Sport.pl

Historia bólu Michała Masłowskiego: Mogłem skończyć na wózku. Miałem depresję

- Najgorsze zaczęło się w dniu rewanżowego meczu z Kukësi w eliminacjach Ligi Europy. Nie mogłem wstać z łóżka. Przyszedł trener Berg i zbladł. Wyglądałem jak śmierć - mówi Michał Masłowski o swoich problemach zdrowotnych w wywiadzie dla Polska ?The Times?.
Masłowski trafił do Legii z Zawiszy Bydgoszcz w styczniu 2015 roku. Kosztował 800 tys. euro, co w polskich warunkach jest bardzo wysoką kwotą. Przy Łazienkowskiej wiązano z nim wielkie nadzieje, jednak on na boisku prezentował się przeciętnie.

- Problemy piłkarza rozpoczęły się latem 2015 roku. Od pewnego czasu miałem dziwne objawy. A to czułem palenie w plecach, a to uciążliwe swędzenie nogi. Z lekarzami kilkukrotnie robiliśmy prześwietlenia, ale nie wychodziło na nich nic szczególnego. A więc trenowałem - mówi Masłowski dla Polska "The Times".

Sytuacja zdrowotna się komplikowała. - Nie mogłem stanąć na palcach, nie mogłem się wybić, kolano mi uciekało. Pojawiał się niedowład. Najgorsze zaczęło się w dniu rewanżowego meczu z Kukësi w eliminacjach Ligi Europy. Rano mnie złożyło. Obudziłem się bez czucia w nodze. Nie mogłem wstać z łóżka. Przyszedł trener Berg i zbladł. Wyglądałem jak śmierć.

Okazało się, że Masłowski miał podwójny ucisk przepukliny na nerw w okolicach kręgosłupa. Nerwy nie zostały uszkodzone. - Dzięki Bogu nerwy nie zostały uszkodzone, bo w najgorszym wypadku mógłbym skończyć nawet na wózku inwalidzkim.

Czemu trenował z bólem? - Uparty jestem - twierdzi 27-latek. - Mam wysoki próg bólu. Jestem w stanie funkcjonować nawet wtedy, gdy inni już dawno byliby wykluczeni z aktywności - mówi. O problemach nie wiedzieli nawet koledzy z drużyny.

Masłowski przeszedł operację w Rzymie. Po niej miesiąc leżał w domu. - Gdy mama mnie zobaczyła, popłakała się. Miałem depresję. Wtedy nie zdawałem sobie z tego sprawy. Przestałem odbierać telefony, nie wychodziłem z domu. Codziennie robiłem to samo: rano się rozciągałem, było fajnie, a następnego dnia znów wszystko bolało. Nie było efektów. I wpadłem w apatię. Wszystko miałem w dupie. Nawet hejt w internecie.

W Legii Masłowski jest nazywany niewypałem transferowym. - W Warszawie jestem spalony. Wiem, że zawiodłem. Nie tylko kibiców, ale i siebie. Zgodziłem się na tę rozmowę, żeby pokazać wszystkim, że świat nie jest czarno-biały. Niech to będzie przestroga. Zdrowie trzeba szanować. Dlatego teraz zaczynam nowe życie.



8 najlepszych cytatów Stanisława Czerczesowa. The best of![RANKING SPORT.PL]


Zdjęcie ADIDAS KOSZULKA LEGIA WARSZAWA DOMOWA S86370 Zdjęcie ADIDAS Krótkie Spodenki/Szorty LEGIA WARSZAWA G72129 Zdjęcie Legia Warszawa shaker proteinowy Buchsteiner
ADIDAS KOSZULKA LEGIA WARSZ... ADIDAS Krótkie Spodenki/Szo... Legia Warszawa shaker prote...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info


Więcej o:
Komentarze (8)
Historia bólu Michała Masłowskiego: Mogłem skończyć na wózku. Miałem depresję
Zaloguj się
  • konradmarburg

    Oceniono 2 razy 2

    Sorry, ale jakoś mnie to nie chwyta. Nie on jeden ma problemy. Byli piłkarze, którzy dużo więcej osiągnęli, mimo poważniejszych problemów ze zdrowiem. I jeszcze te gadki o depresji. Użalanie się jak nastolatka. Taki Novak Djoković trenował w bunkrze, kiedy dookoła szalała wojna. A ten się żali, bo ma "codziennie robił to samo".

  • 6nine9

    0

    Szacun dla Maslowskiego, co jednak nie zmienia faktu ze nie zagral w Legii ani jednego bardzo dobrego meczu, ani przed tą kontuzją, ani po niej.

    Po dlugiej kontuzji jeszcze w Zawiszy (pauzowal wtedy 6 czy 9 miesiecy) nie wrocil do formy i gryt, dla ktorej go kupiono.

  • lborkowski

    Oceniono 2 razy 0

    Jasne, niewiele jest spraw czarno-białych. Szczególnie w życiu sportowca-ma kilka lat na realizację marzeń. I ludzie też są różni: jedni radzą sobie bez nogi, inni, jak >konradmarburg<, bez głowy.
    Panie Michale!, jeszcze wszystko przed Panem.

  • terapia111

    Oceniono 1 raz -1

    Panie Masłowski. Dlaczego żaden psycholog sportowy w Legii nie pomógł? Zwracał sie Pan do któregoś? Są tam naprawdę profesjonaliści- z niektórymi " robiłem" podyplomówke z psychologii sportu i wiem że znają sie na swojej pracy. pozdr

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX