Sport.pl

Deleu o decyzjach Komisji Ligi: To skandal! Oni faworyzują Legię

- Jest dla mnie oczywiste, że Komisja Ligi faworyzuje Legię, a to na tyle dobry zespół, że nie trzeba mu dodatkowo pomagać. Ostatnie decyzje to skandal! - mówi obrońca Lechii Deleu. Skąd tak ostre słowa Brazylijczyka?


Dwa ostatnie mecze Lechii miały bardzo burzliwy przebieg. Najpierw to zespół z Gdańska kończył spotkanie w "9" (z Cracovią), a w kolejnym dwie czerwone kartki zobaczyli dla odmiany piłkarze rywala, czyli Legii Warszawa. W obu przypadkach poszkodowane kluby złożyły odwołanie do Komisji Ligi z prośbą o anulowanie jednej z czerwonych kartek: w przypadku Lechii dla Deleu, w przypadku Legii dla Jakuba Wawrzyniaka.

W sprawie Brazylijczyka odwołanie nie przyniosło skutku, choć według większości obserwatorów Deleu nie faulował w polu karnym napastnika Cracovii Dawida Nowaka i czerwona kartka została pokazana niesłusznie (sporna sytuacja TUTAJ). Jeden z najlepszych piłkarzy Lechii w tym sezonie musiał więc pauzować w spotkaniu z Legią.

Dużo przychylniej został potraktowany Wawrzyniak, choć Kolegium Sędziów, które zgodnie z procedurami zawsze proszone jest o wykładnię, stwierdziło, że w tej konkretnej sytuacji decyzja Tomasza Musiała była słuszna (zobacz TUTAJ). Komisja Ligi postanowiła jednak zignorować ten głos i anulowała czerwoną kartkę dla Wawrzyniaka. Bardzo oburzony tymi decyzjami jest Deleu.

- To skandal! Jest dla mnie w 100 procentach oczywiste, że Komisja Ligi faworyzuje Legię - podkreśla piłkarz w rozmowie z trojmiasto.sport.pl. - Moja sytuacja była dużo bardziej klarowna, niemal wszyscy eksperci twierdzili, że czerwona kartka została pokazana niesłusznie. Ale kara została utrzymana. Kto wie, czy ta czerwona kartka nie byłaby anulowana, gdyby w następnej kolejce naszym rywalem był jakiś inny zespół niż Legia. A tak trzeba było osłabić przeciwnika. Jednak Pan Bóg czuwał i wygraliśmy ten mecz 2:0. A wracając do Legii - to bardzo dobry zespół i naprawdę nie trzeba mu pomagać przy zielonym stoliku - zaznacza Deleu, który bardzo żałuje, że nie mógł zagrać w meczu z mistrzem Polski.

- Każdy piłkarz w tej lidze chce i lubi grać przeciwko Legii, bo to zawsze wyjątkowe mecze. Można się sprawdzić na tle silnego rywala i jeszcze bardziej wypromować. Cieszę się, że koledzy spisali się tak dobrze, rozegrali jedno z najlepszych spotkań w sezonie i zasłużenie wygrali. Ja już myślę o sobotnim meczu z Górnikiem w Zabrzu (godz. 20.30, relacja na żywo na trojmiasto.sport.pl) - podkreśla Brazylijczyk.

Wciąż niepewna jest przyszłość Deleu, gdyż jego kontrakt z gdańskim klubem upływa w czerwcu 2014 roku. I choć na każdym kroku podkreśla on, że Lechia już na zawsze pozostanie w jego sercu i po zakończeniu kariery chciałby zamieszkać w Gdańsku, nie wyklucza zmiany klubu.

- Jestem po pierwszych rozmowach w sprawie przedłużenia umowy, ale na razie się nie dogadaliśmy. Czy po sezonie odejdę, w tej chwili naprawdę nie wiem. Jakieś zainteresowanie innych klubów jest, ale to póki co czyste spekulacje. Zależy mi na tym, żeby do końca sezonu jak najlepiej grać dla Lechii, a co będzie potem, okaże się za kilka miesięcy - podsumowuje Deleu.

Czy Komisja Ligi faworyzuje Legię? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: