Sport.pl

Jakub Kosecki: Teraz żałuję, że powiedziałem o sytuacji z Ceesayem

- Teraz żałuję, że powiedziałem o całej sytuacji, ale na życie zarabiam nogami, dlatego tak zareagowałem - mówi Warszawa.sport.pl Jakub Kosecki. W maju skrzydłowy Legii miał scysję z obrońcą Lecha Kebbą Ceesayem podczas meczu w Warszawie. Spotkanie Lecha z Legią w niedzielę, o godz. 18.00 Relacja Z Czuba i na żywo w Sport.pl.


W niedzielę o 18 Lech podejmuje Legię (relacja na Warszawa.sport.pl), więc odżywają historie związane z rywalizacją obu drużyn. W tym ta najnowsza, z maja tego roku, kiedy w trakcie meczu, który Legia wygrała 1:0 i znacznie przybliżyła się dzięki temu do mistrzostwa, Kebba Ceesay miał grozić Koseckiemu, że połamie mu nogi.

Co teraz mówi na ten temat Kosecki? - Z mojej strony nie ma złośliwości wobec Ceesaya - mówi piłkarz Legii. - Podam mu rękę przed meczem. Mam coś do udowodnienia kibicom w Poznaniu, którzy uważali, że zrobiłem mu krzywdę.

- Teraz żałuję, że powiedziałem o całej sytuacji, ale na życie zarabiam nogami, dlatego tak zareagowałem - dodał Kosecki. W majowym spotkaniu obaj piłkarze często i ostro rywalizowali na boisku.

- W niedzielę na pewno nie odstawię nogi. Atmosfera na stadionie i 40 tysięcy kibiców nie będzie miało na mnie wypływu. Jestem piłkarzem, który nie odczuwa żadnego stresu. Udowodniłem to w wielu meczach.

Ceesay przed niedzielnym meczem też tonuje nastroje dotyczące rywalizacji między nim a legionistą: - Nie wracam już myślami do tego, co było w poprzednim naszym meczu z Legią między mną a Kubą Koseckim. Wiem, że po tamtym meczu było wszędzie głośno o naszych starciach, było mnóstwo emocji. Teraz jednak mówię wyraźnie: czeka nas nie mecz Ceesay kontra Kosecki, a mecz Lech kontra Legia - mówi obrońca Lecha.

Więcej o: