Sport.pl

Guilherme: Chciałbym odwdzięczyć się Legii za zaufanie, którym mnie obdarzyła

- Piłka nożna to gra błędów i niespodzianek. Czy ktoś spodziewał się tego, że Braga będzie w finale Ligi Europy? Jeżeli chodzi o infrastrukturę i wielkość klubu, to Legia jest dużo większa od Bragi. W związku z tym, jeśli Braga mogła sobie poradzić, to czemu Legia miałaby sobie nie dać rady? - mówi o szansach mistrza Polski w europejskich pucharach jego skrzydłowy Guilherme.


Brazylijczyk do Legii trafił w przerwie zimowej na zasadzie rocznego wypożyczenia. Warszawski klub jednocześnie zagwarantował sobie opcję pierwokupu zawodnika. Choć ten w ekstraklasie zagrał dotychczas zaledwie dwukrotnie, to za swoje występy zebrał same pochlebne recenzje. Były zawodnik Bragi z marszu został wiodącą postacią w drużynie Henninga Berga, a przez ekspertów chwalony był głównie za swoją przebojowość.

Przebojowe wejście Brazylijczyka do polskiej ligi zastopowane zostało przez pechową kontuzję, której piłkarz doznał na jednym z treningów. Guilherme w poniedziałek wrócił do ćwiczeń z pełnym obciążeniem, jednak, jak sam podkreśla, nie jest jeszcze w stu procentach gotowy do gry. Mało prawdopodobny jest zatem występ Gui w niedzielnym starciu z Zawiszą Bydgoszcz.

- Kontuzja jest wyleczona. Wszystko jest w porządku. Jestem w normalnym treningu, teraz pozostaje kwestia odzyskania zaufania do samego siebie i do kontuzjowanej nogi. Trzeba wrócić do rytmu meczowego i do tego, co lubię robić najbardziej, czyli grania w piłkę. Nie czuję się jednak przygotowany na tyle, żeby zagrać z Zawiszą - powiedział w rozmowie z serwisem Ekstraklasa.net skrzydłowy Legii.

Guilherme miniony sezon spędził w rezerwach portugalskiej Bragi, gdzie w 32 meczach strzelił 3 gole. Wcześniej jednak Brazylijczyk znalazł się w kadrze pierwszego zespołu zgłoszonego do rozgrywek Ligi Europy. Czy Legię można porównać do zespołu, który w sezonie 10/11 awansował do finału LE? - Uczestniczyłem w rozgrywkach europejskich w poprzednim klubie i uważam, że Legia ma przynajmniej tak samo dobrych piłkarzy. Nie mówiąc o trenerze, który jest wybitnym szkoleniowcem. W związku z tym, nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy mieć jakiekolwiek kompleksy - stwierdził Gui.

- Piłka nożna to gra błędów i niespodzianek. Czy ktoś spodziewał się tego, że Braga będzie w finale Ligi Europy? Jeżeli chodzi o infrastrukturę i wielkość klubu, to Legia jest dużo większa od Bragi. W związku z tym, jeśli Braga mogła sobie poradzić, to czemu Legia miałaby sobie nie dać rady? Jest 11 chłopaków na 11 chłopaków z drugiej strony i gramy - z optymizmem ocenia szanse mistrza Polski w europejskich pucharach Brazylijczyk.

Gui związał się z Legią roczną umową. Po jej wygaśnięciu warszawski klub będzie miał możliwość wykupienia zawodnika. Czy on sam wiąże ze stolicą długofalowe plany, czy też traktuje Legię jako szansę na powrót do poważniejszej, europejskiej piłki?

- Nie chciałbym, żeby myślano, że Legia jest dla mnie odskocznią do kolejnego klubu. Trudno, żebym trenując i grając dla Legii myślał od razu o jakimś innym klubie. Chciałbym odwdzięczyć się Legii za zaufanie, którym mnie obdarzyła. Chciałbym jak najlepiej grać i trenować, zdobyć to, co jest do zdobycia, czyli póki co mistrzostwo Polski. A później dalej... rozgrywki europejskie, Puchar Polski i tak dalej. Nie ma co się wgłębiać, co będzie w dalekiej przyszłości, mówmy o tym, co jest teraz - zapewnił Guilherme.

Więcej o: