, ikoną, magnesem tej akademii. Wychowanek Legii, pierwszy Polak w NBA - możliwe, że będziemy robić kampy z jego udziałem, mamy nadzieję, że to zadziała - dodaje Chabelski. A Trybański podkreśla, że wiodąca rola w tym projekcie, którą zaproponowała mu Legia, przekonała go do powrotu na Bemowo. - Nasze drogi się zeszły - ja marzyłem o pracy z dziećmi, Legia potrzebowała kogoś z doświadczeniem - mówił w poniedziałek Trybański.

Skąd u niego takie zainteresowanie szkoleniem młodzieży? - Kiedy grałem jeszcze w NBA, kluby często organizowały spotkania z dziećmi - coś na wzór tego, co robi teraz w Polsce Marcin Gortat. Bardzo mi się to spodobało. Potem, gdy przestałem grać w NBA, ale byłem w USA zawodnikiem NBDL, skończyłem kursy trenerskie organizowane przez NBA w tym kierunku. Zafascynowało mnie to, chciałbym to robić w przyszłości - tłumaczy nowy koszykarz Legii.

Jak będzie wyglądała jego rola w akademii? - Te kwestie są jeszcze do ustalenia. Na pewno będę chciał pomóc środkowym, którzy będą grali w Legii, podzielić się z nimi moim doświadczeniem - mówi Trybański. - Akademia to projekt długofalowy, który nie powstanie z dnia na dzień. Ja miałbym w nim zachęcać dzieci do uprawiania koszykówki przy klubie. Czy będę trenerem? To może za dużo powiedziane, ale w tym kierunku będę szedł - dodał 35-letni środkowy, który podkreślił jednak, że przede wszystkim jest zawodnikiem, a gra w koszykówkę wciąż sprawia mu radość.

Akademia ma ruszyć we wrześniu. Legia zacznie od Bemowa, na którym jest zadomowiona. - W tej dzielnicy jest osiem szkół, z których chcemy wyciągnąć jak najwięcej dzieci, zaproponować im zabawę w koszykówkę - mówi Chabelski. - Od tego trzeba zacząć, to jest rzecz, które inne kluby robią od dłuższego czasu, a u nas, przez zawirowania organizacyjne w poprzedniej dekadzie, tego brakowało. Najwyższa pora, by zacząć to odbudowywać.

Legia od kilku lat próbuje reaktywować grupy młodzieżowe - w tej chwili funkcjonują cztery: roczniki 1996-97 prowadzi Chabelski, 1998-99 - Piotr Lewandowski, 2000 - Piotr Bakun, a chłopców urodzonych w latach 2001-04 - Rafał Holnicki-Szulc. - Utrzymujemy te cztery grupy, ale mamy też nadzieję, że już z wrześniowego naboru powstaną nowe - mówi prezes Legii. - Wyobrażamy sobie to tak, że podstawowa praca będzie odbywała się w szkołach, a co zdolniejsi chłopcy będą zapraszani do wyselekcjonowanej grupy, którą prowadził będzie trener klubu, akademii, odpowiedzialny za dany rocznik. Podobnie jest to zorganizowane przez Rosę w Radomiu.

Co z trenerami? - Potrzebujemy więcej trenerów, niż mamy ich obecnie i to też jest nasze zadanie - znaleźć ich - przyznaje Chabelski. - Możliwe, że na początku będą to pasjonaci koszykówki, nauczyciele, których będziemy chcieli znaleźć w szkołach. Jeśli będą chcieli podpisać się pod naszym projektem, to złożymy im propozycję realizowania jakiegoś programu.

- Powtarzam - na początku będzie to żmudna praca, proces budowy akademii będzie długi - zaznacza prezes. - Będzie nam jednak zależało, by zachęcać do tego jak najwięcej szkół, nauczycieli, dzieci, bo z ilości najłatwiej przejść do jakości. Za kilka lat chcemy mieć swoich wychowanków.

Czy koszykarska Legia będzie korzystać ze wzorców piłkarskiej, która rozwija swoją akademię? - Nasz projekt będzie raczej autorski, bo w piłce nożnej jest jednak inaczej - każdy rodzic chciałby, żeby jego dziecko było Messim lub Ronaldo, LeBron lub Wade dla wielu rodziców są jednak anonimowi. Dzieci do koszykówki będzie nam pozyskać trudniej, choć wzorce piłkarskiej Legii są doskonałe i nie ulega wątpliwości, że jeśli będzie potrzeba, to dostaniemy od nich wsparcie organizacyjne lub marketingowe - mówi prezes.

Skąd Legia weźmie pieniądze na akademię? - W dalszym ciągu będziemy starali się - jak większość klubów w Warszawie - ubiegać się o dofinansowanie z miasta. Od wielu lat korzystamy ze środków dzielnicy Bemowo czy budżetu miasta i dalej będziemy na tym bazować. Ale mamy też nadzieję, że uda nam się pozyskać sponsorów dla tego projektu. Pierwsze sygnały już są - mówi Chabelski.



Więcej o: